Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

MAJ 2003 NUMER 576



Miesięcznik Znak, nr 576

Gdzie jest Europa?

 


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 

 

 

Temat miesiaca Temat miesiąca:

Definiowanie Europy,

Henryk Woźniakowski

Definiowanie Europy przypomina nierozwiązywalne zadanie typu "kwadratura koła". Jakkolwiek bowiem byśmy Europę zdefiniowali, zawsze poza zasięgiem definicji pozostaną cechy, które uznać należy za istotne, obszary, które nie bez racji aspirują do miana europejskich, ludzie, którym nie powinniśmy odmawiać tytułu Europejczyków. Europa jest jak żyrafa: zwierzę łatwe do zidentyfikowania, trudne jednak do zdefiniowania. Zdaniem Normana Daviesa historii europejskiej nie da się zdefiniować, co oznacza, że nie da się określić jej przedmiotu. Trzeba go zatem opisać - stwierdził Davies. I tak powstało jego znane dzieło liczące sobie w polskim wydaniu z górą 1400 stron.

A jednak prób odpowiedzi na pytanie, czym jest Europa, nie brakuje i, jak się zdaje, zapotrzebowanie na te odpowiedzi wzrasta, zwłaszcza teraz, kiedy Europa zmierza do scalenia i do zbudowania struktur politycznych i gospodarczych odpowiednich wobec wyzwań, jakie stawiają procesy globalizacji i radykalne zmiany mapy politycznej i gospodarczej świata. Jakie zatem kategorie stosowane są najczęściej w próbach zdefiniowania tego bytu, jakim jest Europa?

Jasne jest, że najłatwiej sięgnąć po kategorie geograficzne - nikt nie zaprzeczy, że Europa wiąże się z obszarem. O ile jednak zachodnie, północne i południowe rubieże wytyczyć łatwo, to wschodnia granica Europy jest i zawsze była umowna. U schyłku starożytności i w średniowieczu wytyczała ją linia bieg-nąca od cieśniny Hellespont po rzekę Don i dalej ku północy; w późniejszym okresie próbowano przesuwać ją na wschód aż wreszcie z początkiem XVIII stulecia oparto ją o Ural, lecz nie jest pewne, komu należy być za to wdzięcznym: czy Strahlenbergowi, szwedzkiemu oficerowi w rosyjskiej służbie, czy w tym samym czasie piszącemu Wasilijowi Tatiszczewowi, historykowi Rosji. Tak czy inaczej umowność wschodniej granicy Europy, która geograficznie biorąc tworzy raczej zachodni półwysep Azji niż odrębną całość, jest - może nie najważniejszą - przyczyną ograniczonego charakteru definicji geograficznej.

Wedle kategorii historycznej Europa stanowi szczególnego rodzaju wspólnotę dziejów. Państwa, które - by odwołać się do metafory Ortegi y Gasseta - niczym pszczoły z przewróconego ula wyfrunęły z pogruchotanego Cesarstwa Rzymskiego, przez z górą półtora tysiąca lat żyły wspólną historią, powiązane siecią porozumień, przymierzy, koalicji, kombinacji dynastycznych, podzielone konfliktami, często niezwykle krwawymi, które jednak - znów odwołując się do Ortegi - były, aż do totalnych wojen XX wieku, "konfliktami w rodzinie". Nie bez znaczenia dla tego kierunku definiowania Europy są historyczne koncepcje europejskiej jedności: karolińska, ottońska, habsburska czy nawet napoleońska. Niemały wpływ na historyczne poczucie tożsamości miały również wielkie lęki Europy: w średniowieczu przed Mongołami, w wiekach XV-XVII przed Turkami, a także strach przed własnymi wytworami, jakimi były totalitaryzmy: faszystowski i komunistyczny.

Zapewne najczęściej jednak próbuje się zdefiniować Europę w kategoriach kulturowych. Definicje te różnią się w zależności od tego, na jakie składniki kultury kładzie się w nich największy nacisk. Najchętniej wspomina się zatem o jej źródłach, przeważnie - idąc śladem Paula Valéry?ego - trzech. Symbolicznie upatruje się ich w Atenach (skąd pochodzi dziedzictwo racjonalności i świadomości wolnego obywatela), w Rzymie (który dał wzór państwa, władzy, prawa i pokoju) i w Jerozolimie (skąd przyszły idea monoteistyczna i przede wszystkim - chrześcijaństwo). Demityzacja świata materialnego a zarazem jego godność, które umożliwiły naukę; pojęcie człowieka jako osoby, które umożliwiło rozwój wolności; liniowe pojęcie czasu, które wyprowadziło nas ze świata mitu w świat historii i odpowiedzialności; paradoksy caritas; "tematyczne" oddziaływanie chrześcijaństwa na dwa tysiąclecia architektury, muzyki, malarstwa, literatury; cywilizacyjna i jednocząca Europę działalność zakonów - to tylko niektóre strumyki płynące ze źródła w Jerozolimie. Lecz pochodzące z tych trzech źródeł treści i tendencje pod niejednym względem są wzajemnie sprzeczne: stąd definicja kulturowa upatruje niekiedy swoistości Europy w nieusuwalnych a twórczych antynomiach, towarzyszących jej od zarania. Denis de Rougemont widzi dynamikę Europy w napięciach między innymi pomiędzy wiecznym i doczesnym, wolnością i odpowiedzialnością, innowacją i tradycją, osobą i wspólnotą, duchem i literą, mitem i nauką, rewolucją i reformą, herezją i ortodoksją itd. Z tą dialektyką wiążą się szczególne znamiona umysłu europejskiego, który również może pełnić dla Europy rolę czynnika definiującego. Specyficzne europejskie poczucie humoru, starsza niż Oświecenie wiara w postęp, poszukiwanie oryginalności (a nie kanonu), wiedza pochodząca z edukacji (a nie inicjacji), krytycyzm prowadzący do kwestionowania wszelkich pewników i zastanego ładu, dążenie do przekraczania ograniczeń, obalania tabu, do rewolucji - oto niektóre cechy umysłu europejskiego. Taka definicja prowadzi niektórych do całkowitego oderwania pojęcia Europy od geografii i do formuły twierdzącej, że Europa jest tam, gdzie są Europejczycy. Kulturową definicją będzie również ta, która odwołuje się do wartości, aczkolwiek biorąc pod uwagę ewolucję stosunku do tychże w czasie, usiłuje ona uchwycić nie tyle istotę Europy w ogóle, co jej istotę dzisiaj. I tak, w katalogu "wartości", z pomocą którego Europa chce się dziś samookreślić, można wymienić - sięgając do projektu Traktatu Konstytucyjnego i do Karty Praw Podstawowych - godność człowieka, wolność, równość, solidarność, bezpieczeństwo, sprawiedliwość, własność, prawa człowieka, państwo prawa, szacunek dla różnych tradycji, demokrację. Poprzez określone hierarchizowanie tych wartości Europa będzie się odróżniała od innych obszarów wchodzących w skład cywilizacji Zachodu.

Do istoty Europy dzisiejszej - a może nawet jutrzejszej - odnosi się definicja odwołująca się do kategorii politycznych, która powiada, że Europa tam sięga, gdzie sięgnie przyszła Unia Europejska, inaczej mówiąc: tam, gdzie sięga wola formułowania wspólnych interesów i celów, przyobleczonych w instytucjonalny kształt. W świetle tej definicji zatem, jeśli któryś z krajów aspirujących obecnie do Unii Europejskiej sprzeciwiłby się przystąpieniu, tym samym "wypisałby się" z Europy będącej wspólnotą "woli" politycznej.

Europę przyszłości definiuje się niekiedy przy pomocy kategorii normatywnych. Europa - powiada Gerard Delanty - jest kulturowo pluralistyczna i staje się postnarodowa. Należy zatem odrzucić wszelkie próby etnokulturowego, substancjalnego określania Europy i odwołać się do idei postnarodowego obywatelstwa, angażującego obywateli do nie tylko formalnego udziału w życiu publicznym i budowaniu instytucji wielokulturowej Europy.

Wydaje się, że z wyjątkiem bodaj ostatniej, wszystkie wspomniane wyżej drogi definiowania zmierzają w jednym kierunku i z każdej z nich można wielowymiarowy przedmiot definiowany obejrzeć pod nieco innym kątem, co ostatecznie przybliża nas do - zapewne nigdy w pełni nieuchwytnej - prawdy o Europie.

HENRYK WOŹNIAKOWSKI, ur. 1949, publicysta, tłumacz, prezes SIW Znak.




 

POCZĄTEK STRONY


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


SIW ZNAK

E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

 

Š Copyright by Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK
Strona wykonana przez J. Kucharskiego i M. Samka