|

Społeczeństwo nieobojętnych
Wspieranie
w chorobie
Dorota Zańko
Pomysł zrodził się pod wpływem życiowych doświadczeń - Ewa Preisner
przez półtora roku towarzyszyła umierającej na raka bliskiej osobie.
Przez wiele miesięcy z konieczności obserwowała niezwykle trudną sytuację
chorych w polskich szpitalach, gdzie rzadko zdarza się, by zabiegany
lekarz miał czas przysiąść na łóżku oszołomionego nagłą wiadomością
o ciężkiej chorobie człowieka i, jak wyraziła się jedna z pacjentek
oddziału onkologicznego, "tak po prostu powiedzieć mu, co go czeka".
Pomóc mu w ten sposób wydobyć się z szoku, lęku przed nieznanym,
straszliwego osamotnienia i zachęcić do podjęcia walki z chorobą. Przywrócić
mu tożsamość, którą przyjęty na oddział i przebrany w szpitalną
piżamę człowiek natychmiast traci.
Ewa Preisner postanowiła podjąć próbę otoczenia opieką osób zmagających
się z chorobą nowotworową i ich rodzin. Działać na rzecz zmiany
podejścia do tej choroby, zarówno wśród pacjentów, jak wśród lekarzy.
W maju 1999 roku powstało w Krakowie Stowarzyszenie Wspierania
Onkologii Unicorn. "Jaka jest rzeczywistość służby zdrowia - wiadomo.
Można obrazić się na realia, można też chcieć je zmieniać", mówi działająca
w Stowarzyszeniu Joanna Dunikowska.
Unicorn jest organizacją pozarządową działającą w oparciu o pracę
społeczną członków i sympatyków. Fundusze na działalność pozyskiwane
są ze składek i darowizn oraz organizacji imprez charytatywnych:
odbywającego się raz w roku balu pod nazwą Sen Nocy (Jesiennej, Zimowej...),
loterii fantowej podczas "święta" ulic Brackiej i Gołębiej,
koncertów, aukcji, wystaw.
W roku
2001 Collegium Medicum i Szpital Uniwersytecki przekazały Stowarzyszeniu
kilka pomieszczeń przy ulicy Kopernika 19E. Remont sfinansowany został dzięki wsparciu krakowskich firm pozyskanych
dla tej akcji. W styczniu 2002 Unicorn po raz pierwszy otworzył
chorym drzwi do swojego lokalu. Miało być jak w domu, są więc domowe
meble, rośliny na oknach, na barwnych płaszczyznach ścian rysunki
w stylu Miró i dużo kolorów. W małej kuchni kawa, herbata
i ciasteczka.
Chorym,
którzy przychodzą do Domu, proponuje się różne zajęcia: udział w
grupach wsparcia, spotkania w Klubie Pacjenta, zajęcia terapeutyczne,
możliwość skorzystania z porady psychoonkologów (psychoonkologia,
również w Polsce, staje się stopniowo odrębną dziedziną psychologii).
Pacjentki po mastektomii mogą uczestniczyć we wspólnej gimnastyce
(niezbędnej po tej operacji i łatwiejszej w grupie niż w domu, gdzie
samemu często trudno się do niej zmobilizować), odbywać rehabilitację
w wodzie (zajęcia w Aqua Parku) i brać udział w zajęciach edukacyjnych,
podczas których można poznać terapie wspomagające leczenie czy dowiedzieć
się czegoś więcej na temat koniecznej diety. To jedna forma działalności.
Inna to
finansowe wspomaganie krakowskiej onkologii: zakupy sprzętu medycznego,
opłacanie serwisu akceleratora liniowego, pomoc w wydawaniu literatury
fachowej. Dwukrotnie Unicorn sfinansował wyjazdy lekarzy na konferencje
naukowe w Polsce i we Francji.
Raz w roku
Stowarzyszenie organizuje również Spotkania Otwarte pod nazwą Żyj
z chorobą nowotworową. "Mamy nadzieję, że staniemy się pomostem
między światem ludzi leczących i leczonych. Dla jednych ostoją i
podporą, dla drugich przewodnikiem i współczującym, świadomym towarzyszem",
mówi Ewa Preisner.
Od stycznia
2004 działalność Stowarzyszenia wspomagają specjalnie przeszkoleni
wolontariusze - studenci medycyny, psychologii i pedagogiki oraz
uczniowie wyższych klas licealnych. Joanna Dunikowska, która jest
koordynatorem wolontariatu, podczas II Spotkania Szkoleniowo- Naukowego
na temat Pacjent - pielęgniarka. Partnerzy w działaniu
zachęcała personel medyczny do korzystania z ich pomocy: "Wy, Panie
Pielęgniarki, najlepiej znacie potrzeby swoich pacjentów. Wiecie,
kogo nikt nie odwiedza w szpitalu i komu sen z powiek spędza pozostawiony
w domu potrzebujący pomocy współmałżonek, wiecie, kto po leczeniu
szpitalnym powróci do pustego mieszkania, potraficie też wskazać
pacjenta odczuwającego wielką potrzebę mówienia, a którego nie jesteście
w stanie wysłuchać, bo macie zbyt dużo obowiązków w Waszej ciężkiej
pracy..."
Wolontariusze
towarzyszyć będą chorym w szpitalach, podtrzymywać ten kontakt po
ich powrocie do domu, wykonywać proste zabiegi pielęgnacyjne, robić
zakupy, odprowadzać na badania... Mogą też zajmować się dziećmi
chorego czy też pomagać jego rodzinie. Od życzliwego podejścia pracowników
służby zdrowia do tych młodych ludzi bardzo wiele zależy. Można
dobrze spożytkować ich dobrą wolę i wrażliwość, można też ich potraktować
jak dodatkowy kłopot, co szybko wyczują. Zniechęceni, mogą odejść
i więcej nie wrócić. Ważną rzeczą jest też popularyzacja tych działań
wśród chorych, którzy najczęściej nie wiedzą, że mogliby zwrócić
się z prośbą o taką pomoc.
Osoby działające
w Unicornie nie mają złudzeń, że uda im się pozyskać wielkie fundusze,
które znacząco poprawią sytuację w szpitalach onkologicznych. Chcą
raczej tworzyć wokół onkologii nowy klimat i pewnego rodzaju lobby.
Uczyć utożsamiania się z cierpiącym człowiekiem i czynnego współczucia.
Tworzyć z chorymi wspólnotę. Przeciwdziałać rutynie w podejściu
do pacjentów, która niepotrzebnie powiększa ich cierpienie, i uczyć
godnego ich traktowania.
Ich pragnieniem jest zorganizowanie w tym roku europejskiego zjazdu
organizacji wspierających onkologię. Byłby to sposób przeszczepienia
zachodnich wzorów myślenia o chorobie nowotworowej na polski grunt.
www.unicorn.org.pl
tel./fax: +12 432 61 00
konto Stowarzyszenia:
Bank PKO PB S.A. I/OC Kraków
08 1020 2892 0000 5002 0017 2874
POCZĄTEK
STRONY |