|
TEMAT MIESIĄCA:
Posługa myślenia.
60-lecie miesięcznika "Znak"
W 1997 roku Jan Paweł II mówił do intelektualistów zgromadzonych w kolegiacie Świętej Anny w Krakowie:
Niewiele jest rzeczy równie ważnych w życiu człowieka i społeczeństwa, jak posługa myślenia. "Posługa myślenia",
o której mówię, to w swej istocie nic innego jak służba prawdzie w wymiarze
społecznym. Każdy intelektualista, bez względu na przekonania, jest
powołany do tego, by kierując się tym wzniosłym i trudnym ideałem, spełniał funkcję sumienia krytycznego wobec
tego wszystkiego, co człowieczeństwu zagraża lub co go pomniejsza.
Słowa Jana Pawła II są drogowskazem także dla naszego
miesięcznika, który od sześćdziesięciu lat próbuje prowadzić
swych Czytelników po zawiłych ścieżkach współczesnego
świata nauki, filozofii, teologii, literatury, polityki. Zgodnie
ze wskazaniami naszych Ojców Założycieli - Hanny Malewskiej, Stanisława Stommy, Stefana Swieżawskiego, Jerzego
Turowicza (wymieniając tylko nieżyjących) - piórem naszych
autorów stawiamy wnikliwe pytania, szczerze i z odwagą szukając na nie odpowiedzi.
Od redakcji
Spis treści czerwcowego numeru "Znaku"
"W tym znaku zwyciężysz".
Krótka historia miesięcznika "Znak"
JANUSZ PONIEWIERSKI
Praca w miesięczniku była "radosna, ale znojna, bo "Znak" nie miał pieniędzy" - opowiadał później Stanisław Stomma.
"Kiedyś urząd finansowy unieważnił nam księgi i zastosował taki domiar podatkowy, że zapłacenie go było zupełnie
niemożliwe. Spłacaliśmy po trosze, ratami, z tych zaległości nigdy się nie wykopaliśmy, aż do zamknięcia "Znaku"
w roku 1953". Pod kierunkiem Malewskiej i Stommy wyraźnie zarysowała się linia programowa pisma. Żartobliwie mówiono
o niej, że wyznaczają ją trzy terminy: tomizm, atomizm i stommizm.
Przeczytaj fragment
Przed użyciem wstrząsnąć
PIOTR GRACZYK
Jesteśmy Europejczykami - tak o sobie mówimy. Ale kto to taki - "my"? Słówko to wskazuje na coś, co łączy ponad
wszystkimi podziałami; sugeruje istnienie czegoś w rodzaju najmniejszego wspólnego mianownika dla pewnej historycznej
rozmowy czy sporu. Jednak kształt tego "wspólnego mianownika" nie jest być może niezależny od treści owej rozmowy -
a skoro tak, to słówko "my" nie odsyła jedynie do czegoś uniwersalnego, ale również do czegoś, co zrodziło się w
Europie i co w pewnym sensie jest Europą.
Przeczytaj fragment
ZDARZENIA - KSIĄŻKI - LUDZIE
Eros i logos
ARKADIUSZ ŻYCHLIŃSKI
Martin Heidegger był prawdziwie namiętnym autorem listów. W roku 1986 opublikowano ich pierwszy tom, sukcesywnie zaczęły pojawiać
się kolejne książki. Ten edytorski róg obfitości wiąże się z pewnym niebezpieczeństwem: wiele wydanych tomów to
zbiory zwyczajnie nudne, niewnoszące nic nowego do portretu filozofa. Nie da się tego jednak powiedzieć o ostatnim
wyborze listów, jaki ukazał się w Niemczech we wrześniu 2005 roku, czyli o listach Heideggera do żony
- Elfridy. Ich lektura pozwala się zbliżyć do niezafałszowanej sylwetki filozofa w jego prywatności.
Przeczytaj fragment
Społeczeństwo nieobojętnych
Uzdrawianie pamięci
JACEK MAJ
POCZĄTEK STRONY |