Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

PAŹDZIERNIK 2006, NUMER 617

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


TEMATY I REFLEKSJE



Posolidarnościowa wizja pracy


(fragment)

KAZIMIERZ W. ROGOZIŃSKI

Byliśmy naiwni, sądząc, że demokrację da się zaprojektować od nowa i oprzeć ją na sztucznie tworzonych partiach (także "kanapowych"). Błąd polegał na tym, że nadal tkwiąc w schematach klasowego myślenia o pracy, zaczęliśmy eliminować zastane - i sprawdzone - struktury samorządowe z pracy wyrosłe, zamiast stymulować ich rozkwit.

Zakrojone na dużą skalę - choć skala często bywa substytutem poziomu - obchody 25-lecia "Solidarności" poprzedziła śmierć jej duchowego Patrona. Niestety, nigdy już nie dowiemy się, jak On podsumowałby nasze po-solidarnościowe ćwierćwiecze. Zrządzeniem losu oszczędzona nam została konieczność udzielenia odpowiedzi na kłopotliwe pytanie, jakie z pewnością skierowałby do nas: I co zrobiliście z tą piękną ideą, która wyniosła naród polski ponad inne narody, nie tylko po wschodniej stronie "żelaznej kurtyny"?

Z okazji wspomnianych obchodów pojawiło się sporo okolicznościowych opracowań, a ich przedmiotem był oczywiście "fenomen polskiej Solidarności". Zaobserwować można jednak, że sedno dyskursu zaczyna ulegać zmianie, przesuwając się od ujęć w rodzaju: "drugi sierpniowy cud nad Wisłą", ku wyjaśnianiu powodów zmarnowania dziejowej szansy. Dystans czasowy pozwala rozważnie rozkładać akcenty, staranniej dobierać argumenty. Stąd zasadniczym celem, jaki sobie stawiam, jest również pytanie o aktualność tamtego przesłania "Solidarności": czym miałaby się stać "Solidarność", by nie być wypreparowanym ze znaczeń reliktem, ale nadal aktualną Solidarnością? Wiem, że tak sformułowany problem jest mało oryginalny , bo wielu zastanawia się nad przyczynami, które sprawiły, że owo narodowe poruszenie zakończyło się niepowodzeniem. Albo inaczej stawiając kwestię: czy biorąc za punkt wyjścia diagnozę Jadwigi Staniszkis (trafnie identyfikującej zjawisko "Solidarność" jako "samoograniczającą się rewolucję") i uwzględniając perspektywę ćwierćwiecza, nie byłoby zasadne dodać nowsze określenie: "Solidarność jako samolikwidująca się ewolucja"?

W tym ze wszech miar przyczynkarskim artykule postaram się sformułować odpowiedź, sprowadzając - że się tak wyrażę - ideał na ziemię, osadzając cały wywód na jednym kluczowym pojęciu: pracy. Moim - ekonomisty - zdaniem jest to uzasadnione nie tylko tym, że wtedy, pamiętnego sierpnia, chodziło o przywrócenie kogoś do pracy; także o godziwe wynagrodzenie za pracę; a nade wszystko o wyrastające z solidaryzmu pracy poczucie odpowiedzialności za innych strajkujących i szerzej rozumiane społeczeństwo. Pewnie legendzie "Solidarności" to niczego nie ujmie, jeśli przypomnimy, że pośród negocjowanych w pamiętnym sierpniu 21 postulatów MKZ najwyżej trzy, może cztery, wypada uznać za wykraczające poza - ukształtowane ustrojową patologią pracy - materialne warunki egzystencji "świata pracy".

Jest jeszcze jeden powód tłumaczący przyjęty w tym artykule punkt widzenia. W słuszności spojrzenia na "Solidarność" przez pryzmat pracy utwierdza mnie prawomocność następującej tezy: nie można zrozumieć "Solidarności", a zwłaszcza jej późniejszej ewolucji i sytuacji, w jakiej się obecnie znajduje, bez odwołania się do Laborem exercens. Zarówno data powstania tej encykliki, jak i okoliczności jej promulgacji potwierdzają, że wyrażony został w niej duch Solidarności w niemal czystej postaci, bo u samych swych źródeł. Sądzę, że tylko z tą encykliką w ręku wypada odprawiać dziś egzekwie nad "Solidarnością" . Obie, Solidarność i encyklika, na trwałe wpisały się w naukę społeczną Kościoła powszechnego. Znaczenia tej drugiej nie sposób przecenić, biorąc choćby pod uwagę liczbę komentarzy, jakimi obrosła. Natomiast zamysł uczynienia z "pracy" kluczowej kategorii analitycznej pozwala lepiej zrozumieć następujący ciąg przekształceń: "Solidarność" (ruch społeczny) - Solidarność (idea) - solidarność (postawa), do którego będę się tu odwoływał.

Więcej na łamach październikowego numeru "Znaku"

Zamów numer

KAZIMIERZ W. ROGOZIŃSKI,
prof. ekonomii, kieruje Katedrą Usług Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.