Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Społeczny Instytut Wydawniczy Znak   
Myśl z nami!
  SIW Znak
 O nas
 Prenumerata
 Numery w sprzedaży
 Zapowiedzi
 Rocznik 1999
 Rocznik 2000
 Rocznik 2001
 Rocznik 2002
 Rocznik 2003
styczeń, nr 572
luty, nr 573
marzec, nr 574
kwiecień, nr 575
maj, nr 576
czerwiec, nr 577
lipiec, nr 578
sierpień, nr 579

 Konkurs na esej

 Księga gości
 Fundacja


Znak, nr 9/2002 (568)
Społeczeństwo nieobojętnych

Chcieć to móc

Krzysztof Zanussi



INICJATYWY

   Wokół nas jest tak wiele inicjatyw obywatelskich i charytatywnych, że nie sposób ich uszeregować. O której zatem mam pisać, skoro jedne są ogólnie znane, inne zaś - przeciwnie - umkną zapewne powszechnej uwadze? Oto na przykład warszawska Szkoła Przymierza Rodzin i powołana do życia wyższa uczelnia, która jej towarzyszy - inicjatywa wygenerowana z doświadczenia letnich obozów Klubu Inteligencji Katolickiej i za sprawą niebywałej siły ducha Izy Dzieduszyckiej przeobrażona w konkret: instytucję, która funkcjonuje, a powstała całkiem z niczego, z pragnienia i z myśli.
   Albo działalność, która uratowała nas przed mroczną perspektywą tworzonych na marksistowską i radziecką modłę szkół geniuszów dla dzieci wybitnie uzdolnionych. Szkoły te - zgodnie z poglądem, że byt kształtuje świadomość - miały wyrywać dzieci zdolne z ich naturalnego środowiska, odcinać je od rodziny i zapewniać im rozwój jednokierunkowy, zgodny ze społeczną potrzebą, ale sprzeczny z naturą człowieka widzianego jako harmonijna całość. A my mieliśmy skromnego pana Rakowskiego, który również dzisiaj organizuje obozy dla wybitnie uzdolnionych. Mogą tam oni spotykać ciekawych ludzi (i innych uzdolnionych rówieśników) i uczą się rozumieć, że talent nie jest ich zasługą, lecz zobowiązaniem, z którego trzeba się będzie rozliczyć: w przyszłym życiu, ale i w tym - wobec społeczności, w której żyją.
   A może coś nowego: ożywione na nowo przez Jacka Kuronia Towarzystwo Uniwersytetów Ludowych - próba zmierzenia się z beznadziejnością, brakiem perspektyw w polskiej głuszy. Ciągle nie dość wiedzy, wsparcia i reklamy, bo dobro się gorzej sprzedaje. Głupie odpowiedzi z egzaminów wstępnych mają długie prasowe echo, ale dla ruchu umysłu, który się wyrwał z bezwładu, nie ma miejsca na stronach gazet.
   I jeszcze coś z życia powszedniego. Pojechałem do Jeleniej Góry na święto matki i święto parafii - kiermasz pod kościołem, ożywienie w mieście... W trakcie liturgii, przed przekazaniem sobie znaku pokoju, celebrans poprosił: "Uśmiechnijcie się do siebie choćby przez chwilę". A potem, na koniec Mszy, zadziwiająco prosty apel: "Dajcie sobie prezent, dziś, w święto matki - dajcie sobie chociaż pół godziny spokojnej ludzkiej rozmowy. Posłuchajcie siebie nawzajem w rodzinach, opowiedzcie sobie, co was gnębi, posłuchajcie matki i powiedzcie jej o sobie coś, czego dotąd nie mieliście czasu opowiedzieć". Taki maleńki dodatek i nagle cały ten kiermasz staje się o wiele bardziej wyrazisty. Ludzie zaczynają rozumieć, o co chodzi, kiedy mówimy: "rodzina".
   I tak można dalej i dalej. Dzięki innemu księdzu od kilku lat w Zamościu organizowana jest impreza pod nazwą "Sacrofilm". Raz w roku przez weekend mówi się tam o filmie w perspektywie ducha i ogląda to, co zrobili wyznawcy różnych religii, żeby zobaczyć, czym jest ich przeżycie duchowe. Ksiądz został przeniesiony do małej wioski przy granicy - i tam także wyświetla ludziom filmy i organizuje społeczność do pozytywnego, wspólnego działania. W tym roku na "Sacrofilm" wybiera się zaciekawiona delegacja z Papieskiej Rady Kultury, z Watykanu, a skromny ksiądz Mokrzycki walczy z przeciwnościami i nie uskarża się na niemoc, bo zna powiedzenie: "chcieć to móc". Szkoda, że ono zupełnie już wyszło z użycia.
KRZYSZTOF ZANUSSI, ur. 1939, reżyser, członek Papieskiej Akademii Sztuk Pięknych i Literatury, konsultor Papieskiej Rady Kultury. Ostatnio nakręcił: Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową (2000), Suplement (2001).



W tym miesiącu polecamy uwadze Państwa następujące inicjatywy:

STOWARZYSZENIE POMOCY NIESŁYSZĄCYM "SŁYSZĘ SERCE"
ul. Skarbowa 28
91-473 Łódź
tel. (+42) 616-09-69
e-mail: slyszeserce@poczta.org.pl

Dzięki Stowarzyszeniu "Słyszę serce" istnieje w Łodzi Studio Kompensacji Zmysłów, otwarte dla małych dzieci (w wieku 3-6 lat) z wadami słuchu. Jego celem jest podniesienie ogólnego rozwoju (fizycznego, psychicznego, społecznego) dzieci niesłyszących, przygotowanie ich do podjęcia nauki w szkole. Ów cel realizuje się tutaj metodą "małych kroków": chodzi o kompensację uszkodzonego słuchu przez rozwijanie pozostałych zmysłów. Stąd edukacja plastyczna, zajęcia sportowe i kształcące sprawność manualną, poznawanie świata itp. Wszystko to sprawia, że dzieci niesłyszące nie czują się wcale "gorsze" od swoich rówieśników.
Stowarzyszenie prowadzi też program "Leonardo", adresowany do dzieci i młodzieży (w wieku 10-19 lat) z wadami słuchu, w ramach którego niesłyszący mogą rozwijać swoje zdolności, stając się aktywnymi uczestnikami życia społeczności lokalnej i integrując się ze słyszącą większością. Działa tu Ośrodek Pracy Twórczej, w którym na zajęciach spotykają się dzieci i młodzież z wadami słuchu z rówieśnikami z sąsiedztwa; na podobnych zasadach działa Świetlico-Klub: można tu pogadać i poznać problemy, jakimi żyją ci inni, przychodzący ze "świata dźwięków", można wziąć udział w okolicznościowych spotkaniach, takich jak Andrzejki, Gwiazdka, Dzień Dziecka, bal karnawałowy. "Leonardo" to również konkretna pomoc udzielana przez młodzież z wadami słuchu emerytom z sąsiedztwa - uwrażliwia ona niesłyszących na drugiego człowieka i jego biedę.


WSPÓLNOTA "CZWARTKI PAPIESKIE"
adres kontaktowy: s.Teresa Sułowska, ursz. SJK
ul. Wiślana 2
00-317 Warszawa
tel. (+22) 826-37-37

Wspólnota "Czwartki Papieskie" została założona w listopadzie 1979 roku, wkrótce po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski. Jej celem jest modlitwa w intencji Papieża i systematyczne studium jego nauczania. Należy do niej obecnie ok. 50 osób, które spotykają się (w drugi i czwarty czwartek każdego miesiąca) w warszawskim klasztorze urszulanek "szarych", by wziąć udział we Mszy św. i podjąć namysł nad papieskimi dokumentami, podróżami, wielkimi tematami tego pontyfikatu itp. Z czasem grupa ta przekształciła się we wspólnotę przyjaciół, którzy pomagają sobie na co dzień i w trudnych chwilach życiowych. Spotkania odbywają się w tym samym domu, w którym zatrzymywał się kard. Karol Wojtyła podczas swych pobytów w Warszawie. Stąd też 3 X 1978 roku wyruszył na lotnisko, by odlecieć do Rzymu. W roku 1999 dom przy ulicy Wiślanej i członków wspólnoty "Czwartki Papieskie" odwiedził Jan Paweł II.

   2002 SIW Znak, Piotr Poniedziałek