SIW Znak
O nas
Prenumerata
Numery w sprzedaży
Zapowiedzi
Rocznik 1999
Rocznik 2000
Rocznik 2001
Rocznik 2002
Rocznik 2003
styczeń, nr 572
luty, nr 573
marzec, nr 574
kwiecień, nr 575
maj, nr 576
czerwiec, nr 577
lipiec, nr 578
sierpień, nr 579
Konkurs na esej
Księga gości
Fundacja
|
O dialogu mówili nam wszyscy jeszcze przed naszym ślubem: że trzeba rozmawiać, że warto iść na kompromis, że... Ale jak to robić, zwłaszcza gdy wybucha kolejna awantura, a nasze potrzeby bądź wyobrażenia o wspólnym życiu zaczynają się niebezpiecznie rozmijać? Kiedy przechodzi pierwsze zauroczenie, a na najbliższą osobę zaczyna się patrzeć przez czarne okulary, bo "zupa za słona", "wanna nieumyta", powroty z pracy stają się coraz późniejsze itp. Tego wszystkiego zaczęliśmy się uczyć dopiero po ślubie - między innymi dzięki Spotkaniom Małżeńskim.
Z ruchem tym, przeszczepionym do Polski z Zachodu (Marriage Encounter), zetknęliśmy się po raz pierwszy na tzw. weekendzie. Weekend (od piątku wieczorem do niedzieli popołudniu) to coś w rodzaju połączonych z wyjazdem rekolekcji zamkniętych dla małżeństw. Słowo rekolekcje nie jest tu może najlepsze, bo przecież w spotkaniach mogą uczestniczyć również ludzie dalecy od Kościoła. Nie chodzi także o słuchanie konferencji - na przykład na temat dialogu. O co więc chodzi? O dialog. Prowadzący weekendowe spotkanie (zwykle ksiądz i 2-3 pary małżeńskie) pełnią rolę jedynie pomocniczą: podprowadzają, uczą nazywać uczucia, przypominają żelazne prawa dialogu1. Są troszkę jak Sokrates - mistrz sztuki położniczej, dopomagający ludziom wydobyć tkwiącą w nich prawdę. To, co naprawdę istotne, dzieje się w pokojach, w których ulokowane są poszczególne małżeństwa. "Byliśmy o krok od rozwodu - mówi jedna z osób biorących udział w weekendzie. - Zacząłem pić, ostatnie dwa lata były latami milczenia między nami. Na 22 stycznia mamy wyznaczoną rozprawę rozwodową. Teraz wiem, że do rozwodu nie dojdzie". Oczywiście, nie wszyscy jadą na weekend z aż takimi problemami. Prawie każdemu jednak potrzebne jest nowe spojrzenie na więź łączącą go z drugim, najbliższym, człowiekiem. Weekend - mówią inni jego uczestnicy - "poszerzył płaszczyznę naszego porozumienia i »odczarował« z czasem narosłe tematy tabu. Owocem tych spotkań było określenie naszego małżeńskiego credo - naszych pragnień, marzeń, trosk i obaw. Mówiąc krótko: w szóstym roku małżeństwa po raz kolejny zakochaliśmy się w sobie".
Warto jechać na taki weekend. Wiemy to po sobie.
*
Nie byłoby chyba w Polsce Spotkań Małżeńskich, gdyby nie determinacja dwojga ludzi, Ireny i Jerzego Grzybowskich, zaangażowanych w ten ruch już od dwudziestu pięciu lat. Dzięki Grzybowskim - i wielu innym ludziom (parom małżeńskim i duszpasterzom), którzy się w to włączyli - małżeństwa "spotykają się" nie tylko w Polsce: również w byłych krajach bloku komunistycznego i w b. ZSRR.
Dlaczego to robią? Czy nigdy nie mieli pokusy, żeby to rzucić? Żeby odpocząć? Grzybowscy mają na to jedną odpowiedź: "Ludzie muszą ze sobą prowadzić dialog. I ktoś musi im w tym pomóc". Po prostu.
MARIA i JANUSZ PONIEWIERSCY, małżeństwo od 1983 r.
1 Pierwszeństwo słuchania przed mówieniem i rozumienia przed ocenianiem.
List do redakcji
Agencje humanitarne alarmują, ze Etiopii grozi głód na skalę dużo większą niż ten z 1984 roku, bo tym razem obejmie ok. 13 mln osób. Zapasy żywności tych agencji są już na wyczerpaniu. Głód jest wywołany suszą, a także narastającym problemem epidemii AIDS w tym kraju. W 2003 roku w Afryce na tę chorobę umrze ok. 3 mln osób, a wirusem HIV zarazi się kolejnych 5 milionów. W niektórych krajach, takich jak Botswana czy Uganda, liczba nosicieli wirusa HIV zbliża się do 40% populacji.
Parafia ewangelicko-reformowana w Łodzi, powodowana przykazaniem Ewangelii oraz głęboką troską o naszych braci i siostry w Afryce, postanowiła przeprowadzić zbiórkę pieniężną dla głodujących oraz dla dotkniętych na tym kontynencie epidemią AIDS. Do akcji tej zachęcamy wszystkich ludzi dobrej woli, parafie chrześcijańskie wszystkich wyznań oraz firmy i przedsiębiorców. Mottem naszej "Akcji dla Afryki" jest lekcja o miłosierdziu z Ewangelii według św. Mateusza (Mt 25: "...cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych braci, mnie uczyniliście").
Zgodnie z ustaleniami Rady Parafialnej w okresie od lipca do września 2003 roku co druga kolekta po niedzielnym nabożeństwie przeznaczona będzie na ten cel. Datki pieniężne można też wpłacać na konto naszej parafii. Uzbierane w ten sposób pieniądze zostaną w całości przekazane wybranej organizacji charytatywnej, która zajmuje się pomocą humanitarną w tamtym regionie. Pomoc będzie udzielana potrzebującym niezależnie od ich wyznania czy narodowości. Wyniki kolekty zostaną ogłoszone na naszej stronie internetowej.
"Akcję dla Afryki" można wesprzeć, przesyłając ofiarę pieniężną przekazem pocztowym pod adresem parafii albo przelewem bankowym na konto parafii (zawsze z dopiskiem "Dla Afryki"!).
Parafia Ewangelicko-Reformowana w Łodzi,
ul. Radwańska 37; 93-574 Łódź
Nr rach. bankowego: LG Petro Bank SA O/O Łódź
26155010200000000030061218
NIP: 727-25-73-771; Regon: 471506016
Proszę o rozpowszechnienie naszej akcji wśród czytelników "Znaku". Im więcej osób przyłączy się do nas, tym więcej dobra zdziałamy!
Kazimierz Bem
http://www.reformowani.pl/mojafryka.htm
|