|
U
Wydawcy wciąż można nabyć następujące numery miesięcznika:
2008 |
2007
| 2006
| 2005
Cena każdego numeru archiwalnego wynosi 16.20 zł + koszty przesyłki
Przeczytaj więcej o zakupach przez Internet
2008
Nr 632, styczeń 2008
Czy Pan Bóg sprowadza deszcz? Paradoksy Opatrzności
Działanie Bożej Opatrzności najłatwiej dostrzec wówczas, gdy czasem niespodziewanie udaje nam się umknąć jakiemuś nieszczęściu. Co jednak z chwilami, gdy – równie niespodzianie – dopada nas cierpienie? Co wreszcie z tymi dość obojętnymi chwilami, na których upływa nam codzienność? Jaką siłę ma nasza modlitwa – czy może wpływać na Boskie wyroki? Czy Pan Bóg karze nas już w tym, doczesnym życiu za nasze przewinienia? Wszystkie te pytania zadajemy po to, by przynajmniej spróbować zrozumieć, jak działa Opatrzność w naszym życiu – zarówno poprzez głębokie analizy filozoficzno-teologiczne, jak i poprzez żywe Jej doświadczenie, którym dzielą się z nami wybitni świadkowie.
Nr 633, luty 2008
Sami wśród obcych. Dramat uchodźców
Obecność uchodźcy w Polsce jest dla nas zobowiązaniem. Do próby poznania przyczyn ucieczki, odróżnienia go od „zwykłego” emigranta ekonomicznego, do zrozumienia. Do pomocy. W lutowym „Znaku” przebieg uchodźczej drogi śledzi psycholog Halina
Grzymała-Moszczyńska. Rozmowa z Janiną Ochojską-Okońską i Małgorzatą Gebert przybliża problemy związane
z niesieniem pomocy uchodźcom w Polsce, obraz zjawiska
na świecie dopełniają natomiast wywiad z Romanem
Wieruszewskim oraz tekst o emigrantach z Afryki
w Europie, autorstwa Macieja Ząbka. Polecamy również
Macieja Zaremby reportaż ze Szwecji, w której jeszcze kilkanaście
lat temu o status uchodźcy starali się masowo nasi
rodacy.
Nr 634, marzec 2008
Zabobon czy źródło wiary? O religijności ludowej
Przed ponad czterdziestu laty na łamach „Znaku” Stanisław Grygiel i ks. Józef Tischner zastanawiali się, co stanie się za lat kilkadziesiąt z wiarą ludzi wsi. Dziś, w wolnej już Polsce, próbujemy odpowiedzieć na to pytanie piórem socjologów, antropologów i etnografów. Ich teksty rozprawiają się z rozpowszechnionymi stereotypami, które każą wyniośle spoglądać na religijność „prostaczego środowiska”. Bo – jak dowodzą – rytualizm, tradycjonalizm i zbiorowy charakter kultu nie muszą z konieczności prowadzić do spłycenia doświadczenia wiary. Uzupełnieniem bloku głównego jest m.in. nieznany artykuł ks. Józefa Tischnera o górskich kapliczkach.
Nr 635, kwiecień 2008
Dzieci Boże z probówki. Chrześcijanie wobec metody in vitro
Problem in vitro jest
problemem szczególnego rodzaju: wielu wierzących, wiedząc,
co myśli na ten temat Kościół, dopuszcza in vitro, szczególnie
wówczas, gdy oni sami lub ich bliscy dotknięci zostają
dramatem niepłodności. Ich racji nie sposób nie brać pod
uwagę, tym bardziej że największy problem (niszczenie niewykorzystanych
zarodków) można technicznie, choć nie jest
to łatwe, ominąć.
Autorzy numeru przybliżają przede wszystkim samą
procedurę zapłodnienia pozaustrojowego – bez wiedzy na
temat technicznych możliwości i ograniczeń trudno bowiem
prowadzić rzeczową dyskusję. Podejmują także szereg
pytań: o początek ludzkiego życia, o granice ingerencji
medycznej, o jednoznaczne i skuteczne prawo, wreszcie
o pokusę komercjalizacji usług medycznych oraz skłonność
do poprawiania natury.
Nr 636, maj 2008
Kazus bałkański. Europa między suwerennością a samostanowieniem
Proklamacja niepodległości Kosowa zmusza do postawienia poważnych pytań związanych z przyszłością naszego kontynentu. Czy uznanie niepodległości Kosowa nie oznacza de facto uznania normy samostanowienia narodów za wartość przewyższająca normę suwerenności państwowej? Jak w tej sytuacji winna kształtować swą politykę Unia Europejska? Obok relacji z dnia niepodległości w Kosowie publikujemy także głosy ekspertów. W majowym „Znaku” przedstawiamy również książki Krystyny Kurczab-Redlich oraz ks. Roberta J. Woźniaka, za które autorzy odbiorą w tych dniach Nagrodę Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera.
Nr 637, czerwiec 2008
O cierpieniu zwierząt
Witold Gombrowicz stawia tezę, że
cierpienie zwierząt jest całkowicie bez-zasadne i właśnie
dlatego w najwyższym stopniu przerażające. Dopowiada,
że nawet chrześcijanie nie potrafią sobie z nim poradzić,
bo nie obejmuje go plan zbawienia. Czy jest tak rzeczywiście?
W naszym numerze chcemy skomplikować obraz chrześcijaństwa, a zarazem pokazać, że cierpienie „braci
mniejszych” powinno nas najżywiej obchodzić i nie musi
oznaczać stępienia wrażliwości na udrękę ludzi.
Nr 638–639, lipiec–sierpień 2008
Świat patrzy na Chiny
Ten numer „Znaku” pokazuje między innymi, że zagadnienie uniwersalności praw człowieka, tak często będące przedmiotem sporu w kontekście Chin, przesłania nam zjawiska równie ważne z punktu widzenia codziennego życia. Piszemy o konkretach: o paraliżującej życie korupcji, sile, którą przynosi duma z potęgi własnego państwa, rosnącym wpływie chrześcijaństwa oraz o tym, jak Chiny wzmacniają swoje wpływy w Trzecim Świecie. Szeroką panoramę poglądów na temat tego, czy w Chinach zmiany idą w dobrym kierunku uzupełnia zdecydowana, polemiczna kontra Krzysztofa Gawlikowskiego.
Nr 640, wrzesień 2008
Co słychać w Radiu Maryja?
Jak pisać o Radiu Maryja, by znów nie skończyło się na przekonywaniu dawno już przekonanych? Jak to zrobić, by krytyka mogła dotrzeć do wielbicieli ojca Rydzyka? Do współtworzenia numeru zaprosiliśmy przede wszystkim naukowców, bo ich rzetelny namysł gwarantuje, że w opisie fenomenu Radia Maryja nad emocjami wezmą górę fakty. Ich socjologiczne, politologiczne i językoznawcze badania pozwalają przedrzeć się przez warstwę obiegowych komunałów.
Nr 641, październik 2008
Jan Paweł II. Żywa pamięć czy makatka?
Kim pozostanie dla nas Jan Paweł II? Dobrotliwym staruszkiem
„od kremówek”, którego podobizny jeszcze przez długie lata będą ozdobą
wadowickich lizaków? Bohaterem kolejnych pomników, ulic i placów? Kartą
przetargową w rozgrywkach religijno-politycznych? Czy tak „zagospodarowany”
Jan Paweł II będzie miał szansę przetrwać w naszej pamięci jako prawdziwy
autorytet duchowy? Czy dla młodych Polaków będzie miał szansę być autorytetem
w dziedzinie moralności?
Nr 642, listopad 2008
I wojna światowa. Koniec czy początek Europy?
Kto dziś pamięta o I wojnie światowej? Odchodzą jej ostatni świadkowie: ludzie, których wspomnienia o pierwszej w dziejach wojnie z użyciem nowoczesnych, przerażających technologii oraz sposobów masowego zabijania brzmią dziś niczym głosy z odległej epoki. Choć w dużej mierze zapomniana, wywarła niezatarty do dziś wpływ na kształt Europy i mentalność Europejczyków. Czy rzeczywiście pierwsza wojna światowa jest najważniejszą cezurą ostatnich stuleci? Jakie nastroje panowały wtedy w Europie pośród elit? Czy na naszą, polską pamięć o wojnie wpływa fakt, że Polski wtedy jeszcze nie było?
POCZĄTEK
STRONY
|