Jak upolować pisarza? - Sally Franson | okładka
Znak

Jak upolować pisarza? Sally Franson

Broszurowa ze skrzydełkami

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2018-07-16

ISBN: 978-83-240-4787-1

Liczba stron: 384

Wydawnictwo: Znak

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 39,90 zł

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska

Rok wydania: 2018

39,90 zł 17,96 zł

Oszczędzasz 21,94 zł
-55 %
Wyślemy w ciągu 24h

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

79,80 zł 41,90 zł

oszczędzasz: 37,90 zł
-47 %
Do koszyka
+
=

49,89 zł 27,95 zł

oszczędzasz: 21,94 zł
-43 %
Do koszyka

Opis

Jest bezwzględna. Jest bezczelna. Nie polubisz jej od razu.

Casey Pedergast jest dyrektorką kreatywną agencji reklamowej. W świecie brandów i marek czuje się jak ryba w wodzie i bezwzględnie pnie się po szczeblach kariery.
W wolnych chwilach czyta. Głównie Instagrama.

Kiedy jej szefowa wpada na genialny pomysł zatrudnienia pisarzy do kampanii reklamowych, Casey ma pozyskać najbardziej gorące nazwiska świata literatury.
Ale gdy pierwszą ofiarą ma być przystojny pisarz Ben, sprawy mogą się łatwo wymknąć spod kontroli.
Co wyniknie z polowania Panny Ambitnej na Przystojnego Pisarza?
Kto zyska, a kto straci na zderzeniu wielkiego świata literatury i reklamy?
I czy jest tam miejsce na miłość?

Przezabawna i momentami gorzka opowieść zdradzająca kulisy świata,
do którego każdy z nas chciałby zajrzeć. Ale czy chcielibyśmy w nim zostać na dłużej?


Literatura dla kobiet z rabatem do 55%

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Jak upolować pisarza?

2019-01-26 Casey Pendergast zaraz po zakończeniu studiów rozpoczęła pracę w firmie People's Republic. Casey jest dyrektorem kreatywnym agencji reklamowej. W przerwach przegląda Facebooka, Twittera i Instagrama. Dobrze sprawdza się w swojej pracy. Pomysłowa, pewna siebie i lekko bezczelna kobieta zawsze dostaje to czego chce. Zawsze chciała być gwiazdą, lubi luksusy i wszystko co najlepsze i najdroższe. Szefowa ją docenia i uważa, że będzie idealnie pasować na kierownicze stanowisko Nanu. Ma to być nowa gałąź People's Republic. Pośrednictwo ofert współpracy z klientem korporacyjnym dla ostatnich, niewykorzystanych twórczych influencerów. Korporacje dawałyby patronat utalentowanym autorom w zamian za część ich twórczego kapitału. Z tą pracą wiąże się awans i podwyżka. Casey ma zostać starszą dyrektor kreatywną People's Republic oraz główną menedżer aktywów w Nanu. Kobieta nie może przepuścić takiej okazji. Inwestorzy wymagają dziesięciu kontraktów współpracy pomiędzy autorami i korporacjami. Pierwszą pozyskaną osobą ma zostać pisarz Ben Dickinson. Przystojny, inteligentny i zabawny. Spędzają razem kilka godzin a ona przepada z kretesem. Casey nie przypuszcza, że jej poukładane życie od tego momentu zacznie się walić.

Casey to kobieta, która ma niemal wszystko. Szybko pnie się po szczeblach kariery zawodowej, zdobywa zaufanie szefowej i potrafi przekonać do swoich racji wszystkich. Uwielbia być w centrum zainteresowań, kiedy wszystko kręci się wokół niej. Pnie się po trupach do celu by osiągnąć to czego potrzebuje. Na ziemię sprowadza ją Ben. Pierwszy raz ktoś ma większą kontrolę nad sytuacją. Casey ma za sobą dość napięta relację z matką i nie potrafi skupić się na zwykłych międzyludzkich relacjach. Czuje się zagrożona i nie wie jak postępować. Casey łatwo ulega wpływom. Najpierw robi a potem myśli.Takie zachowanie wystawia na próbę jej przyjaźń z Susan a także rozwijający się związek. W pogoni za sukcesem Casey zapomina, że nie powinna się dla niej liczyć tylko praca. Opis na okładce twierdzi, że nie polubię od razu bezwzględnej i bezczelnej Casey. Opis miał rację. Tej kobiety w pierwszej połowie książki bardzo nie lubiłam. Irytowała mnie swoim zachowaniem. Na szczęście zrozumiała, że Nanu niekoniecznie jest strzałem w dziesiątkę i postępuje wbrew swemu sumieniu. Zaczyna poszukiwać siebie i skupia się na tym co dla niej ważne. Kubeł zimnej wody, który dostała od życia był jej bardzo potrzebny aby zrozumiała, że szkoda marnować czasu na realizację cudzych marzeń.

"Jak upolować pisarza?" nie jest typowym, przesłodzonym romansem. Autorka poruszyła kilka bardzo ważnych tematów. Pierwszy to mroczna strona showbiznesu. Ludzie gonią za karierą i prestiżem i są w stanie poświęcić bardzo wiele dla pieniędzy i życia w luksusie. Casey na własnych błędach uczy się jak okrutny może być świat blichtru i życia w świetle reflektorów. Nie wiele trzeba aby w życiu stracić tak dużo. Kolejnym problemem, który bardzo rzuca się w oczy jest hejt, który z niewyobrażalną prędkością potrafi zniszczyć ludzkie życie. Przerażające jest jak wielką ilość agresji i nienawiści jeden człowiek potrafi czuć do drugiego tak naprawdę nic o nim nie wiedząc. Nutę goryczy wywołuje wątek matki Casey. Widać jak duży wpływ na jej obecne zachowanie miała obojętność matki w stosunku do niej. Casey niszczy wszystko co dla niej ważne zupełnie nieświadomie. W jej przypadku idealnie sprawdza się przysłowie, że pieniądze szczęścia nie dają.

Osoby spodziewające się typowego romansu mogą czuć się bardzo rozczarowane. Co prawda pojawia się tu wątek miłosny ale nie on jest najważniejszy. "Jak upolować pisarza?" to historia udowadniająca jak bezwzględny jest świat mediów i jak ważne jest żeby zachować w nim swoją prawdziwą naturę i dokonywać właściwych wyborów. Wstrząsający jest wątek hejtu - internetowej nienawiści. Ludzie, którzy na żywo zachowują się całkiem przyzwoicie, w Internecie zmieniają się w dyszące żądzą nienawiści bestie, obrzucając błotem osoby, których w ogóle nie znają. Świat pisarski wpleciony w fabułę to prawdziwy rarytas dla wszystkich molików książkowych. Książka skłania do refleksji i porusza wiele rzeczywistych problemów. Nie jest to może zabawna historia przy której będziemy płakać ze śmiechu ale łezka w oku ze wzruszenia może się zakręcić. Nie jest to głupiutka powieść - nie, niesie ona za sobą nie jedno przesłanie. Nie miałam problemów z wciągnięciem się w fabułę i nie uważam czasu poświęconego na czytanie za stracony. Warto czasem sięgnąć po taką głębszą powieść. Myślę, że każdy wyciągnie z niej jakieś wnioski dla siebie. Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda świat Casey Penderast to koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/08/jak-upolowac-pisarza-sally-franson.html

 

Polecam!

2019-01-25 Początkowo niezbyt się wciągnęłam, niezbyt zainteresowałam, niezbyt polubiłam główną bohaterkę, Casey. Ale w trakcie czytania, zaczęłam zmieniać zdanie. Doszło do tego, że od połowy przeczytałam dosłownie jednych tchem. Ironia, humor, przyjaźń, sentyment, romans, pogoń za karierą. Czasem tak mało potrzeba, żeby coś w życiu zyskać, a jeszcze mniej, żeby stracić.

Wyścig szczurów

2019-01-25 "Jak upolować pisarza?" to historia Casey Pendergast, pracownicy agencji reklamowej, całkowicie oddanej swojej pracy, szefowej Celeste, i powierzanym jej zadaniom. Najnowszym, a jednocześnie najtrudniejszym stojącym przed nią zadaniem jest zachęcenie pisarzy i pisarek do współpracy przy zupełnie nowym projekcie. Jakie zmiany ów projekt spowoduje w życiu? Czy odnajdzie ona miłość i dowie się, co jest dla niej najważniejsze? Czy uda jej się spełnić marzenia? Odpowiedzi znajdziecie na kartkach książki.

"Jak upolować pisarza?" jest książką zupełnie nie z mojej bajki. Praca w korporacji, życie przez pryzmat pieniądza, z coachingowym przesłaniem, że jeśli czegoś bardzo bardzo chcemy, to się nam uda. Nie, nie wierzcie w te bzdury, nie każdemu się uda zostać gwiazdą, osobą znaną, królem czy królową życia. Bullshitt. Co nie znaczy, że nie warto mieć marzeń, bo warto, i warto dążyć do ich spełnienia. Jak dla mnie jest to lektura za bardzo oderwana od rzeczywistości, przynajmniej tej polskiej. Muszę jednak przyznać, że jest to książka dość lekka, pomimo przedstawianych w niej dylematów moralnych i etycznych, które to zawsze schodzą na dalszy plan lub są dość powierzchowne. Idealna lektura dla fanów i fanek reality show czy amerykańskich seriali. Tak jak napisałam wcześniej, to zupełnie nie mój świat. Jest jednak kilka rzeczy, które bardzo w niej doceniam. Podkreślenie wagi kobiecej przyjaźni, udzielanego sobie wzajemnie wsparcia, pomimo dzielących różnic, światopoglądowych, materialnych. Jeśli jesteśmy już przy tym temacie, bardzo polubiłam postać przyjaciółki głównej bohaterki, Susan, pisarkę, antyglobalistkę, lewicową radykalistkę (o wiele łatwiej utożsamiać nam się z tym, co jest nam osobiście bliskie, prawda?). Kolejnym ważnym plusem jest przekazana informacja, że przemocy seksualnej nie można ignorować, bez względu na to, kto jest jej sprawcą. I oczywiście pojawienie się "Osoby zwanej Chris", choć tutaj mam ogromne wątpliwości co do nazewnictwa, "transpłciowy, niebinarny", które wprowadza w błąd, bo ALBO trans ALBO non binary. Fajnie, że książka oswaja z istnieniem osób w Polsce marginalizowalnych, z drugiej jednak strony tworzy zamęt pod kątem pojęć.

Cóż, "Jak upolować pisarza?" nie jest książką dla mnie, ale na pewno znajdzie swoje fanki i fanów. Czy polecam? Zależy od Was i Waszych upodobań:) Do mnie nie trafiła, głównie ze względu na różnice ideologiczne.

Pełną treść recenzji znajdziecie tutaj:
http://nietoperzczytaioglada.blogspot.com/2018/07/jak-upolowac-pisarza-sally-franson.html?m=1

Jak upolować pisarza

2019-01-25 "Jak upolować pisarza?" to powieść opowiadająca o losach Casey Pendengast. Nasza bohaterka to pracownica jednej z największych agencji reklamowych. Świat mody, popularności, znanych osobowości nie ma przed nią nic do ukrycia. Wie dosłownie wszystko o wszystkich... Kiedy szefowa Casey wpada na pomysł stworzenia kampani reklamowej z najbardziej znanymi pisarzami to właśnie dziewczyna ma za zadanie takie osoby pozyskać, choć nie oszukujmy się wcale to łatwe nie jest. Jednak udaje jej się poznać świetnego, a zarazem bosko przystojnego pisarza Bena. Jednak ich znajomość nie zakończy się jedynie na etapie zawodowych pogaduszek... Ale czy będą w stanie przetrwać? Żeby zobaczyć jak rozwinie się znajomość naszych bohaterów koniecznie sięgnijcie po tę lekturę.


Główna bohaterka powieści czyli Casey to dziewczyna, której na pewno nie polubicie od razu. Jest ona początkowo tak irytującą postacią, że mamy, po kilku pierwszych stronach, ochotę rzucić książkę w kąt i już do niej nie wracać. Naprawdę! Od bardzo dawna nie miałam doczynienia, aż z tak wkurzającą osobą. Jednak coś nas ciągnie do poznania dalszych losów bohaterów. Mamy wrażenie, że Casey to bohaterka, której nie da się polubić. Na początku odbieramy ją jako osobę zapatrzoną w siebie, wywyższającą się ponad innymi, co sprawia, że zamiast ją lubić zaczynamy jej nienawidzieć, ale z kolejnymi rozdziałami coraz bardziej się do tej postaci przekonujemy. Chociaż ja i tak jej nie polubiłam, a jedyną postacią, dla której książkę przeczytałam jest oczywiście Ben...

Powieść ta napisana została prostym, łatwym w odbiorze i zrozumieniu językiem. Jednakże momentami pojawia się słownictwo profesjonalne związane z branżą reklamową. Ale nie ma takich zwrotów dużo przez co książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Po za tym autorka w nieznany (przynajmniej mi) sposób sprawia, że ciężko się z książką rozstać.

Reasumując powieść napisana może i na średnim poziomie. Akcja mało i wolno się rozwija, denerwująca bohaterka, którą momentami mamy ochotę wyciągnąć z książki i udusić. Ale ma ona w sobie to coś. Coś co nie pozwala nam się oderwać. Coś co ciągnie nas do zapoznania się z dalszymi poczynaniami bohaterów. A to jest najważniejsze. Jeżeli książka ma właśnie to "coś" to jest to książka wyjątkowa...


"Jak upolować pisarza?" to książka, którą w pełni mogę polecić na lato. Czyta się ją bardzo szybko, losy bohaterów nas na tyle intrygują, że bardzo ciężko nam rozstać się z nimi choćby na chwilkę, gdyż z każdą kolejną stroną jesteśmy coraz bardziej ciekawi, czym autorka nas zaskoczy, czy jak zostaną połączone losy bohaterów i z niecierpliwością wyczekujemy zakończenia. Także jeżeli macie ochotę na lekką, przyjemną, wakacyjną lekturkę to zdecydowanie polecam Wam powieść Sally Franson. Bo jak można nie chcieć przeczytać książki o książkach?

Recenzja

2019-01-25 "Jak upolować pisarza?" to lektura obowiązkowa - babskie czytadło, po które powinna sięgnąć każda z nas. To jednocześnie zabawna i smutna, napawająca optymizmem i gorzka opowieść, w której poznajemy kulisy świata, o którym marzy każda z nas, a który nie jest wcale tak idealny, jak się wydaje. Historia Casey pokazuje nam, jak łatwo zrezygnować ze swoich marzeń i ambicji na rzecz dostatniego życia. Ukazuje, jak wiele błędów musimy popełnić, aby przekonać się na własnej skórze, że nie zawsze warto ślepo podążać za pieniędzmi i władzą.

Styl, w jakim pisze Sally Franson, oczarowuje lekkością i humorem. Choć to debiutantka, ma się wrażenie, że ta kobieta urodziła się z piórem w ręku. Powieść czyta się w mgnieniu oka, zapominając o całym świecie. Fabuła książki skonstruowana jest w taki sposób, abyśmy czytając stopniowo uświadamiali sobie, co jest w życiu na prawdę ważne i o co należy walczyć. To pełna mądrości opowieść o tym, jak łatwo zgubić swoje prawdziwe ja w zwariowanym, pędzącym naprzód świecie. Pozostaje pytanie, czy każdego stać jest na to, żeby przewrócić do góry nogami stabilne i poukładane życie i zawalczyć o siebie?

"Jak upolować pisarza?" to powieść, która trafia na moją listę ulubionych książek. Fajnie jest czytać lekkie i przyjemne książki, ale jeszcze fajniej jest, kiedy te książki są jednocześnie mądre i pozostawiają w głowie przemyślenia i wnioski. Debiutancka powieść Sally Franson właśnie taka jest! I popatrzcie, znowu debiut, znowu niezwykle udany. Uzdolnionych pisarzy przybywa w rekordowym tempie. Ale dla nas, czytelników, to przecież same wspaniałe wiadomości.

Pełna recenzja książki dostępna na moim blogu:
http://maleiwielkieczytanie.blogspot.com/2018/07/74-jak-upolowac-pisarza-sally-franson.html

 

Świetna!

2019-01-25 Kiedy dostałam tą książkę pomyślałam: - super, coś lekkiego, idealnego na szybkie i niezajmujące czytanie. Porównana do kultowego już "Diabeł ubiera się u Prady" sprawiała wrażenie lektury mówiacej o wyższych sferach, blichtrze i... arogancji. A jak było w rzeczywistości?

"Czas szybko mija, kiedy siedzisz z nosem w telefonie, przestrzeń wydaje się znikać. A może to nie przestrzeń znikała, tylko ja?"

Casey Pendergast "jest bezwzględna, jest bezczelna, nie polubisz jej od razu". To prawdziwa kobieta sukcesu, bez problemu pnie się po szczeblach kariery w agencji reklamowej. Czemu mamy jej nie lubić? Bo o ile łatwiej pałać sympatią do miłej, szarej myszki niż do kobiety - wulkanu.
Casey ma milion pomysłów na minutę i dar przekonywania, dlatego dostaje lukratywne zadanie zwerbowania pisarzy do kampani reklamowych. Zajmie jej to trochę więcej czasu, ale czego nie robi się dla pieniędzy. Oczywiście nasza bohaterka jest bardzo skuteczna, aż do momentu kiedy zaczyna odczuwać wyrzuty sumienia. Gdyby to było mało wplątuje się w romans z przystojnym pisarzem Benem, dla którego najważniejsza jest matka, a chcąc pomóc przyjaciółce wywołuje medialną burzę, która zmienia jej życie o 360stopni.

"Nie mogłam zrozumieć, jak to jest możliwe, że każdego dnia stykam się z tyloma ludźmi i nic nie czuję, ale wystarczy, że ten jeden człowiek wyśle mi parę słów, i cała się rozpływam"

Jak na początku mówiłam, oczekiwałam lekkiej obyczajowej lektury. I owszem taka była, jednak pod tą banalnością kryje się cudowne przesłanie. Książka obnaża nasze zamiłowanie do Instagrama, pogoni za pieniędzmi i chęci "pokazania" się przed innymi. A co się stanie gdy nagle los się odwróci? Historia ta jest mądra, zabawna, a momentami poważna. Autorka ukazuje nam życie w korporacji, w reklamie, które nie jest do końca tak różowe, jakby się mogło wydawać. Osobiście uważam, że jest to idealna lektura dla wszystkich ciekawych wielkiego świata i przestroga, jak ten świat można łatwo zamienić w brutalny wyścig szczurów.

"(...) związki międzyludzkie są bez sensu. Ryzykowanie, bycie podatnym na cios, otwieranie swojego serca jest upokarzające i w ten czy inny sposób skazane na porażkę."

Powieść to debiut Sally Franson, i jest to bardzo dobry debiut. Gdybym nie doczytała tej informacji z pewnością internet zastałby przeze mnie przczesany w poszukiwaniu innej twórczości Franson. Lekkie pióro, świetny zmysł obserwacji i nazewnictwa ludzkich emocji daje nam genialną historię. I kopalnię cytatów.

"A nigdy nie poznasz, czym jest prawdziwa radość, jeśli nie znasz jej przeciwieństwa. Nie możesz być zabawny, jeśli nigdy nie byłeś smutny (...)"

Jedynym zarzutem niech będzie to, że na samym początku dowiadujemy się, że Casey ma dar czytania ludzi. Wątek ten umarł niestety śmiercią naturalną, bez żadnych wyjaśnień. Ale to tylko drobiazg. Pozostaje mi tylko powiedzieć, że bardzo polecam, ale czytajcie książkę, a nie opis, bo przeoczycie cudowną opowieść.

"Nawet kiedy twoje życie staje w płomieniach, spróbuj się cieszyć, że nie marzniesz."

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.