Talafon - Emil Tokarczyk | okładka
LSW

Talafon Emil Tokarczyk

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2018-08-17

ISBN: 978-83-205-5686-5

Liczba stron: 90

Format: 145x210mm

Cena katalogowa: 31,50 zł

31,50 zł 21,19 zł

Oszczędzasz 10,31 zł
-33 %
Zamówienie wyślemy 2018-09-25

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

68,40 zł 32,26 zł

oszczędzasz: 36,14 zł
-52 %
Do koszyka
+
=

71,40 zł 33,16 zł

oszczędzasz: 38,24 zł
-53 %
Do koszyka

Opis

Emil Tokarczyk (pseud. „Motyl”) – pisarz, mieszkaniec Suchedniowa, malowniczego miasteczka położnego w Górach Świętokrzyskich. Przez 12 lat związany z Warszawą, cztery pierwsze lata nowego millenium spędził w Krakowie, gdzie działał w Kole Młodych Autorów przy Śródmiejskim Ośrodku Kultury. W tym czasie ukazała się antologia grupy pt.: Ruchome Wyspy (OM ZLP, 2003 r.) zawierająca jego wiersze. Autor wydanego w 2008 r. zbioru wierszy pt.: Euforia (Wyd. Inga). Wiersze Emila Tokarczyka były publikowane m.in. w kwartalniku literacko-artystycznym „Lirydram”, w 2015 zostały wyróżnione w konkursie poetyckim „O ludzką twarz człowieka”. W 2016 r. nakładem wydawnictwa Monument Art ukazał się zbiór opowiadań pt.: Bomba, za który w 2016 roku zdobył główną nagrodę Festiwalu Artystycznego „Scyzoryki” w kategorii literatura – proza.
Jest redaktorem świętokrzyskiego miesięcznika „Akson” i wiceprezesem Stowarzyszenia Kulturalnego „Kuźniczy Krąg”, działającego przy SOK „Kuźnica”. Okazjonalnie występuje na scenie prezentując literaturę w oprawie muzycznej („Czerwony Fortepian”, DŚT Kielce).

„Krytycy którym ofiarowałem rękopis do pierwszego czytania zwracali go kręcąc nosem i mówiąc: Nieee, czułem się jakbym Gombrowicza czytał! I cisza długa, ciężka znacząca cisza... patrzyłem i czekałem ne wierząc własnym uszom... ależ to cudownie myślałem sobie, ależ właśnie porównaliście mnie do geniusza, nie popadajcie w rozpacz. To wspaniale, że można mieć takie wrażenie, tak się pomylić! Gombrowicza czytać! Epigonem Gombrowicza być... cudownie, wspaniale! Niechże będę epigonem Gombrowicza, ach jak cudownie być epigonem. Jestem epigonem słyszycie! Epigonem Gombrowicza!!!!!! Genialne! Paradne! Jedyne!”
*
„Urwałem kwiat dorodny, który z racji ciężaru zwisał bardzo nisko, jakby wręcz się prosząc o rychłe zerwanie. Szliśmy! Kwitł bez! Było nam majowo. Bez pachniał tak zapierająco, iż bez niego maj nie byłby zdolny do tych setnych zjednoczeń, nagłych uniesień serca, wybuchów euforii istnienia.”

(fragment opowiadania pt.: „Koncha”)

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.