Rodzina O. Sezon I. 1968/69 - Ewa Madeyska | okładka
Znak literanova

Rodzina O. Sezon I. 1968/69 Ewa Madeyska

Oprawa: Miękka, wydanie z kubkiem

Pierwsze wydanie: 2017-02-27

Liczba stron: 544

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 37,90 zł

Ro wydania: 2017

Inne wydania

Miękka

więcej

37,90 zł 18,95 zł


Opis

Edycja limitowana z kubkiem! 

IV strona:

Rodzina rzecz święta, choć czasem przeklęta.


Helena, jednooka głowa rodziny O.
Tadeusz, syn Heleny, psychiatra czy wariat?
Barbara, żona Tadeusza, kochanka czy prostytutka?
Paweł, starszy syn, ofiara czy zdrajca?
Andrzej, młodszy syn, rozrabiaka czy morderca?
Nieślubne dziecko, zdrada, zagadkowa śmierć.

Ta rodzina wciągnie cię w swoje kłamstwa i półprawdy, uczucia i natręctwa. Między rok ’68 a ’69. Między wielką Historię a codzienność małego miasteczka.

Nie oderwiesz się.

Na szczęście to dopiero pierwszy sezon. A ciąg dalszy nastąpi…


Ewa Madeyska – pisarka, dramatopisarka, scenarzystka. Nominowana do Nagrody Literackiej Nike za powieść Katoniela (2007). Prowadzi warsztaty prozatorskie w Szkole Mistrzów Pióra w Collegium Civitas.

>

Pierwszy polski serial literacki. Saga, która wciągnie cię jak najlepszy serial.
Rodzina rzecz święta, choć czasem przeklęta. Ta rodzina wciągnie cię w swoje kłamstwa i półprawdy, uczucia i natręctwa. Między rok ’68 a ’69. Między wielką Historię a codzienność małego miasteczka.

Polecane książki z rabatem do 55%

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Ojciec Mateusz zielenieje z zazdrości

2019-02-08 Z terminem serial literacki spotkałam się po raz pierwszy i nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. A że lubię sobie posiedzieć i przy książce i przy serialu, to zaopatrzona w duży zapas herbaty i przekąsek z entuzjazmem zasiadłam do lektury.

I faktycznie, podobnie jak w przypadku serialu, tuż po rozpoczęciu zupełnie zagubiłam się w gąszczu wątków i postaci, wrzucona w sam środek życia nieźle zakręconej rodziny w nieźle zakręconej rzeczywistości. A kiedy już w miarę ogarnęłam kto jest kim i co z kim robił, historia wciągnęła mnie jak tornado bezbronną krowę.

Jako, że mam szczęście być dzieckiem urodzonym i wychowanym w dobrostanie kapitalizmu, komunistyczny świat Polski Ludowej to dla mnie kompletne science fiction, na miarę jednej z wizji Lema. I chociaż zdaję sobie sprawę, że to przecież świat moich rodziców i dziadków, to jednak wydaje się być oddalony w czasie bardziej niż codzienność dworu Ludwika XVI. Pewnie dlatego czytało mi się tak dobrze - absurdy i przeżytki tamtych czasów zaskakiwały mnie co kilka stron. Raczej lubiliśmy się w dzieciństwie (młodości?) z lekcjami historii i nigdy nie uważałam się za kompletną ignorantkę (normalnie aż czuję wewnętrzną potrzebę usprawiedliwienia!), no ale wędrowny ostrzyciel noży? Skupowanie szmat? Serio? Moim ulubionym odkryciem są zapałki z „wróżbami" zaczerpniętymi rodem z podręcznika propagandy - aż żałuję, że nie byłam wcześniej świadoma ich istnienia, to jest dopiero temat na pracę magisterską!

Ale, abstrahując od mojej historycznej ignorancji (jednak nie będę się bała tego słowa) i związanych z nią urokliwych zaskoczeń, prawdziwą siłą tej pozycji są jej bohaterowie - każdy inny, każdy wyrazisty, każdy budzi emocje, każdy jest po prostu prawdziwy. To naprawdę sztuka wykreować tak wiele ucieleśnień codziennych wad i przywar nie ocierając się karykaturalność. Bohaterowie Madeyskiej to nie przerysowane exempla, a wciąż ludzie z krwi i kości. A dzięki wieloosobowej narracji i historii opowiadanej z kilku (jeśli nie kilkunastu) perspektyw mamy szansę dobrze poznać każdego z nich - jesteśmy światkiem ich życiowych wyborów, odkrywamy bolesne wspomnienia i postrzegamy ich oczami innych osób. Dzięki temu zyskujemy miejsce w pierwszym rzędzie na spektaklu będącego odwzorowaniem zaskakującej, splątanej jak spaghetti gry losu z przypadkami i niedopowiedzeniami w rolach głównych. Bo świat jest mały, a typowe szaro-bure miasteczko z lat 60. jeszcze mniejsze. I nigdy nie wiesz kogo spotkasz za rogiem.

Są euforie i dramaty, nieślubne dzieci, poobcinane palce, izolatki w domu wariatów, uśmiechy fortuny, sukopsy, homoseksualne gwałty, damski klasztor, morderstwa, egzekucje, powracający krewni, sześćset sześciesiąt sześć w skali Lucyfera, milicjanci i haloperidol. Ten ostatni bardzo potrzebny. A to wszystko w jednej niewielkiej i symbolicznej Bolegoszczy - więcej, w jednej rodzinie! Ojciec Mateusz zielenieje z zazdrości. A ja zielenieję na samą myśl, że teraz będę musiała czekać na drugi sezon. Jak zawsze: „W takim momencie?!".

Za ekscytującą lekturę dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.

 

0 X Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 0 X Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Aż brak słów… Tak dobra jest to książka!

2019-02-08 I nie chcę tu słodzić czy przesadnie chwalić, ale w tym przypadku nie idzie przesadzić wychwalając książkę Ewy Madeyskiej. Przedstawia nam ona życie rodziny O., początkowo może się wydawać, że będzie to kolejna lekka powieść - typowo kobieca. Jednak im głębiej zapuszczamy się
w historię bohaterów, tym bardzie staje się ona fascynująca i zamiast prowadzić do bajkowego happy end'u gmatwa się i plącze - jak prawdziwe życie.
Od najstarszej z rodu Heleny, po najmłodszego Andrzeja - wszyscy Opolscy skrywają swoje mroczne, tajemnicze i zaskakujące sekrety. Odkrywając kolejne z nich nie można nie dać się porwać tej świetnie napisanej historii. Bo czy życie Tadeusza i Barbary to love story? Czy Helena na pewno potrafi wszystko naprawić albo wymodlić? Jak potoczą się losy dwóch tak różnych od siebie braci Pawła
i Andrzeja?
Czy rodzina jest w stanie przeżyć, to wszystko co ich spotyka? A może dawne doświadczenia, pochodzenie nie pozwolą na długie i wesołe życie? Na te i wiele innych pytań każdy znajdzie swoje odpowiedzi. Jedyne co mogę w 100% zapewnić, to świetna książka, od której nie można się oderwać!
Polecam bardzo gorąco, dla mnie 10/10!!!

 

0 X Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 0 X Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Fascynująca historia!

2019-02-08 Rzadko oglądam seriale. A gdy już mnie jakiś wciągnie, to nie mogę się doczekać kolejnego odcinka. Na wieść o drugim sezonie jestem cała w skowronkach, a potem zainteresowanie mija, czasu brak, serial leży. Czuję jednak, że w tym przypadku będzie inaczej. Z niecierpliwością czekam na kolejny sezon literackiego serialu o Rodzinie O., ponieważ ta historia wciągnęła mnie od pierwszej strony, a zakończenie pozostawiło niedosyt. Styl pani Madeyskiej bardzo mi odpowiada i liczę na więcej i więcej, bo ta książka ma wszystko, co dobry serial mieć powinien. Barwnych bohaterów (w niebarwnych czasach), fascynującą narrację, ciekawe dialogi i tajemnicę, którą chce się odkryć. Gorąco polecam!

 

0 X Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 0 X Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.