Czas burzy - Adrian Grzegorzewski | okładka
Oprawa miękka
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-04-25

ISBN: 978-83-240-3653-0
EAN: 9788324036530
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Znak literanova
Format: 144x205
Cena katalogowa: 34,90 zł
Rok wydania: 2017

34,90 zł 15,71 zł

Produkt niedostępny

Opis

Pełna emocji powieść o miłości, historii i wojnie.

Pasjonująca i przejmująca opowieść o miłości, która wcale nie wybierała się na wojnę. I o wojnie, która nie pytając nikogo o zdanie tę miłość znalazła.

Magdalena Kordel




Piotr i Swieta – kochankowie, których uczucie skazane było na zagładę. Upalnego lata 1939 roku nikt nie chciał zaakceptować związku Polaka i Ukrainki, ale oni nie mieli zamiaru się poddać. Na długi czas rozdzieliła ich wojenna zawierucha, a teraz, na początku 1944 roku, odnajdują się w Warszawie. Piotr działa w konspiracji, co oznacza nie tylko zbrojne akcje, ale i konieczność niebezpiecznego flirtu z Niemką Eriką.

Czy uczucie Piotra i Swiety przetrwa w obliczu okupacyjnej grozy? Czy dłonie, które pociągają za spust, wykonując wyroki podziemnych sądów, mogą dać czułość i bezpieczeństwo? Czy miłość może wygrać z okrucieństwem wojny?

Wkrótce losy zakochanych jeszcze bardziej się skomplikują. Wraz z nadchodzącą Armią Czerwoną nad Warszawą i Polską zbierają się ciemne chmury.

Nadciąga czas burzy…

Poznajcie dalsze losy bohaterów Czasu tęsknoty.


Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Ludzie w czasach burzy

2019-02-07
Kilka dni temu skończyłem czytać książkę Adriana Grzegorzewskiego „Czas Burzy". Jednak potrzebowałem paru dni na przemyślenia nim zdecydowałem się o niej napisać.
Wynika to z tego, że udało się autorowi wzbudzić we mnie na tyle silne emocje w końcówce książki, że uznałem ten dystans za potrzebny .
Nie czytałem wcześniejszej książki autora „Czas tęsknoty" a jak wynika z okładki „Czas Burzy" jest kontynuacją tej pierwszej. Nie wpłynęło to jednak w żaden sposób na to, że wciągnąłem się mocno w losy bohaterów.
Interesuję się mocno historią Polski i często czytam naukowe pozycje o polskiej historii lub oglądam różne dyskusje na jej temat.
Autor „Czasu Burzy" potrafił przeprowadzić mnie przez te zdarzenia historyczne, które znałem dzięki historykom, w sposób taki jak bym patrzył na te wydarzenia oczami ich uczestników.
Jest więc w tej powieści miejsce na bolesne wydarzenia w historii Polski w okresie II wojny światowej: są tragiczne wydarzenia na Wołyniu, walki żołnierzy AK o wyzwolenie Wilna i ich los w obliczu nadchodzącej ze wschodu armii czerwonej. Powstanie Warszawskie również staje się częścią losów bohaterów powieści tak jak i życie polskiej emigracji w Anglii, dla której nie ma miejsca w Polsce Ludowej.
Bohaterowie powieści - Marta, Piotr, Swieta, Witalij i inni - idą przez te wydarzenia zbierając w swoje losy - losy, wielu ludzi, którym przyszło iść przez życie w tamtych jakże trudnych czasach.
Zdarzenia narzucone przez wojnę determinowały ich wybory życiowe, wymagały od nich więcej niż czas pokoju.
Adrian Grzegorzewski ukazuje bohaterów pełnych uczuć, spragnionych miłości, wolności, pokoju, których życie wciąż łamie wojna. Muszą ciągle walczyć o siebie, siebie wzajemnie, o ludzi wokół.
Postacie w książce odczuwałem bardzo realnie i czasem czułem jakbym czytał nie powieść a wspomnienia uczestników zdarzeń przeszłości. Autorowi dobrze udało się w mojej ocenie przedstawić atmosferę tamtych dni i to jakie uczucia mogli nieść w sobie ludzie.
Ważnym aspektem tej książki jest również to jak wojna wpisała się w jej uczestników, jak mocno zostają takie zdarzenia w ludziach już po wojnie. To wszystko wiedziałem, ale powieść jeszcze raz dała do myślenia na tą kwestię.
Właśnie to jak umiejętnie Adrian Grzegorzewski przeniósł na swoich bohaterów emocje ludzi, którzy mogli uczestniczyć w wydarzeniach wojennych jest największym atutem tej książki. Przy czym również widać, że autor starannie dobierał wydarzenia historyczne, z których tworzył tło dla swojej narracji. Dzięki tej staranności można również dowiedzieć się o zdarzeniach w miejscach o jakich nie wszyscy z nas wiedzą (Kolonia Wileńska), zwłaszcza jak ktoś nie interesuje się historią.
Na koniec jeszcze jedna refleksja. Uważam, że powieść można szczególnie zadedykować młodym ludziom, których zwykła historia nudzi, a ta powieść dzięki bagażowi emocji pozwoli lepiej zrozumieć co przeżywali ludzie w czasie wojny, jak ona na nich wpływała, jak śmierć człowieka stawała się codziennością.
Z ciekawością sięgnę po kolejną książkę Adriana Grzegorzewskiego.

Czas burzy

2019-02-05
Najlepszą recenzją książki „Czas burzy" jest chyba fakt, że postanowiłam zapoznać się z pierwszym tomem przygód Swiety, Piotra, ich i przyjaciół oraz wrogów.
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, zapewniając mi chwile całkowitego oderwania się od rzeczywistości.
Historia dwojga kochanków jest osią całej powieści, ale główne skrzypce odgrywa tu jednak codzienność i walka tych, którym przyszło żyć i kochać w niełatwych czasach, czasach burzy, po której na szczęście zawsze wychodzi słońce.
Autor z niezwykłą dbałością o szczegóły przedstawił krajobraz wojny, ale też piękno Kresów, Wilna, stolicy. Pokazał ludzi rozdartych, poranionych, pragnących zemsty, ale i spokoju oraz miłości, która ocala.
Na okładce książki widnieje dopisek, że będzie to idealna lektura dla fanów serialu „Czas honoru". Myślę, że znajdą oni w niej coś dla siebie, chociaż ja czytając miałam przed oczyma przerażające i zachwycające sceny z „Wołynia" i „Miasta 44", ponieważ narracja Grzegorzewskiego jest bardzo plastyczna i sugestywna, dzięki czemu ma się wrażenie, że towarzyszy się bohaterom w ich codziennych trudach.
Gorąco polecam tę książkę i uciekam do lektury „Czasu tęsknoty". Intuicja mi podpowiada, że się nie zawiodę!

Czas Burzy

2019-02-05
Biorąc "Czas Burzy" po raz pierwszy do ręki nie bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać.
Z dużym dystansem podeszłam do tej książki...A ten dystans skracał się ze strony na stronę.
Bohaterowie okazali się tak prawdziwi i realni. Piotr, Swieta, Marta, Witalij, Hucuł czy Jegor
to postacie z krwi i kości- niezwykle prawdziwi.
Książka bardzo emocjonalna, pokazująca z jednej strony wielką miłość a z drugiej wojnę, ból,
wszechobecne zniszczenie. Na kartach powieści pojawiają się również postacie znane z historii
walki Polski o wolność np. W. Pilecki. Dzięki temu historia bohaterów staje się bardziej realna.
Autor z wielką starannością umiejscawia wszystkie wydarzenia wg. odpowiedniej chronologii.
Książka mimo moich początkowych obaw pochłonęła mnie bez reszty, do tego stopnia, że z pewnością
sięgnę po "Czas tęsknoty"---- bo to jeszcze nie czas rozstawać się z tymi bohaterami.

Kawałek historii

2019-02-05
Na początku zachwyca okładka.Moim zdaniem bardzo trafiona.Lubię tę nieoczywistość,gdy twarze bohaterów pozostają częściowo w ukryciu i dają pole wyobraźni.I jeszcze zachęta pani Magdaleny Kordel,taka bardzo poetycka.
Jednak książka nie jest łatwa, ani przyjemna.Momentami nawet jest brutalna.Losy postaci,Polaków,Ukraińców,ukazane bardzo realistycznie.W pierwszej chwili przychodzi na myśl film ,,Wołyń,,To niełatwy fragment naszej historii.Ale przez to wart bliższego poznania.Polecam i na pewno sięgnę po pierwszą część,której nie miałam okazji przeczytać.

Polecam

2019-02-05
To moje pierwsze spotkanie z prozą Adriana Grzegorzewskiego. Wiem już na sto procent że nie ostatnie, zważywszy że mam do przeczytania pierwszą część cyklu "Czas tęsknoty".

Akcja powieści rozpoczyna się na Wołyniu, w czasie drugiej wony światowej i opowiada o losach Piotra i Swiety - dwojga kochanków, których rozdzieliła wojenna zawierucha. Swieta jest Ukrainką, Piotr Polakiem. To wystarczająco komplikuje ich losy, szczególnie na terenach Rzeczypospolitej. W czasie wojny stosunki ukraińsko - polskie były bowiem, najdelikatniej mówiąc bardzo trudne. Historia kochanków jest trzonem powieści, jednak znaczne miejsce książki zajmują wojna, codzienność okupacyjna czasu burzy, walka o niepodległość. Autor przedstawia nam bardzo rzetelnie obrazy, tego strasznego czasu, ludzi poranionych, pełnych pragnienia zemsty, a z drugiej strony samotnych, upodlonych, stęsknionych miłości. Ludzi, których wojna okaleczyła, ale również rozdarła na pół. I nie wiadomo już w kim więcej dobra, w kim zła. To wszystko powoduje, że "Czas burzy" zdecydowanie nie jest tkliwym romansem. To mocna, rzetelna i niestety brutalna relacja losów ludzkich w czasach okupacji. Miłość jednak jest jej zdecydowanie jedną z ważniejszych części. I to ona prowadzi nas przez fabułę książki.


"Czas burzy" pochłonął mnie niemal całkowicie. Bardzo zżyłam się z bohaterami tej powieści, przeżywałam razem z nimi ich wzloty i upadki. Radości i cierpienia. W dodatku, powieść to ciekawa lekcja części historii, dająca młodym ludziom pewną możliwość wyobrażenia sobie tamtych wydarzeń. Szczególnie, że autor nie staje po żadnej ze stron. Opisuje konflikt oczami swoich bohaterów, przedstawia wojnę z ich perspektywy. Te różne wizje dotyczą również kwestii powstania warszawskiego. W końcu trzeba pamiętać, że nie wszyscy warszawiacy uważali powstańców za bohaterów i do dziś zdania na temat zasadności powstania bywają podzielone.

Najbardziej w tej książce, zafascynowało mnie jej zakończenie. Dziękuje za nie serdecznie autorowi, który zdecydowanie ma w sobie słowiańską duszę i tę słowiańskość oddał nam w "Czasie burzy"
Gorąco polecam!

Historia o próbach ocalenia siebie podczas gdy wszystko wokół sypie się w gruzy. I jednocześnie o pomocy innym nawet za cenę utraty samego siebie.

2019-02-05
Nigdy nie byłam wielbicielką powieści wojennych. Tak naprawdę jedyną książką w tym klimacie, którą w życiu czytałam, jest „Złodziejka książek". Moja przerośnięta wrażliwość sprawia, że smutno mi na widok gołębia z jedną nogą, wyobraźcie sobie zatem do jakiego stanu doprowadzają mnie okropieństwa wojny. Dlatego też nigdy nie sięgnęłam po „Czas tęsknoty" - pierwszą część historii Grzegorzewskiego. Do zapoznania się z tą lekturą przekonała mnie jednak obietnica poczucia choć przez chwilę klimatu okupowanej Warszawy. No i, nie ukrywajmy, chęć spróbowania czegoś nowego.

I nie rozczarowałam się, bo Warszawa w tej książce jest cudowna. Czarowne i śmiertelnie niebezpieczne miejsce, w którym w jednym momencie gruchasz z ukochaną nad brzegiem Wisły, a w drugim ukrywasz się po podwórkach przed śledzącym Cię uzbrojonym nieznajomym. A pragnienie zjedzenia pączka w eleganckim i kultowym lokalu Bliklego, może się skończyć tragicznie. To też miasto, w którym można zorganizować prywatny seans kinowy w środku nocy dla swojej świeżo upieczonej narzeczonej. Miasto wielu twarzy, nieprzewidywalne i magiczne, z wyjątkowo rozbudowanym aparatem konspiracji. Tym bardziej bolał akt bezwzględnego zniszczenia, jaki dokonywał się na tym pięknym mieście podczas opisywanego powstania. Ludzie, miejsca, urok i historia zmiecione z powierzchni ziemi - to coś, czego, podobnie jak mieszkańcy z kart powieści, nie mogłam powstańcom wybaczyć.

Choć nie znałam wcześniejszych losów bohaterów, nie czułam się z tego powodu zdezorientowana. Najważniejsze wydarzenia z ich przeszłości zostały nienachalnie wspomniane wprowadzając nowego czytelnika w temat, a wzajemne relacje i portrety psychologiczne głównych postaci szybko dały się poznać podczas okrutnej i zaskakującej gry losu, którą wojenna zawierucha zgotowała bohaterom Grabowskiego. I mimo, że nie udało mi się polubić żadnej z pierwszoplanowych postaci - ani zmiennego uczuciowo Piotra, niby wiernego, a jednak kochliwego bawidamka, ani egzaltowanej i nadmiernie bohaterskiej Swiety, ani narwanej i nieco dwulicowej Marty - nie byłam w stanie nie przejąć się ich losem i im nie współczuć, choć ten romansowy trójkąt (a momentami czworo-, a nawet pięciokąt) budził we mnie niesmak. Uwielbiam za to drugoplanowe sylwetki starego, doświadczonego przez życie Witalija i znającego granice Kuby „Hucuła".

Tak uwielbiana przeze mnie malowniczość opisów, w przypadku tej powieści okazała się być mieczem obusiecznym - bo autor jest w tym świetny. Ale równie obrazowo opisuje piękno krajobrazu, klimat miasta i bestialstwo mordów. Przy lekturze wyobraźnia działa na pełnych obrotach. Nie ukrywam, że moja wrażliwość na krew i tragedię została wystawiona na ciężką próbę. Ale wiedziałam, na co się piszę i ani trochę nie żałuję.

Bo odmalowany przez Grabowskiego świat, choć przecież fikcyjny, wydaje się być przerażająco bliski i prawdziwy. Pomaga w tym niewątpliwie częste nawiązywanie do historycznych postaci i wydarzeń oraz wyszperane w odmętach historii i wspomnień „smaczki" jak żółwie w roli chodzących konserw, czy paczki od Bliklego wysyłane na Pawiak. Podobnie jak szczęśliwe zakończenie bez szczęśliwego zakończenia. Bo w życie i bajki to w końcu dwie zupełnie inne rzeczy, ale nie tylko hollywoodzki happy end może dać spokój i szczęście. A szczęście, o dziwo, może istnieć mimo bólu, straty i tęsknoty.

Bo ta opowieść to nie tylko historia trójki zakochanych szukających swojego szczęścia mimo przeciwności losu, ale przede wszystkim obraz miłości samej w sobie. To historia miłości w starciu z hekatombą wojny. Miłości romantycznej, przyjacielskiej i rodzicielskiej. To historia o nadziei i jej utracie. O niestrudzonych poszukiwaniach, o wolności i o wierności, o marzeniach i o pragnieniu zemsty. O próbach ocalenia siebie podczas gdy wszystko wokół sypie się w gruzy. I jednocześnie o pomocy innym nawet za cenę utraty samego siebie.

Barwo panie Grzegorzewski, na pewno szybko nie zapomnę pańskiej książki! I choć na pewno nie polubię tego gatunku, to warto było przeczytać każdą stronę i każde zdanie „Czasu burzy".

Czas burzy

2019-02-05
„Czas Burzy" wzbudza we mnie pozytywne emocje, ponieważ autor w ciekawy sposób opisuje wszystko to co się wydarzyło kiedyś.
Doskonale autor przedstawił losy bohaterów, z którymi się zaprzyjaźnił od 5 lat i chciał się podzielić z czytelnikiem swoją zdobytą z książek wiedzą.

Gdy przeczytałam sam początek prologu to miałam poczucie, że chce wiedzieć więcej na temat dalszych bohaterów. Łzy pojawiły się kiedy moją imienniczkę Annę, żonę troskliwą Witalija zabito wraz z jej synami. Ból po stracie Anny i synów był dla Witalija chlebem codziennym dopóki nie powróciła Marta. Razem łatwiej przeżywa się ból.

Nie miałam możliwości przeczytania książki pt. „Czasu tęsknoty", ale wystarczyło zapoznać się z tą częścią, aby zrozumieć co czuli bohaterzy.

Jeśli chcecie poznać historię, lubicie odkrywać cząstkę skrywaną w uczuciu ,które miało szansę przetrwać, a zniszczy to tylko czas wojny to warto się o tym przekonać.

Zadacie sobie wiele pytań ,gdyż ja podczas czytania sobie zadałam. Najczęstsze pytanie: Dlaczego tak musi się potoczyć los osób, które mocno się kochają i czy wytrwają czas burzy będzie dla nich pozytywny? To pytanie towarzyszyło mi, gdy poznałam Piotra i Swietę.

Książka zawiera czytelny, zrozumiały tekst, oprawa miękka, recenzję zachęcającą od Magdaleny Kordel, stron 416, wydana przez Wydawnictwo Znak.

Zapraszam Cię czytelniku do zapoznania z bohaterami ujmującej historii autorstwa Adriana Grzegorzewskiego, napisanego w stylu godnego mistrza skromnego kunsztu języka polskiego XXI wieku.

Wojna z miłością w tle.

2019-02-04
Powieść Adriana Grzegorzewskiego "Czas burzy" opowiada dalsze losy Polaka Piotra i Ukrainki Swietłany. Ich miłość nie gra głównych skrzypiec, daleko tej historii to ckliwego romansidła. Autor skupił się na działaniach wojennych, trudnym życiu cywilów i rozterkach moralnych. Zdecydowanie sięgnę po inne książki Grzegorzewskiego, liczę także na kolejną odsłonę losów Swiety i Piotra.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.