Karminowe serce - Dorota Gąsiorowska | okładka
Znak literanova

Karminowe serce Dorota Gąsiorowska

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2018-10-01

ISBN: 978-83-240-4839-7

EAN: 9788324048397

Liczba stron: 512

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 39,90 zł

Rok wydania: 2018

39,90 zł 26,99 zł

Oszczędzasz 12,91 zł
-32 %
Wyślemy w ciągu 24h

Opis

Kiedy Laura trafia do urokliwej cukierenki, której właścicielka od lat ręcznie wyrabia pachnące łakocie, nie może oprzeć się magii tego miejsca. Zapach aromatycznej czekolady i kolorowe, pękate słoje z żurawiną i migdałami przyprawiają ją o zawrót głowy.

Laura boi się jednak, że ani przeprowadzka i nowy dom wśród wrzosowisk, ani bliskość magicznej cukierenki nie ukoją bólu po tym, co stało się kilka lat wcześniej. Wtedy ktoś, kto wydawał się bliski, sprawił, że serce Laury pękło, a jakaś część jej samej odeszła na zawsze.

Dziewczyna nie podejrzewa jednak, że właścicielka cukierni skrywa pewien sekret…

Czy magia Złotego serca i życzliwi ludzie pomogą Laurze odzyskać nadzieję?
I czy to prawda, że złamane serce może jeszcze pokochać – nawet dwa razy mocniej?

Już ponad 75 tysięcy czytelniczek pokochało książki Doroty Gąsiorowskiej
Dołącz do jej fanek i grupy TU, GDZIE PEŁNIAJĄ SIĘ MARZENIA

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Karminowe serce

2019-01-25
Czy magia "Karminowego serca" i życzliwi ludzie pomogą Laurze odzyskać nadzieję?
I czy to prawda, że złamane serce może jeszcze pokochać - nawet dwa razy mocniej?


To bardzo przyjemna powieść, po którą warto sięgnąć. Opis miejsc i sytuacji pobudzają wyobraźnie, a bohaterowie nie są bezbarwnymi postaciami, które irytują z każdą przeczytaną stroną. Ta książka potrafi obudzić w czytelniku wiele emocji.
Pomysł na fabułę ogromnie przypadł mi do gustu, a historia wyłaniająca się stopniowo wraz z odkrywaniem kolejnych części układanki zupełnie mnie zaskoczyła. Z przejęciem śledziłam rozwój wydarzeń, dając się kompletnie wciągnąć w tę opowieść.

Czy w Bukowej Górze odnajdzie spokój , ukojenie, radość życia, przyjaźń a może miłość, lecz czy po traumatycznych przeżyciach odważy się jeszcze kogoś pokochać.
Czy otulona wrzosowymi polanami odzyska cząstkę siebie. Czy rozwikłanie tajemnicy Złotego serca pomorze jej zmierzyć się z własną przeszłością? Kto uratuje jej serce czy to będzie magia czy ktoś całkiem realny?
Do uzyskania odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań gorąco zachęcam do lektury Karminowego serca.

Karminowe serce

2019-01-25
Recenzja Przedpremierowa

Z miłą chęcią zapoznałam się z losami głównej bohaterki najnowszej książki autorstwa Pani Doroty Gąsiorowska pt. ''Karminowe serce", którą jest Laura Adamowicz pracująca, jako grafik komputerowy.

Obecnie chce zmienić swoje dotychczasowe życie i wyjeżdża na wieś.
Laura zamieszkuje nową miejscowość-Bukowa Góra i tam próbuje odnaleźć harmonię nowego życia.

Mocnym atutem Laury jest to, że potrafi być kreatywna, pomocna, a tylko czasem waleczna w chwili koniecznej.

Pierwszą osobą, którą Laura ma, okazję poznać jest zagubiony chłopczyk o imieniu Michałek. Komunikatywność między nimi zaiskrzyła pierwszym przeprowadzonym dialogu, gdyż Laura wyczuła od razu, że ten mały niezwykły i uroczy chłopczyk skradł jej serce. Ona również zyskała jego aprobatę w momencie, kiedy odprowadzała go do domu.

Moją szczególną uwagę zwróciłam na fabule powieści, gdyż nie zawsze mamy okazję poznać dokładną historię związaną z miejscami, do których lubimy najczęściej przychodzić, np. kawiarnia. Przy okazji odkrywany nowe przysmaki, które stanowią dla naszych zmysłów smakowych afrodyzjaki.

Poruszony został tutaj problem niepełnosprawności, brak jej akceptacji ze strony biologicznego taty Michałka oraz poruszona została delikatnie sprawa gwałtu jednej z bohaterek - Agnieszki. To mama jednego z kolegów Michałka, Jarka. Wychowuje go od urodzenia babcia.

Michałek ma bardzo dobry kontakt ze swoją mamą, wujkiem Błażejem oraz dziadkami, ponieważ go akceptują i ciepło z nim rozmawiają.

''Karminowe serce'' to powieść, która pozwoli Czytelnikowi zrozumieć, że prawdziwe serce ukryte jest pod niewidzialną warstwą otchłani słodyczy i można samemu takie serce skomponować i podarować osobom bliskim lubiącymi ich zasmakować.
Nie ukrywam, że pojawiają się zabawne dialogi, w których można uronić łezkę ze śmiechu oraz ze wzruszenia.
Opisy przestawionej przyrody stanowią tutaj prawdziwy raj, przy którym można odpocząć w samotności oraz z udziałem kręgu rodziny i znajomych lubiących spędzać czas na wsiach i umiejących skorzystać z ich pozytywnych uroków.
Tekst został zamieszczony w książce za pomocą odpowiedniej czcionki oraz nie występuje w nim podział na rozdziały.
To idealna książka służąca Czytelnikom na każdą porę roku.
Moje drugie spotkanie z twórczością literacką Pani Doroty Gąsiorowskiej uważam za udane.
Polecam przeczytać tę książkę.

Karminowe serce

2019-01-25
Moja opinia:
Karminowe serce to pełna pozytywnej energii, nietuzinkowych emocji i niebanalnej fabuły historia, która swoją premierę miała 3 października 2018 roku za pośrednictwem Wydawnictwa Znak Literanova.

Autorką tej książki jest Dorota Gąsiorowska - bestsellerowa, współczesna pisarka literatury kobiecej, która zadebiutowała na rynku polskim w 2014 roku, wydając powieść pod tytułem „Obietnica Łucji„. Znana jest z takich dzieł jak: Antykwariat spełnionych marzeń, Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami, Melodia zapomnianych miłości, Primabalerina, Obietnica Łucji i Marzenia Łucji. Mieszka pod Krakowem, zdala od zgiełku szaro-burego miasta i w zaciszu swojego domowego królestwa pisze kolejne zapierające dech w piersiach książki.

Główną bohaterką tej historii jest Laura Adamowicz - młoda, skrzywdzona przez los dziewczyna, która z całego serca pragnie rozpocząć nowe życie w niewielkiej, lecz urokliwej mieścinie o tajemniczej nazwie Bukowa Góra. Ma nadzieje, że to właśnie tam pośród urokliwych wrzosów i słodkich tajemnic cukierni odnajdzie nie tylko nutkę upragnionego szczęście, ale i garść wiernych przyjaciół, którzy pomogą jej uzdrowić duszę i nauczyć się ufać na nowo.

Życie nie zawsze jest proste i zrozumiałe. Często boli, piecze i okrutnie gryzie, wypełniając ludzką duszę mroczną aurą dołujących niepowodzeń, smutków i żalów. Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej - Karminowe serce w sposób naprawdę wyjątkowy i niepowtarzalny ukazuje nam problem przemocy fizycznej, niepełnosprawności oraz braku wsparcia w sytuacjach, kiedy nasze życie biegnie ku drastycznemu upadkowi. Kobiece serce łatwo jest złamać, a jeszcze łatwiej jest rozbić je na milion ostrych kawałków. Czas nie leczy ran, on tylko łagodzi ból. Dlatego człowiek potrzebuje lekarstwa, które znajduje się w sercu drugiego człowieka. Jedynie szczera przyjaźń prawdziwa miłość i pozytywna akceptacja samego siebie pozwoli nam ujrzeć światło tam, gdzie dotąd panował wyłącznie głuchy, ciemny mrok.

Czy magia Złotego serca i życzliwi ludzie pomogą Laurze odzyskać nadzieję?
I czy to prawda, że złamane serce może jeszcze pokochać - nawet dwa razy mocniej?

Podsumowując:

Karminowe serce to niesamowicie klimatyczna, poruszająca zmysły i wyobraźnię historia, która wypełnia nas magią niepowtarzalnych emocji i niebanalnych wrażeń. Znajdziemy w niej smak słonych łez smutku, dotyk gorzkich doświadczeń, zapach duszących niepowodzeń oraz dzwięk słodkiej miłości, która ma w sobie coś, co nadaje życiu magii upragnionej nadziei.

Moim zdaniem, Karminowe serce to idealna lektura na jesienne, melancholijne dni!

Ogrzewa ciało, rozbudza zmysły i nadaje ponurym chwilą nietuzinkowych barw pogodnej tęczy.

Polecam gorąco!

Urocza, wzruszająca histora

2019-01-25
Główną bohaterką książki pt. "Karminowe serce" jest Laura zajmująca się grafiką komputerową. Kobieta po przykrych doświadczeniach postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie i przeprowadza się z Warszawy na wieś do miejscowości o nazwie Bukowa Góra leżącej niedaleko Krakowa. Zamieszkuje w domu, który jej nadopiekuńcza matka znalazła w internecie. Wymagał gruntownego remontu, ale udało się znaleźć ekipę, która szybko i fachowo poradziła sobie z odnowieniem budynku.


Miejsce zamieszkania bohaterki jest bardzo malownicze i pełne uroku, wydaje się wręcz sielankowe i chwilami aż nierzeczywiste.

Przypadkowe spotkanie z Michałkiem chłopcem z zespołem Downa i okazana mu pomoc sprawiają, że Laura trafia do magicznego miejsca - rodzinnej cukierni Złote serce.

Ten motyw sprawia, że nie sposób czytać książki bez kawałka czekolady lub kubka kakao.

W malowniczej wsi Laura odnajduje spokój ducha i chociaż z początku podchodziła do mieszkańców nieufnie, szybko przekonała się o dużej empatii i życzliwości.

Okazuje się również, że o względy bohaterki zabiega kilku adoratorów. Czy któryś z nich zdobędzie serce Laury i sprawi, że kobieta zapomni o przeszłości?

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do przeczytania Karminowego serca i zechcecie poznać zakończenie tej historii. To idealna propozycja dla osób chcących oderwać się na chwilę od codziennych trosk.

Karminowe serce

2019-01-25
Pani Dorota Gąsiorowska wprowadza nas w taki swojski, melancholijny klimat Polskiej wsi. Zgadzając się na recenzję tej książki nie byłam w stanie pomyśleć co mnie czeka, bo było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Zaczęłam czytać ją wieczorem ale jest ona taka świetna, że musiałam zarwać noc, ale czego się nie robi by przeczytać tak wspaniałą książkę. Bardzo urzekła mnie ta cukiernia. Czytając tą książkę czułam zapach szarlotki, nie wiem czemu. I następnego dnia upiekłam szarlotkę, zrobiłam zdjęcie i opublikowałam na instagramie dodając #przepisnakarminoweserce. Moim zdaniem fajny pomysł z tą hastagową akcją, ponieważ w moim przepiśniku znalazły miejsce 2 nowe przepisy.

Tą pozycję polecam każdemu oraz mam nadzieję, że autorka napisze więcej tak magicznych powieści.

Warto dać autorowi kolejną szansę ::)

2019-01-24
To zaskakujące, gdy to, co do tej pory uważało się za największą i niewybaczalną wadę nagle staje się największym atutem...

Laura, główna bohaterka najnowszej powieści Doroty Gąsiorowskiej przenosi się z głośnej Warszawy do spokojnej (ale tylko z pozoru) Bukowej Góry. Ma nadzieję, że z dala od zgiełku wielkiego miasta i ludzi zapomni o przeszłości. Jednak ona kroczy za nią niczym cień sprawiając jej coraz większy ból.

Chyba nawet w najśmielszych snach przyjezdna ze stolicy nie marzyła, że tak szybko zostanie zaakceptowana przez mieszkańców małej mieściny, a wejście do Złotego Serca tak bardzo zmieni jej życie. Tylko, czy Laura jej już gotowa na te zmiany? Przecież obiecała sobie, że już nigdy nikogo do sobie nie dopuści. Że nie pozwoli, by ktoś znów złamał jej serce. Czy złamane naprawdę potrafi kochać dwa razy mocniej?

Powiem Wam, że jestem w szoku.
Ci, którzy zaglądają tu regularnie, i którzy wpadli na recenzje powieści Doroty Gąsiorowskiej na blogu wiedzą, że to, co najbardziej mnie drażniło w jej twórczości to opisy. Co prawda piękne, niemal poetyckie, ale zdecydowanie zbyt długie i zbyt dokładne. Często mnie męczyły, czasami nawet do tego stopnia, że miałam ochotę opuścić i przeskoczyć kilka stron. Potrzeba było kilku powieści, abym wreszcie zrozumiała, że to, co uważałam za największą wadę, tak naprawdę jest największym atutem autorki. Bo opisy też trzeba umiejętnie tworzyć. A w "Karminowym sercu" pani Dorota udowodniła, że jest w tym aspekcie mistrzynią.

Duża w tym zasługa samej historii Laury oraz przyjaciół, którzy ją otaczali. Skomplikowane relacje z Piotrem oraz przypadkowe spotkanie z przystojnym nieznajomym dodają pikanterii tej opowieści. Z kolei postać Witka (i jego mamy również) wywoła uśmiech na niejednej twarzy. Sytuacja Hani, córki właścicieli Złotego Serca uświadomi czytelnikom, że nie ma sytuacji beznadziejnych, trzeba tylko czasami uwierzyć, że nie wszystko zawsze musi skończyć się źle. Są jeszcze rodzice Laury i ich rodzinna tajemnica. Nie mogłabym zapomnieć o magicznej historii samej kawiarni, w której tak bardzo chciałabym się znaleźć i wielu innych bohaterów, którzy skradną Wasze serca ; no, może z wyjątkiem Iwonki.

Pierwszy raz, oczywiście w kontekście twórczości Doroty Gąsiorowskiej, żałowałam, że to już koniec. Naprawdę. To chyba zaskoczyło mnie najbardziej, bo do tej pory zawsze przyjmowałam zakończenie z ulgą. Tymczasem z chęcią jeszcze bym nie rozstawała się z nowo poznanymi bohaterami przez długi, długi czas. Bo wiem, że to, co najważniejsze dopiero się rozpoczęło.

Bez wątpienia Karminowe serce to najlepsza powieść w dorobku autorki. Co prawda pełna bólu i cierpienia, a jednocześnie taka... ciepła. Mistrzostwo. Pierwszy raz jestem w stanie sklasyfikować powieść Pani Doroty (z przykrością musze stwierdzić, że pozostałe książki autorki do tej pory po przeczytaniu trafiały po prostu na półkę bez żadnego tytułu) jako jedną z najlepszych powieści obyczajowych, jakie do tej pory przeczytałam. Brawo!

Wy jeszcze tego nie wiecie, ale ja już wiem, że wszystkie drogi prowadzą do Złotego Serca. Mam nadzieję, że ta recenzja będzie właśnie tą drogą, którą traficie do Bukowej Góry.

Czy złamane serce może jeszcze kochać?

2019-01-24
Po raz pierwszy spotykam się z twórczością Pani Gąsiorowskiej. Zazwyczaj nie sięgam po polskich autorów, jednak tym razem skusiłam się i nie żałuję. '' Karminowe serce'' to nie jest napewno łatwa książka, którą przeczyta się beznamiętnie. Autorka porusza tutaj tematy tak codzienne i tak bliskiej każdemu człowiekowi, że polecam książkę każdej napotkanej osobie. Główna bohaterka - Laura - ucieka z miejskiej dżungli do malutkiej wsi po drugiej stronie Polski, aby zacząć żyć na nowo. Intensywnie próbuję zapomnieć o trudnej przeszłości, która daje o sobie znać cały czas. Jednak to nie okazuje się takie proste, jak mogło się młodej artystce wydawać. Kobieta wzbudza zainteresowanie u lokalnych mężczyzn, co czasem wychodzi jej na dobre, częściej jednak na gorsze. Pewnego dnia spotka małego Michałka, który zabiera ją w magiczne miejsce. Kawiarnia, którą prawdzi babcia chłopca staję się miejscem początku przyjaźni, miłości i nawet szczęścia dziewczyny. Historia o tym, czy serce, które zostało złamane, może ponownie zabić i to mocnej, czy część duszy, którą zabrano może na nowo się narodzić. Czasem życie pisze scenariusz taki, że nie mamy możliwości spodziewać się tego co nadejdzie. Każda trudna chwila buduje nas i nasz charakter, nawet jeśli cierpimy to nie bez powodu. Polecam książkę każdej osobie, a w szczególności tej, która ma lub miała złamane serce i nie potrafi ruszyć do przodu. Życie to nie bajka, ale przecież są też inne świetne gatunki, prawda?

MOC ZŁAMANEGO SERCA

2019-01-24
Przyznaję - gdy przeczytałam kilka pierwszych stron najnowszej powieści Doroty Gąsiorowskiej, pomyślałam że to typowa, banalna historia, taka jakich już wiele powstało Poczułam więc przez moment zawód, bowiem do tej pory żadna z przeczytanych przeze mnie książek autorki mnie nie rozczarowała. Jednak szybko okazało się, że „Karminowe serce" nie dość, że mnie nie rozczarowało, to jeszcze uważam ją za najlepszą powieść Gąsiorowskiej, jaką miałam przyjemność przeczytać.

Powieść zaczyna się banalnie, jak już wspomniałam. Młoda, zraniona przez faceta dziewczyna, wyprowadza się z dużego miasta, aby odnaleźć swoje szczęście w małej miejscowości, gdzie niedawno nabyła dom. Zostawia za sobą bolesną przeszłość i ma nadzieję na happy-end w urokliwej Bukowej Górze. Wykonuje zawód typu „wolny strzelec", więc nie musi się martwić o miejsce zatrudnienia. Po przeczytaniu tych kilku stron „Karminowego serca", pomyślałam ile już takich historii było mi dane poznać, tyle że sygnowanych przez inne, polskie i zagraniczne pisarki. Jednak dałam szansę tej powieści, i tak jak napisałam już na wstępie, nie żałuję.

Laura szybko trafia do uroczej cukierenki o nazwie „Złote Serce". Staje się to za sprawą niepełnosprawnego intelektualnie chłopca, który pewnego dnia krąży samotnie wokół jej nowego domu. Kiedy Laura odprowadza chłopca do rodziny, okazuje się, że dziadkowie i matka Michałka pracują w danej cukierence, specjalizującej się w wyrobie i sprzedaży czekolady. Laura i Hania zaprzyjaźniają się, a i z Gabrielem i Rozalią, jej rodzicami, dziewczyna łapie bardzo dobry kontakt. Żeby tego było mało, Laura szybko zyskuje kilku adoratorów w Bukowej Górze - Piotra, który zajmował się remontem jej domu; Błażeja, syna Gabriela i Rozalii; a także Witolda, podstarzałego amanta i starego kawalera, który jest również kuzynem Hani i Błażeja. I o ile znajomość i zaloty tego ostatniego, mimo że są irytujące, to zazwyczaj jednak po prostu śmieszne, o tyle całkiem inaczej przedstawia się sytuacja z Piotrem i Błażejem. Z tym pierwszym bywa naprawdę strasznie, za sprawą jego eks, niejakiej Iwonki, która zastrasza główną bohaterkę, praktycznie od dnia jej przyjazdu do miasteczka. Natomiast z Błażejem sprawa ma się całkiem inaczej. Z zawodu lekarz, pracujący w Krakowie, wydaje się naprawdę miły i wart rozważenia, a jeśli dodać do tego jego urodę, Laura może wpaść w tę znajomość jak przysłowiowa „śliwka w kompot". Tyle że właśnie to ją przeraża. Nauczona złym doświadczeniem, kobieta boi się zaangażować w nowy związek. Komu więc odda swoje serce, jeśli w ogóle się na to odważy?

Aby odsunąć od siebie koszmarne lęki z przeszłości, a także strach przed nowym uczuciem, Laurę zajmują problemy innych osób. Szczególnie jej nowej znajomej Hani, która zaczyna na nowo spotykać się z partnerem sprzed lat. Jednak również Agnieszki, młodej dziewczyny, która uciekła z rodzinnego domu, pozostawiając pod opieką swojej matki kilkuletniego syna. Nie można zapomnieć także o Agacie, przyjaciółce z Warszawy, która najwidoczniej skrywa jakąś tajemnicę, oraz o jej rodzicach, którzy niebezpiecznie zaczynają się od siebie oddalać.

Jeśli już o tajemnicach mowa, to „Złote Serce" oraz jego właściciele skrywają niezwykłą i urokliwą zagadkę z przeszłości własnej rodziny, której magia napędza ich wszystkich do prowadzenia tego interesu. Jednak czy wyrób czekolady może być odpowiednią terapią na złamane serce? I czy złamane serce ma jeszcze jakąś moc, aby pokochać? Jak zwykle u Gąsiorowskiej pytań jest wiele, a i prawdopodobnych scenariuszy nie najmniej. Ta autorka pisze naprawdę dobrze, jej powieści dosłownie się pochłania. Ona potrafi grać na emocjach czytelników tak mistrzowsko, że lektura „Karminowego Serca" nie jest w stanie znudzić. Krótko mówiąc, płakałam, pani Doroto, i za te łzy pani dziękuję.

www.recenzje-anki.blogspot.com

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.