Pani Furia - Grażyna Plebanek | okładka
Znak literanova

Pani Furia Grażyna Plebanek

Broszurowa ze skrzydełkami

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2016-08-22

ISBN: 978-83-240-3659-2

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Znak literanova

Cena katalogowa: 39,90 zł

Rok wydania: 2016

39,90 zł 26,99 zł


Opis

Nie każdy, kto wydaje się ofiarą, naprawdę nią jest.

Wygląda jak gwóźdź. Za dużo włosów, za chuda, za wysoka. Do nikogo nie pasuje i dla nikogo nic nie znaczy. Dla matki jest wyłącznie darmową pomocą domową, chłopak traktuje ją jak kolejny numer w katalogu podbojów, a małżeństwo to tylko kontrakt.

Coraz częściej czuje złość. Wie jednak, że nie może jej okazać. Nie wolno, zwłaszcza kobiecie, zwłaszcza obcej.
Ale furia, raz obudzona, będzie krążyć w ciele.

Pierwsza polska powieść o samotności we współczesnej Europie, napisana z perspektywy jej wielokulturowego centrum.
Zaskakująca i odważna.


Grażyna Plebanek, jedna z najchętniej czytanych polskich pisarek, mistrzyni wciągającej narracji, autorka bestsellerów, m.in. Dziewczyn z Portofino i Nielegalnych związków (wydanych także w USA i Wielkiej Brytanii). Mieszka w Brukseli. Przygotowując się do pisania Pani Furii, studiowała afrykańską literaturę mówioną oraz uczestniczyła w policyjnych patrolach.

Polecane książki z rabatem do 55%

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Inna

2019-02-13
Pani Furia" cóż książka, którą pochłania się w dwa wieczory. Niestety bardzo szybko się skończyła, choć wcale się tego nie spodziewałam.
Opowiada historię Alii, ciemnoskórej kobiety z Kinszasy, czyli stolicy Demokratycznej Republiki Konga. Od początku widzimy, że tematem powieści staje się samotność, zimno wewnątrz ciała z którym Alia musi mierzyć się każdego dnia. Ma rodzinę: mamę Mrówkę i tatę Eddy'ego. Jednak czegoś jej brak. Wkrótce przeprowadzają się do Belgii. Tam czują się obcy, znów samotni. W życiu małej dziesięcioletniej Alii pojawiają się też dwaj bracia. Oczywiście dziewczynka musi się nimi zaopiekować, ponieważ matka woli całymi dniami oglądać seriale i smarować się kremami wybielającymi. Alia więc jest sama, walczy jak Muhammad Ali. To od niego pochodzi imię naszej bohaterki. Pełna złości, którą przez lat tłamsi w sobie, musi spotkać się z różnymi przeciwnościami losu. Cóż nie jest proste życie kobiety, jeszcze obcej, o innym kolorze skóry.
Przejmując automatycznie tradycję po ojcu Alia staje się gawędziarzem Panią Furią zewsząd. Opowiada historie w starym afrykańskim stylu, to ciekawy środek zastosowany w tej powieści. Pozwolił mi poznać ten zwyczaj.
„Pani Furia" jest inna niż dotąd mi znane pozycje. Traktuje o ważnych sprawach, o dzieciństwie, które ma odzwierciedlenie w dorosłym życiu bohaterki. Koledzy z pracy stają dla niej jak rodzina, myślę, że są po prostu w zastępstwie tej prawdziwej. Alia zaczyna trenować boks, ale czy to złagodzi drzemiącą w niej furię?

Polecam serdecznie na jesienne wieczory.

Rasizm jako główny bohater

2019-02-08
„Pani Furia" autorstwa Grażyny Plebanek to książka, która na samym początku skutecznie mnie do siebie zniechęciła. Przeczytałam pierwsze parę stron i zwątpiłam. Chaos. Akcja działa się dwutorowo, w porządku, jednak autorka napisała to jakoś strasznie ciężko. Jeszcze w przypadku jednej akcji występował bajarz, który dodał swoje trzy grosze w zamieszaniu. Przez dłuższy czas nie potrafiłam się połapać. Później wszystko się jakoś ułożyło, ale początek był trudny. Czytałam dwa, a może nawet trzy razy - nie pamiętam już.

„Pani Furia" to opowieść o młodziutkiej Alii, która jest dopiero na początku swej ścieżki edukacyjnej. Matka nie poświęca jej wiele uwagi, natomiast ojciec - gawędziarz z Kinszasy - uwielbia opowiadać jej zmyślone historie, które kilkulatka ubóstwia. Ojciec uczy jej też jak walczyć, dzieląc się z córką swoją pasją, czyli boksowaniem. Między innymi w ten sposób jest pozbawiana pierwiastka kobiecości. Nie podoba się to jej mamie, jednak niewiele robi, by to zmienić. Siedzi przed telewizorem i niemal wszystkie obowiązki zrzuca na młodziutką córkę - łącznie z pomocą w wychowaniu młodszego od niej o parę lat braciszka. Na szczęście Alii pomaga ciotka (siostra jej ojca), która trzyma cały chaos w jako takich ryzach. Ale to tylko do czasu.

Jednak ta książka tak naprawdę opowiada o rasizmie, bowiem rodzina Alii pochodzi z Konga, a mieszka w Belgii - odmienny kolor skóry to coś, czego Belgowie nie potrafią przeskoczyć. Niewiele wiedzą o Kongijczykach, a uprzykrzają im życie jak tylko potrafią. Rasizm w najczystszej postaci. Ludzie o odmiennym kolorze skóry, mimo wykształcenia, mogą co najwyżej robić za kelnerów albo szoferów. Nie dla nich wysokie stanowiska, awanse, szacunek. Niestety to dziś niewiele się zmieniło. A przynajmniej nie wszędzie.

Strasznie podobała mi się książka, ponieważ traktowała o poważnym temacie, jakim jest rasizm. Młodziutka bohaterka uparcie szukała odpowiedzi na pytanie: kim jest? Była tym pewniejsza siebie, że ojciec nauczył ją tego i owego w boksie, a zatem nie była tak do końca bezbronna. Potrafiła sobie radzić, jeśli trzeba było. Imponowała mi. Wrogie środowisko nigdy nie jest łatwe do oswojenia. Nie wiem, czy każdy potrafiłby sobie poradzić w takiej sytuacji. Do tego jeszcze prowadzenie domu, bo jej mamie najzwyczajniej w świecie się nie chce. A jeśli do tego dojdą jeszcze inne problemy? Niejedna by się załamała.

Kiedy czytałam, niemal co parę stron zastanawiałam się, jakby to było, gdyby zamienić rolami „białych" z „czarnymi". Żeby ci pierwsi poczuli jak to jest być upokarzanym na każdym kroku, choć nic złego nie zrobili. Wręcz przeciwnie, to przecież biali są tymi gorszymi. Ale póki nie odczuje się tego na własnej skórze, ciężko to zrozumieć. Chciałabym, by zagadnienie rasizmu nigdy nie powstało, bo dla mnie kolor skóry nie ma znaczenia. Bo jakie ma znaczenie, kto się gdzie urodził? Człowiek to człowiek. Wszyscy rodzimy się w taki sam sposób. Powinniśmy być równi.

Życzyłabym sobie przeczytać jeszcze kiedyś taką właśnie książkę. Opowiadającą o prawdziwym życiu, ale przede wszystkim o prawdziwym problemie. Mimo niezachęcającej okładki, a wręcz nieco odstraszającej, zachęcam do sięgnięcia po „Panią Furię". Nie jest to lekka lektura, jednak warta jest uwagi. Zwłaszcza, że autorką jest Polka. Opisała wszystko naprawdę prawdziwie. Wręcz chwilami nie mogłam się nadziwić. Polscy autorzy nie mają zbyt dobrej opinii.

Słodko gorzka historia

2019-02-07
Serdecznie polecam tą książkę. Pomimo tego, że opowiada ona o losach imigrantów i może nie jest to taki bliski nam temat, to jednak warto poznać losy Alii, która jako małe dziecko zostaje przeprowadzona do Belgii. Tu spotyka się z calkiem innym światem, z rasizmem, poniżeniem, ciągłą walką o siebie i swoje przekonania. Już od małego bardzo ciężko pracuja dzięki czemu, jej charakter wyksztalca się bardzo szybko. Książka opowiada o jej dorastaniu, normalnych lub bardziej ekstremalnych przeżyciach i dylematach. W opowieści pełno kontrastów -miłość i gniew, dobro i zło. Alia bardzo często musi wybierać, a jej decyzje nie należą do najłatwiejszych. Gdy postanawia zostać policjantką, jej życie nabiera całkiem innego rytmu.
Polecam - naprawdę warto!

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.