Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskie - Szymon Opryszek, Maria Hawranek  | okładka
Znak literanova

Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskie Szymon Opryszek, Maria Hawranek

Oprawa twarda

Pierwsze wydanie: 2016-02-22

ISBN: 978-83-240-3611-0

Liczba stron: 352

Wydawnictwo: Znak literanova

Format:

Cena katalogowa: 37,90 zł

37,90 zł 25,77 zł


Opis

Mozaikowy portret innej, mniej znanej Ameryki, którą tworzą małe społeczności egzystujące na peryferiach świata i czasu.

Ameryki Łacińska opisywana jest za pomocą trzech oczywistych przymiotników. Niebezpieczny, egzotyczny, biedny rejon świata. A przecież to rzeczywistość złożona i zaskakująca kulturową różnorodnością, wymykająca się stereotypom.

„Z premedytacją zatrzymywaliśmy się w miejscach, które w ogóle nie kojarzą się z Ameryką Łacińską. U boliwijskich menonitów, którzy z wyboru obywają się bez prądu i innych zdobyczy cywilizacji. U Kolumbijczyków, którzy tłoczą się na najgęściej zaludnionej wyspie świata. U ostatniego lodziarza w Ekwadorze, którego ojciec wypowiedział wojnę lodówkom. U nielegalnych górników, którzy szukają nadziei w błotach tropikalnych lasów”.

Autorzy

Szymon Opryszek (ur.1987), reporter, publikuje m.in. „Dużym Formacie” i „Tygodniku Powszechnym”. Mieszkał w Afryce i na Kaukazie, ostatnio eksploruje Amerykę Łacińską. Najbardziej interesują go państwa upadłe.

Maria Hawranek (ur.1987), reporterka i hispanistka, współpracuje m.in. z „Wysokimi Obcasami” i „Dużym Formatem”. Najchętniej pisze o Ameryce Łacińskiej. Absolwentka UJ i Universidad de Sevilla.

Autorzy zostali wspólnie nominowani do Stypendium Newsweeka T.Torańskiej (2015) i nagrody Blog Roku w kategorii Podróże (2014) za projekt Intoamericas.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Zastanawiałem się czy książka którą mam przed sobą to kolejny poradnik typu zmień swoje życie na lepsze. Oczywiście można tak sądzić jednak nie to jest główną przesłanką Elli Woodward autorki książki „Smakowita Ella”. Kim jest tytułowa Ella? To typowa mło

2019-02-18 Tańczymy już tylko w Zaduszki, czyli zbiór reportaży z Ameryki Południowej autorstwa Marii Hawranek i Szymona Opryszka to solidna porcja bardzo dobrej literatury, która wciąga od pierwszych zdań.

Autorzy, podróżując po Ameryce Południowej, rozmawiali z ludźmi, obserwowali nową dla nich rzeczywistość i spisali to, co ich zaciekawiło, zszokowało lub zdenerwowało. Ta książka to tak naprawdę zbiór opowiadań, bajęd i klechd, które udało się zebrać autorom i umieścić w jednym wydawnictwie.

Maria Hawranek i Szymon Opryszek postanowili umieścić w swoim zbiorze reportaże z Kolumbii, Peru, Meksyku, Ekwadoru, Boliwii, Wenezueli i Paragwaju. Pisarze nie poszli na łatwiznę - nie rozmawiają z ludźmi, których można by określić jako „zwyczajnych" czy „pospolitych". Woleli podróżować po dżungli czy odwiedzić odległą, najgęściej zaludnioną wyspę świata, o której wielu czytelników pewnie nie miałoby pojęcia, gdyby nie ta książka. To jest jej największy walor - twórcy reportaży postanowili poruszyć ciekawe, dziwne, niekiedy bardzo zaskakujące tematy, co zdecydowanie wyróżnia te pozycję. Nie ma tu banału, utartych schematów czy powielanych motywów. Jest soczysta prawda i historia, która (niestety) może nie przetrwać, dlatego tak dobrze się stało, że ktoś ją spisał i udostępnił innym.

Te reportaże są o ludziach i miejscach, do których ci ludzie są przywiązani. Hawranek i Opryszek pokazują nieznane oblicze Ameryki Łacińskiej - rozpoczynając od reportażu mówiącym o tym, że w jednej z kolumbijskich miejscowości ludzie po czterdziestym roku życia zaczynają powoli zapominać o wszystkim, przez opowieść o rodzinnej miejscowości Gabriela Garcii Marqueza czy kolonii menonitów, w której doszło do okropnej zbrodni. Autorzy tych reportaży pozwalają mówić swoim bohaterom i to z ich wypowiedzi budują swoje teksty. Bez nadęcia, oceniania czy krytyki.

Tańczymy już tylko w Zaduszki zasługuje na ogromną pochwałę. Krwiste, prawdziwe reportaże z miejsc, o których większość nawet nie śniła pokazują zupełnie inne oblicze egzotycznego dla wielu świata. Z lektury tych tekstów można wywnioskować, że Maria Hawranek i Szymon Opryszek nie znaleźli się w Ameryce Południowej przypadkiem - czuć ich fascynację tym miejscem i kulturą, prawdziwe zainteresowanie historią i ludźmi, którzy zamieszkują tamte tereny. Miejmy nadzieję, że ta dwójka jeszcze nie jedną rzecz wspólnie napisze.

 

Meksykańska Mewa

2019-02-18 Czytając ten zbiór reportaży można na moment przenieść się w zupełnie inny świat. Świat tak bardzo nam nie znany i nie zrozumiany przez europejską kulturę.
Najbardziej cenię sobie w tej książce fakt, że nie jest to kolejny piękny album opisujący czym charakteryzuje się dana kultura, co ludzie mają na talerzu na obiad llub czym poruszają się po mieście itp. To przepiękne opowieści o ludziach, o ich historiach, tragediach i momentach radości, o łzach i uśmiechu, który czasami pojawia się na ich twarzach. Czyż za każdą kulturą nie stoi człowiek? To człowiek przecież kształtuje kulturę, w której żyje.

Osobiście najbardziej wzruszyła mnie opowieść komendantki Mewy. Jej historia jest niesamowicie piękna, a jednocześnie przerażająca. Pomyślmy o dzieciach, które w całej Ameryce Łacińskiej codziennie plątają się po ulicach bez celu, bez perspektyw na przyszłość. Czytając jej opowieść, opowiedzianą tak prostym językiem, bez wyszukanych słów nie można jej nie współczuć. A takich historii są przecież setki jak nie miliony. Jakże miło jest czytać o kobiecie, która mimo tragicznego dzieciństwa i młodości, każdego dnia stara się być szczęśliwa i dostrzegać w życiu to co piękne.

Dla autorów tej publikacji należą się ogromne gratulacje, choćby za dotarcie do osób i próbę podjęcia podzielenia się tymi niezwykłymi historiami z czytelnikami. Za postawienie na pierwszym planie człowieka i jego historii, a nie kultury. Za zaprezentowanie dialogu między autorami a osobami, które prezentują w książce, a nie monologu z wyprawy. Reportaż godny przeczytania i polecenia innym. Wszyscy miłośnicy podróżowania na pewno znajdą w tej pozycji kawałek swojej przygody. A może nawet przypomni Wam o wspaniałych osobach, których i Wy kiedyś spotkaliście na naszej podróżniczej drodze.

 

Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskie

2016-05-10 Ta książka wpadła w moje ręce przede wszystkim dlatego, że sama wybieram się w podróż do Ameryki Południowej. Byłam ciekawa, co może mnie czekać po przekroczeniu Oceanu. Nie ma tutaj turystycznych porad, ani opisu życia ludzi z dużych miast. Mamy natomiast piętnaście reportaży o życiu zwykłych ludzi z Kolumbii, Peru, Meksyku, Brazylii i innych, którzy zmagają się z problemami codzienności, o których w Europie nikt by nie pomyślał. Mamy więc tajemniczą chorobę genetyczną w Kolumbii, która okazuje się być chorobą Alzheimera, traktowaną jako klątwę. Zaglądamy rownież do nielegalnych kopalń złota w Peru i przydrożnych barów rozsianych wzdłuż autostrady Interoceanicy. Następnie oglądamy świat w całości zarządzany przez kobiety, gdzie mężczyźni znajdują się w mniejszości i tworzy się nowy "ład demokratyczny". Szczególne to zjawisko, zwłaszcza w Kolumbii, która ma tak silną tradycję patriarchatu.

Autorzy posługują się prostym językiem i wszystko ubierają w bardzo krótkie zdania. Proste opisy oddają prostotę opisywanych postaci, które często nie mają ambicji ani wykształcenia - po prostu żyją. Z drugiej strony krew w żyłach mrożą historie o ludziach pozbawionych moralności, którzy bogacą się cudzym zdrowiem, szczęściem, a nawet życiem.

Wiem, że podczas mojej podróży nie spotkam takich ludzi, ale może dzięki tym reportażom zauważę więcej i poznam lepiej to egzotyczne miejsce.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.