Ahatanhel


Natalia Śniadanko

Ahatanhel

Oprawa miękka
Liczba stron: 476
Wydawnictwo: Czarne
12,50 8,75

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

Ścieranie się dwóch frontów doprowadza do wielu absurdalnych sytuacji

Stolica wszechprowincji świata Tygrysowice - miasteczko w ukraińskiej Galicji, konkurujące z Lwowem o miano stolicy regionu, najlepiej stolicy odseparowanej Galicji.
Tygrysowiczanie - kwiat ukraińskiej inteligencji, tworzący zjawisko zwane fenomenem tygrysowickim, dążące do oderwania Ukrainy Zachodniej od reszty Ukrainy. KOLT-2 - najlepsza, bo jedyna gazeta miasta Tygrysowice, skupiająca wokół siebie kwiat kwiatu inteligencji ukraińskiej, następczyni przedwojennej gazety codziennej KOLT oraz powojennego elitarnego tygodnika COLT. W skład redakcji wchodzą panowie o florystycznych nazwiskach plus pan Ajwajzowski oraz panie o nazwiskach tradycyjnie przypisywanym kozakom plus narratorka powieści, Lichosława Galiczanko. Gazeta posiada dwóch redaktorów naczelnych - pana Niezapominajkę, poetę, zwolennika komercyjnego podejścia do czasopisma (tradycja KOLTa) oraz pana Ajwajzowski, dysydenta, zwolennika intelektualnego, elitarnego wydania (tradycja COLTa). Interesy dwóch redaktorów, często stojące w sprzeczności rozstrzyga tajemniczy Założyciel czyli Inwestor, kwitując racje obu panów milczeniem. KOLT-2, założony przez Inwestora przed wyborami, jak to tradycyjnie robi się na Ukrainie, miałzostać zlikwidowany tuż po wyborach, w ostatniej chwili jednakże jego los się odmienił. To niedochodowe przedsięwzięcie istnieje nadal dzięki zapałowi i poświęceniu pracowników, pracujących w absurdalnych warunkach, bez wypłat, tylko ze względu na własny entuzjazm. Stałe strajki redakcji, zakrapiane dużą ilością alkoholu, w czasie których jednak skład zabiera się do pracy nad numerem, wpływają nagwałtowny wzrost nakładu.

W galerii cudacznych postaci każdy odnajdzie kogoś do bóluznajomego. Subtelna ironia i przewrotny humor, tak typowe dla pisarstwa Śniadanko zadowolą i ubawią każdego konesera gatunku. Choć Śniadanko pisze o środowisku prowincjonalnej inteligencji lwowskiej,bez najmniejszego trudu odnajdziemy analogię do polskiej sytuacji, zwłaszcza zapędy nacjonalistyczne i pretensje do uznania się za pępek świata przypomną nam niektóre wydarzenia polityczne z ostatnich lat. Jak zawsze, książka obfituje w trafne spostrzeżenia i podpatrzenia - tym razem środowiska dziennikarzy, pisarzy i szarzej - inteligencji. Kryzys wieku średniego, na który zwala się wszystkie niepowodzenia życiowe, wspomnienia koszmarków dzieciństwa za komuny, ceniony w mieście szalony ojciec i stosunki rodzinne, nawyki żywieniowe narzucane przez rozmaite pisma i wiele wiele innych. Śniadanko nie byłaby sobą, gdyby w książce nie pojawiły się akcenty niemieckie i polskie. Jak zwykle w lekko ironiczny i nienachalny sposób diagnozuje rzeczy ważne i poważne.
Całość, spięta wątkiem kryminalnym, czyta się znakomicie, a ta z pozoru lekka i miła lektura zmusza do naprawdę głębokiej refleksji.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.
Wygraj książkę.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...