Święty Andrzej Bobola Życie objawienia cuda


Józef Niżnik

Święty Andrzej Bobola Życie objawienia cuda

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: AA
14,90 11,18

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Ksiądz Józef Niżnik, kustosz sanktuarium w Strachocinie, opowiada o życiu i męczeństwie świętego Andrzeja Boboli, o losach jego relikwii oraz o jego nadprzyrodzonych interwencjach w kluczowych momentach dziejów Polski. Daje też świadectwo osobistych spotkań ze świętym Andrzejem Bobolą, który zjawiał się w Strachocinie, aby przypomnieć Polakom o sobie i stać się wielkim orędownikiem w najważniejszych sprawach naszej Ojczyzny.

Pozwólcie, że jako bezpośredni świadek wydarzeń podzielę się tym, co przeżyłem (...) Pojawienie się tajemniczej postaci nocą z 10 na 11 września 1983 roku zapoczątkowało moje „spotkania z nią”, które trwały prawie cztery lata. Zaznaczam „spotkania”, gdyż kolejne pojawienia się tajemniczej postaci miały miejsce o tej samej nocnej godzinie, co pierwsze, ale znakiem rozpoznawczym było „pukanie do drzwi sypialni”. Pojawianie się postaci nie było systematyczne i nigdy nie można było przewidzieć, kiedy się pojawi. Czasem pojawiała się dwa razy w tygodniu, a czasem raz na kilka miesięcy. Z każdym „pojawieniem się” przypominała o swoim istnieniu i niedokończonej sprawie, którą tu rozpoczęto.

ks. Józef Niżnik

Ksiądz Józef Niżnik, kustosz sanktuarium w Strachocinie, opowiada o życiu i męczeństwie świętego Andrzeja Boboli, o losach jego relikwii oraz o jego nadprzyrodzonych interwencjach w kluczowych momentach dziejów Polski. Daje też świadectwo osobistych spotkań ze świętym Andrzejem Bobolą, który zjawiał się w Strachocinie, aby przypomnieć Polakom o sobie i stać się wielkim orędownikiem w najważniejszych sprawach naszej Ojczyzny.

Pozwólcie, że jako bezpośredni świadek wydarzeń podzielę się tym, co przeżyłem (...) Pojawienie się tajemniczej postaci nocą z 10 na 11 września 1983 roku zapoczątkowało moje „spotkania z nią”, które trwały prawie cztery lata. Zaznaczam „spotkania”, gdyż kolejne pojawienia się tajemniczej postaci miały miejsce o tej samej nocnej godzinie, co pierwsze, ale znakiem rozpoznawczym było „pukanie do drzwi sypialni”. Pojawianie się postaci nie było systematyczne i nigdy nie można było przewidzieć, kiedy się pojawi. Czasem pojawiała się dwa razy w tygodniu, a czasem raz na kilka miesięcy. Z każdym „pojawieniem się” przypominała o swoim istnieniu i niedokończonej sprawie, którą tu rozpoczęto.

ks. Józef Niżnik

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...