Koronki z płatków śniegu


Kańtor Gabriela Anna

Koronki z płatków śniegu

Oprawa miękka
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: MG
34,90 21,02

Do koszyka
oszczędzasz: 13,88

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
74,80 44,96
Do koszyka
oszczędzasz: 29,84
+ =
Cena pakietu:
71,80 43,16
Do koszyka
oszczędzasz: 28,64
1/2

 

Wielowątkowa saga rodzinna, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. Saga niezwykła, gdyż napisana niechronologicznie - to, co było dawniej, przeplata się z tym, co dzieje się teraz.
Akcja powieści, tocząca się w latach 1864 - 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza, oraz współczesnej wsi małopolskiej, przy czym na plan pierwszy wysuwają się żywe i intrygujące postaci głównych bohaterów. W powieści wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia, tajemnice rodzinne, postawy, pragnienia, odważne podróże, wielkie miłości i bolesne straty. Powoli, jakby pracowicie dziergana przez pokolenia, wyłania się tożsamość tej rodziny - krucha i delikatna, łatwa do zniszczenia, niczym tytułowe koronki z płatków śniegowych.
Autorka próbuje odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu nasza przeszłość ma wpływ na teraźniejszość, na to, co sobą reprezentujemy, jakich wyborów dokonujemy, czy chcemy pamiętać o przodkach?
Co jest kluczem do owej rodzinnej tożsamości? Ziemia, na której się wzrasta? Mowa, której nauczyła matka? Przekonania polityczne? Czy może rodzina, żyjąca sto pięćdziesiąt lat temu w białym dworku na Polesiu? Co pozostaje nam z obecności tych, którzy odeszli, choć - jak mówi poeta - “po ich głosach wciąż drży powietrze?”
Ile jesteśmy w stanie zachować w naszej rodzinnej pamięci? Ponury pomruk powstania styczniowego, trzy śląskie zrywy powstańcze, obie wojny światowe, upadek komunizmu – czy może po prostu łatwiej zapamiętujemy zwykłą miłość, radości i smutki, koronkową suknię ślubną prababki, kataryniarza ze złotym pierścionkiem na szczęście, fontannę z kamienną foczką, dworek wśród angielskich róż… i psa, który nazywał się Ugryź?
Szymon Mucha - “Kolęda dla nieobecnych”

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...