Miłość i milczenie


kartuski Mnich

Miłość i milczenie

Oprawa miękka
Liczba stron: 94
Wydawnictwo: Tyniec
12,00 7,26

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Dzięki przyjaźni i zaufaniu, którymi już od dawna obdarza nas tak nam droga kartuzja, wielka i czysta, trafiły do nas te dwa teksty, które mamy w rękach.

Pierwszy, Wprowadzenie do życia wewnętrznego, to reedycja. Ukazał się on w 1945 r. Nakład został już dawno wyczerpany. Wydaje mi się niemożliwe, by mówić jeszcze prostszym językiem o najwznioślejszych sprawach życia chrześcijańskiego. Jest na tych stronicach jakby ewangeliczna przejrzystość.

Drugi tekst nie był jeszcze publikowany i nie ma tytułu – są to nauki z kapitularza. Tych 10 krótkich „kazań” wygłoszono pomiędzy 1940 a 1943 rokiem, w strasznych latach wojny. Przedstawiamy je w porządku chronologicznym. Są one niczym rajskie źródła bijące na pustyni tego świata. Ten, który je wygłosił, pisze: „One tak naprawdę nie są moje. To są myśli moich współbraci, które wypowiedziałem na głos, by sprawić im przyjemność. To płomień ich serca, na który delikatnie dmuchnąłem, by żywiej zapłonął. Mógłbym umieścić konkretne imię na końcu każdego zdania. Widzę ich, gdy ponownie czytam tekst: Ojciec N., Brat N. ... i ten, którego nazywaliśmy Kurczęciem – jego oddanie Najświętszej Dziewicy było przeogromne i dąsał się na mnie, gdy tylko o Niej nie wspomniałem. Jest tu atmosfera naszych spacerów na la Berra, skąd wracaliśmy ze śpiewem, niosąc naręcza górskich kwiatów”. Gdy powołano ich do wojska, poszli z tą swoją jasną duszą przewiązywać rany w lazaretach lub umierać na froncie.

Trzeba powiedzieć bez ogródek, że asceza, której ideałem jest jedynie doskonałość „mnie” samego, ta asceza, którą możemy nazwać „egocentryczną”, jest całkowicie jałowa. Bardzo mizerne są jej skutki, a owoce, które wydaje, złudne: kto sieje tylko na sposób ludzki, zbierze tylko ludzki plon.

Chrześcijańska asceza opiera się w całości na Bożej zasadzie – owa zasada ją inspiruje, ożywia i prowadzi do spełnienia: Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6,5; Mt 22,37). Oto streszczenie i istota starego Prawa; nowe Prawo nie czyni nic ponad to, że owo pierwsze i najważniejsze przykazanie przyjmuje, wyjaśnia i powszechnie ogłasza w całej jego prostocie i Bożej mocy. Od początku życia duchowego należy kierować duszę ku pełni miłości, ku samemu Bogu. Czynić inaczej, to nie rozumieć najgłębszego sensu chrześcijaństwa. Byłby to powrót do egoistycznego wysiłku, do próżnego egoizmu pogańskiej moralności – dawnego czy też współczesnego stoicyzmu – do kultury jednocześnie małostkowej i boleśnie naznaczonej pychą!

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...