Puste gniazdo


Alicia Gimenez-Bartlett

Puste gniazdo

Oprawa miękka
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
35,00 23,92

Do koszyka
oszczędzasz: 11,08

Zamówienie wyślemy 2017-08-24

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
74,90 47,86
Do koszyka
oszczędzasz: 27,04
+ =
Cena pakietu:
71,90 46,06
Do koszyka
oszczędzasz: 25,84
1/2

 

Inspektor Petrę Delicado spotyka wyjątkowo niemiła przygoda: w centrum handlowym ukradziono jej służbowy pistolet. Co więcej, złodziejem jest mała dziewczynka, która w ciągu paru chwil gubi się w tłumie. Ta dziwna kradzież okazuje się początkiem serii coraz bardziej złowrogich wydarzeń, prowadzących do ponurego świata handlarzy żywym towarem, matek sprzedających dzieci do zdjęć pornograficznych i bezwzględnych zabójców, terroryzujących swoje ofiary. Petra Delicado angażuje się coraz bardziej osobiście i coraz mocniej przeżywa sprawę, którą przyszło jej prowadzić, zwłaszcza że sprawa ta nieoczekiwanie ściśle splata się z jej osobistymi sprawami.
Alicia Giménez-Bartlett urodziła się w 1951 r. w Almansa. W 1975 przeprowadziła się do Barcelony, gdzie mieszka do dziś. Jest doktorem literatury, wykłada na Uniwersytecie w Barcelonie. Pisać zaczęła na początku lat 80.; jest pisarką o silnym charakterze i dużej wrażliwości, autorką esejów i kilkunastu powieści. Niektóre z nich mają ton bardzo intymny, jak choćby Una habitación ajena, która w 1997 roku zdobyła Kobiecą Nagrodę Lumen (Premio Femenino Lumen).
Największą popularność, także poza granicami Hiszpanii, przyniósł pisarce cykl powieści kryminalnych z parą detektywów: inspektor Petrą Delicado i jej podwładnym Ferminem Garzonem. W 1999 r. telewizja hiszpańska wyemitowała trzynastoodcinkowy serial o ich przygodach.
Po polsku, nakładem Noir sur Blanc, ukazały się: Pieski dzień (2004), Wysłańcy ciemności (2006), Węże w raju (2008), Statek pełen ryżu (2009), Tam gdzie nikt cie nie znajdzie (2012).

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...