Jestem wrakiem to jest mój dziennik Alternatywny poradnik dla wyprutych rodziców


Shannon Cullen

Jestem wrakiem to jest mój dziennik Alternatywny poradnik dla wyprutych rodziców

Oprawa miękka
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Marginesy
32,90 20,59

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-09-22

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Bezpretensjonalny, szczery, zabawny. Nieprzewidywalny jak bycie rodzicem. Jestem wrakiem to dziennik, w którym zanotujecie najważniejsze daty, sporządzicie niezbędne listy, pocieszycie się słowami innych rodziców. Znajdziecie tu miejsce na swoje niepoukładane myśli, niespełnione oczekiwania oraz wszystkie zarówno piękne, jak i trudne momenty rodzicielstwa. Jakie? Na przykład takie: „Jeśli chcesz się dowiedzieć, co było w jadłospisie dziecka w ostatnim roku, zajrzyj pod fotelik w samochodzie”. „Każdy z nas ma w swoim życiu chwile, które wystawiają na próbę naszą odwagę. Zabranie dziecka w gości do domu z białym dywanem jest jedną z nich”. „Bycie wspaniałym rodzicem mieści się gdzieś pomiędzy nie rób tego a rób jak chcesz”. „Nie zdajesz sobie sprawy, ilu ludzi nie lubisz, dopóki nie musisz wybrać imienia dla swojego dziecka”.
Shannon Cullen wymyśliła Jestem wrakiem, kiedy opiekowała się swoimi maluchami. Codziennie zapisywała przynajmniej jedno zdanie podsumowujące miniony dzień. Po roku potrafiła odtworzyć nie tylko najważniejsze daty w życiu dziecka, ale również emocje, które jej towarzyszyły. Jestem wrakiem daje taką możliwość innym rodzicom, a jednocześnie pozwala się pośmiać i spojrzeć z perspektywy na ten najpiękniejszy i najstraszniejszy czas – pierwszy rok z dzieckiem.
Shannon Cullen ma dwójkę dzieci, mieszka w Londynie. Jako doświadczona mama początkującym rodzicom zaleca dużo dobrego humoru, wyrzeczenie się snu, nieustającą gotowość do przytulania i… sporo ginu. Kiedy nie zajmuje się zmienianiem pieluch lub sprzątaniem klocków Lego, pracuje w wydawnictwie.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...