Zakupoholiczka wychodzi za mąż


Sophie Kinsella

Zakupoholiczka wychodzi za mąż

Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 460
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2016
29,90 22,43

Do koszyka
oszczędzasz: 7,47

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-05

Koszt dostawy + więcej

Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część I i II
+ =
Cena pakietu:
74,80 49,36
Do koszyka
oszczędzasz: 25,44
+ =
Cena pakietu:
62,80 42,16
Do koszyka
oszczędzasz: 20,64
+ =
Cena pakietu:
64,80 32,89
Do koszyka
oszczędzasz: 31,91
+ =
Cena pakietu:
66,80 44,56
Do koszyka
oszczędzasz: 22,24
+ =
Cena pakietu:
52,80 36,16
Do koszyka
oszczędzasz: 16,64
+ =
Cena pakietu:
62,80 32,29
Do koszyka
oszczędzasz: 30,51
+ =
Cena pakietu:
64,80 43,42
Do koszyka
oszczędzasz: 21,38
+ =
Cena pakietu:
49,80 34,42
Do koszyka
oszczędzasz: 15,38
+ =
Cena pakietu:
72,80 46,02
Do koszyka
oszczędzasz: 26,78
1/9

 

Rebecca Bloomwood ma wymarzoną pracę. Jest osobistym doradcą zakupowym, więc zamiast wydawania własnych pieniędzy całymi dniami gospodaruje zawartością portfeli innych ludzi. I jeszcze jej za to płacą! Idealne zajęcie, idealny mężczyzna – cudowny Luke Brandon, a teraz także idealny ślub.
Tak, Luke oświadczył się Rebecce – już niemal słychać weselne dzwony. Bohaterka nie musi nawet szukać wymówek, żeby zacząć wielki zakupowy maraton. Tylko jak właściwie chciałaby, by wyglądała jej ślubna uroczystość?
Rodzice Becky mają swoją wizję tego dnia – zakładają, że ślub odbędzie się w domu – przyjęcie w ogrodowym pawilonie, Rebecca w sukni ślubnej matki, którą ta zachowała specjalnie na tę okazję. Tyle tylko, że bywająca w wyższych sferach matka Luke’a ma zupełnie inny pomysł – nalega na wytworną i (potwornie!) drogą uroczystość w Nowym Jorku, albo przynajmniej bal wenecki…
Becky jest kompletnie zdezorientowana. Nie chce nikomu odmówić, ale jeśli nic nie zrobi, będzie już za późno, by cokolwiek odkręcić…

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...