Nagroda pocieszenia


Adam Lang

Nagroda pocieszenia

Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016
32,90 24,68

Do koszyka
oszczędzasz: 8,22

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-10-03

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
72,80 48,61
Do koszyka
oszczędzasz: 24,19
+ =
Cena pakietu:
67,80 44,67
Do koszyka
oszczędzasz: 23,13
+ =
Cena pakietu:
72,80 48,61
Do koszyka
oszczędzasz: 24,19
+ =
Cena pakietu:
69,80 46,80
Do koszyka
oszczędzasz: 23,00
1/4

Nowa powieść Adama Langa!

Wybielacie czasami swoje wspomnienia? A kto tego nie robi? Potem okazuje się, że do naszej klasy chodziły same królowe studniówek i kapitanowie drużyn sportowych, boginie miłości i Dionizosi. Nieudaczników, kujonów i innych dziwadeł brak. Kuba „Kubeł” Bełski to co innego. On nie jest Wybielaczem. Mówił szczerze, nie szczędził wspomnień kompromitujących, a skompromitował się nie raz... To dlatego Adam Lang opisał właśnie jego historię.

To, na kogo trafisz w pierwszych dniach w nowej szkole, decyduje o twoim statusie i popularności. Kuba, dotychczas raczej kujon, miał szczęście, bo wpadł w oko Trotylowi i został „Kubłem”. A Trotyl – wiadomo – kapitan drużyny koszykówki, kochany przez dziewczyny, po prostu samiec alfa. To było jak zauroczenie, pierwsza prawdziwa męska przyjaźń. Jeśli przyjaźń to żelazne zasady, na przykład: „Nie ruszamy dziewczyn kumpli”. I tu jest pies pogrzebany... Bo jak tu nie ruszać, skoro każdy centymetr ciała wrzeszczy, że to dziewczyna twego życia! Potem zostaje tylko nędzna nagroda pocieszenia...

„A ludzie gadają, że liceum to najfajniejszy czas”.

Trudno nie zgodzić się z opinią pisarki, ilustratorki i znawczyni literatury dziecięcej oraz młodzieżowej, Joanny Olech: „Ktokolwiek kryje się za autorskim pseudonimem (…) pisze z brutalną szczerością i dobrze zna realia życia współczesnych licealistów” („Książki. Magazyn do czytania”).

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...