Sebastien Loeb. Mój styl jazdy


Sebastien Loeb

Sebastien Loeb. Mój styl jazdy

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Sine Qua Non
39,90 29,93

Do koszyka
oszczędzasz: 9,97

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-07

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
89,80 57,37
Do koszyka
oszczędzasz: 32,43
+ =
Cena pakietu:
84,80 54,62
Do koszyka
oszczędzasz: 30,18
1/2

 

Pierwszy pilot, blady ze strachu, wysiadł z samochodu i wykrzyknął:
Ten facet jest albo wariatem, albo geniuszem!

Sébastien Loeb już jako dziecko zakochał się w prędkości i zwyciężaniu. Zawsze był w gorącej wodzie kąpany i nigdy nie mógł usiedzieć w miejscu. Rzucił szkołę, imał się różnych dorywczych prac, a wolny czas spędzał na szaleńczych rajdach z kolegami, najpierw na motorowerze, później za kierownicą samochodu. Miał tylko jedno marzenie – jechać coraz szybciej i dzięki temu być zawsze pierwszym.

Jego rajdowy debiut okazał się prawdziwym objawieniem. Wkrótce pod swoje skrzydła wziął go Citroën, a zdolny rajdowiec-samouk odkrył ciemne strony tego wymagającego sportu. Musiał nauczyć się dyscypliny i pracy w zespole, jego chlebem powszednim stały się upalne dni spędzane w samochodzie nagrzanym do sześćdziesięciu stopni, chwile grozy i liczne rozczarowania. Równocześnie adrenalina, euforia wyścigu i niezapomniane przeżycia w argentyńskiej pampie czy australijskim buszu z nawiązką rekompensowały mu wszelkie trudy.

SÉBASTIEN LOEB, absolutny rekordzista Rajdowych Mistrzostw Świata, ulubiony sportowiec Francuzów, po raz pierwszy opowiada tak otwarcie o swoim życiu. Jego autobiografia kryje wiele niespodzianek.

Ta fascynująca historia odkrywa tajemnice sukcesu jednego z najlepszych kierowców w historii motoryzacji. Cofając się do korzeni Sébastiena Loeba, możemy poznać prawdziwy charakter mistrza, który za kierownicą rajdówki nigdy nie miał sobie równych i ustanowił rekordy, których prawdopodobnie nikt już nie pobije.
Cezary Gutowski

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...