Admirał Unrug


Mariusz Borowiak

Admirał Unrug

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 492
Wydawnictwo: Alma-Press
49,90 32,44

Do koszyka
oszczędzasz: 17,46

Zamówienie wyślemy 2017-08-18

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
92,80 58,18
Do koszyka
oszczędzasz: 34,62
+ =
Cena pakietu:
84,80 53,38
Do koszyka
oszczędzasz: 31,42
+ =
Cena pakietu:
99,80 59,89
Do koszyka
oszczędzasz: 39,91
+ =
Cena pakietu:
94,80 57,14
Do koszyka
oszczędzasz: 37,66
1/4

 

Zmieniona, poprawiona i rozszerzona jedyna biografia wiceadmirała Józefa Unruga, dowódcy Floty Polskiej Marynarki Wojennej w latach 1925-1939. Były oficer Cesarskiej Marynarki Wojennej (Kaiserliche Marine) w stopniu kapitana marynarki podczas pierwszej wojny światowej na przestrzeni trzech lat był dowódcą czterech z sześciu, okrętów podwodnych (U-Bootów). Przez blisko piętnaście lat służył w zawodowej kajzerowskiej flocie. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił do PMW; uznawany jest za twórcę przedwojennej polskiej floty wojennej. Wybitny oficer, wychowawca i dżentelmen. Legendarny dowódca obrony Wybrzeża podczas pierwszych tygodni września 1939 roku. Po kapitulacji Helu trafił do niewoli niemieckiej. Zachowanie Unruga w niewoli stworzyło legendę wokół jego osoby. Były dowódca polskiej Floty w latach 1939-1945 przebywał w 7 obozach jenieckich. Po wojnie pozostał na emigracji. Rząd brytyjski przyznał Józefowi Unrugowi emeryturę – ale admirał jej nie pobierał! Zamieszkał w Anglii, Maroku, na końcu w Domu Polskim dla emerytów pod Orleanem we Francji, gdzie zmarł w 1973 roku. Został pochowany w Montresor. Książka została wzbogacona o wiele unikalnych materiałów ilustracyjnych i dokumenty źródłowe przechowywane zarówno w kraju, jak i zagranicą, m.in. pochodzące ze zbiorów rodziny Unrugów we Francji, oraz ze zbiorów prywatnych i państwowych we Flensburgu, Berlinie, Cuxhaven i Freiburgu.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...