Mistrz z Petersburga


John Maxwell Coetzee

Mistrz z Petersburga

Tłumaczenie: Wacław Niepokólczycki
Oprawa twarda
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Znak
35,00 31,50

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Mroczna fantazja na temat epizodu z życia Dostojewskiego. Październik 1869. Fiodor Michajłowicz przybywa do Petersburga, aby wyjaśnić okoliczności tragicznej śmierci swego pasierba. Wszystkie ślady prowadzą do siatki młodych anarchistów i ich fanatycznego przywódcy. Starzejący się pisarz zostanie skonfrontowany nie tylko z niewygodną prawdą na temat przybranego syna, lecz także samego siebie.  Świetnie poprowadzona, wciągająca od pierwszych zdań intryga jest zaledwie pretekstem do przeprowadzenia wnikliwej analizy relacji międzyludzkich, mechanizmów rewolucji oraz związków między życiem i literaturą. W tle pobrzmiewają echa mitu o Orfeuszu i Biesów.

Recenzje

Między poczuciem winy a wściekłością

89 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 50 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
J. M. Coetze jest niewątpliwie pisarzem z górnej półki, o czym świadczyć choćby liczba frazesów na jego temat, wypisywanych przy różnych okazjach i wszędzie, gdzie tylko się o pisarzu wspomina. Że Noblista, że dwukrotna nagroda Bookera, że proza poetycka, że „wymowne dialogi", że południowoafrykańskie problemy, wreszcie - że polskie korzenie, a jakże. Co jednak czyni Coetzee pisarzem wielkiego formatu, czy warto sięgnąć po książkę „Mistrz z Petersburga", i czy książka owa jest w stanie czytelnika w przekonaniu o wielkości pisarza utwierdzić? › rozwiń tekst...

Mistrz z Petersburga

83 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 55 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Nie da się ukryć, że pan Coetzee należy do grona mych ulubionych autorów. Takich, którym przebaczam potknięcia, takich, których mam ochotę czytać zawsze, niemalże w każdym miejscu. W miłości mojej i uwielbieniu zagalopowałam się jednak. Ze zgrozą i jednoczesną skruchą w sercu wyznam, że zaszufladkowałam Coetzee. Z owym pisarzem zwykłam łączyć poważną literaturę, szczodrą ręką nasączoną psychologią. Filozofią. Medytacjami egzystencjalnymi o różnych zgoła odcieniach. Literaturę, zmuszającą do myślenia nawet najbardziej uodpornione głowy. Często autobiograficzną, w mniejszym bądź większym stopniu.

› rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...