Poza grą Mit rewolucji Wiersze


Herberto Padilla

Poza grą Mit rewolucji Wiersze

Oprawa miękka
Liczba stron: 140
Wydawnictwo: Dr Lex
29,00 18,09

Do koszyka
oszczędzasz: 10,91

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-12-13

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
68,90 42,03
Do koszyka
oszczędzasz: 26,87
+ =
Cena pakietu:
65,90 40,23
Do koszyka
oszczędzasz: 25,67
1/2

 

Pośród tych, którzy w czas walki otworzyli swe serca Rewolucji, był rewolucjonista, który Rewolucji miał wiele do powiedzenia. Heberto Padilla był znacznie więcej niż tylko pisarzem. Był, i nadal pozostaje, mitem, z którym to mitem trudno się zmierzyć. Urodził się 20 stycznia 1932 roku w Puerta del Golpe w prowincji Pinar del Río. W Hawanie studiował prawo oraz filozofię, a następnie nauki humanistyczne na uniwersytetach zagranicznych.

Życie Heberta i jego żony Belkis stało się życiem w cieniu Bezpieki. Funkcjonariusze byli w ich domu gośćmi częstszymi, niż ktokolwiek inny. W roku 1971 Padilla miał wieczór autorski, podczas którego czytał wyjątki ze swego najnowszego zbioru wierszy Provocaciones. Dwa miesiące później funkcjonariusze bezpieki naszli jego dom, dokonali rewizji i skonfiskowali maszynopis nowej powieści Heberta En mi jardín pastan los héroes. Małżonkowie zostali aresztowani i postawiono im zarzuty zdrady ojczyzny i działalności wywrotowej. Po wielu dniach przesłuchań, tortur i zastraszania poddano Heberta „farmakologicznemu leczeniu”, po którym wręczono mu tekst, który miał odczytać przed członkami Unión de Escritores y Artistas de Cuba jako wyraz samokrytyki, co było warunkiem odzyskania przez niego wolności. Ten akt mea culpa był aktem degradacji i destrukcji, podobnie jak tzw. Proces Moskiewski. Wedle tekstu, który Heberto miał odczytać, to on właśnie był zdrajcą i kontrrewolucjonistą wraz z żoną i przyjaciółmi, którzy mieli odwagę myśleć podobnie jak sam poeta. Jestem kłamcą, przewrotnym zdrajcą własnego narodu, zaprzedanym szpiegiem na pasku burżujów, a mym jedynym celem jest atakowanie tych, którzy w imię sprawiedliwości społecznej, wolności i dobrego bytu ustanowili w drodze Rewolucji raj na ziemi. Czyżbyśmy znali skądś te słowa? Może to tylko przypadkowa zbieżność. Kiedy poza Wyspą dowiedziano się o „samokrytyce” i „szczerym wyznaniu zdrajcy” wielu z tych, którzy postrzegali rzeczywistość taką jaka jest, a nie jaką wydawać się może w geście protestu skierowali do Fidela Castro list w obronie tego, który miał odwagę żyć prawdą i prawdzie służyć. Takimi słowami wystąpili o wolność tych, którzy pozostali pisarzami nie przyjmując posady szpicli:

„Uważamy za swój obowiązek poinformować Pana o naszym wstydzie i naszej wściekłości. Żałosny tekst wyznania podpisany przez Heberta Padillę mógł zostać pozyskany jedynie metodami zaprzeczającymi legalności i rewolucyjnej sprawiedliwości. Treść i forma rzeczonego wyznania, ze zawartymi w nim absurdalnymi oskarżeniami i zapewnieniami rodem z majaczeń, tak jak i samo wystąpienie w UNEAC Padilli jak i jego towarzyszy Belkis Cuza Malé, Díaza Martíneza, Césara Lópeza i Pabla Armanda Fernándeza, którzy ulegli bolesnej maskaradzie samokrytyki, przypominają najbardziej plugawe czasy epoki stalinizmu, jego fabrykowane wyroki i polowania na czarownice.”

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...