Historia finansów współczesnego świata od 1900 roku


Wojciech Morawski

Historia finansów współczesnego świata od 1900 roku

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 127
Wydawnictwo: Difin
35,00 28,35

Do koszyka
oszczędzasz: 6,65

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-24

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
71,90 48,65
Do koszyka
oszczędzasz: 23,25
+ =
Cena pakietu:
69,90 47,55
Do koszyka
oszczędzasz: 22,35
+ + =
Cena pakietu:
106,80 65,69
Do koszyka
oszczędzasz: 41,11
1/3

 

Są trzy powody, dla których warto przeczytać tę książkę:

1. By mieć świadomość, co nam grozi lub gdzie może pojawić się szansa na poprawę sytuacji. Zjawiska finansowe wpływają na nasze życie. Pojedynczy człowiek może odczuwać bezsilność wobec potęgi wybuchu wulkanu, ale odrobina wiedzy z dziedziny wulkanologii zwiększa jego szanse przeżycia. Z finansami jest podobnie.

2. By przekonać się, że świat finansów nie jest tak skomplikowany. Ekonomiści, a dotyczy do w szczególności finansistów, zabezpieczają się często przed wkraczaniem amatorów w obszar ich zainteresowań, posługując się wyjątkowo skomplikowanym językiem. Jeśli tylko uda się im przekonać, że sprawy, o których mówią, są niezmiernie zawiłe i konieczna jest specjalistyczna wiedza, by je pojąć - wygrali. Jednak naprawdę to, o czym mówią, sprowadza się do kilku prostych mechanizmów. Ich zrozumienie nie przekracza zakresu percepcji inteligentnego człowieka.

3. Gdyż przedstawia „odwrotną stronę medalu" w stosunku do tej, którą ukazuje historia polityczna. Wiele wydarzeń politycznych bez znajomości historii finansów może sprawiać wrażenie przypadkowych. W świetle tego, co wynika z historii finansów, stają się logiczne
i zrozumiałe. Książka ta pomaga zrozumieć historyczne uwarunkowania zjawisk gospodarczych. Można też dowiedzieć się z niej, że żadna dobra koniunktura nie trwa wiecznie. Na szczęście to samo można powiedzieć o złej koniunkturze.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...