Pisma wybrane Tom 4 1980-1990


Władysław Bartoszewski

Pisma wybrane Tom 4 1980-1990

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 420
Wydawnictwo: Universitas
42,00

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Czwarty tom Pism wybranych Władysława Bartoszewskiego zawiera teksty rozproszone z lat 1980–1990. Podczas ich lektury warto pamiętać, iż w pamiętnym Sierpniu 1980 r. był On sygnatariuszem solidarnościowego listu intelektualistów do strajkujących robotników Wybrzeża, następnie w grudniu 1980 r. współzałożycielem ukonstytuowanego Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania przy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Dwukrotnie otrzymał od Prezydenta RP na uchodźstwie Edwarda Raczyńskiego propozycję zostania następcą Prezydenta RP (w lutym 1981 r. i w grudniu 1982 r.). Przemawiał 12 XII 1981 r., drugiego dnia obrad I Kongresu Kultury Polskiej w Warszawie, przerwanego z chwilą wprowadzenia stanu wojennego. Internowany wówczas, został 28 IV 1982 r. zwolniony z Jaworza (gdzie był z wyboru starszym obozu). Od jesieni 1982 r. z krótkimi przerwami aż do 1990 r. Władysław Bartoszewski przebywał w Niemczech, początkowo jako stypendysta Wissenschaftskollege zu Berlin, zaś od jesieni 1983 r. jako wykładowca najnowszej historii Polski na kilku znanych uniwersytetach niemieckich – w Monachium, Eichstätt i Augsburgu. W tym czasie, w październiku 1986 r., podczas Międzynarodowych Targów Książki we Frankfurcie nad Menem w obecności prezydenta Richarda von Weizsäckera otrzymał Nagrodę Pokojową Księgarstwa Niemieckiego, nazywaną potocznie pół-Noblem. Symbolicznym zamknięciem objętego niniejszym tomem okresu życia Autora jest objęcie przezeń we wrześniu 1990 r. stanowiska ambasadora wolnej i suwerennej Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej w Wiedniu.

Andrzej Krzysztof Kunert

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...