Język poetycki Mirona Białoszewskiego


Stanisław Barańczak

Język poetycki Mirona Białoszewskiego

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: Ossolineum
49,00 30,16

Do koszyka
oszczędzasz: 18,84

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-23

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
83,90 49,36
Do koszyka
oszczędzasz: 34,54
+ =
Cena pakietu:
93,90 54,86
Do koszyka
oszczędzasz: 39,04
1/2

 

Książka autorstwa Stanisława Barańczaka Język poetycki Mirona Białoszewskiego ukazała się nakładem Ossolineum w roku 1974. Niniejsza edycja rozszerzona została o pozostałe teksty Barańczaka o Białoszewskim. Są wśród nich recenzje i eseje, jest poetycka parodia i metodologiczny pamflet.
Znaczenia Barańczakowskiej pracy nie sposób przecenić, i to z wielu powodów. Była pierwszym tak obszernym, systematycznym, precyzyjnym i bardzo pasjonującym w lekturze opisem dostępnej ówcześnie całości dzieła Białoszewskiego. Z perspektywy czasu dobrze widać, że książka przewartościowała literaturoznawcze, krytyczne i czytelnicze hierarchie: badacz przekonująco (choć niekoniecznie wprost) przedstawił Białoszewskiego jako jednego z naszych największych poetów. Pisząc o autorze Mylnych wzruszeń, Barańczak w istotny sposób zmodyfikował też i poszerzył myślenie o poezji w ogóle.
Książka, przez wielu dziś poszukiwana, pozostaje wzorcowym przykładem interpretacji tekstu literackiego, zarówno pojedynczego wiersza, jak i zbioru dokonań pisarza. Wznawiamy ją w siedemdziesiątą rocznicę urodzin Stanisława Barańczaka.

Interpretacje Barańczaka, tak dokładne w strukturalnej analizie tekstu, tak – wydawałoby się – „sformalizowane” w swoim instrumentarium i swoim przebiegu, są w efekcie niebywale zhumanizowane, wdzierające się w „centrum przeżycia” ludzkiego, centrum ludzkiego „zachowania” się wobec świata.
Ireneusz Opacki

Byłem trzy dni w Poznaniu. Sporo przyjemności i sporo kłopotu. A na pewno wysiłku. Nie było czasu na chodzenie po mieście zupełnie. Wieczory autorskie pochłaniały całą energię. Odwiedziłem Barańczaka w jego mieszkaniu. Trochę było to krępujące, bo Balcerzanowa, która mnie tam zawiozła, uprzedziła, że mieszkanie jest na ciągłym podsłuchu.
Miron Białoszewski, Tajny dziennik, fragment wpisu z 2 marca 1980 roku

Stanisław Barańczak (1946-2014) – poeta, literaturoznawca, krytyk literacki, tłumacz. Autor kilkudziesięciu książek, laureat wielu nagród. Zadebiutował na łamach prasy w 1965 roku, a jego pierwszy tom poetycki, Korekta twarzy, ukazał się w roku 1968. W latach 1967-1971 był członkiem redakcji poznańskiego „Nurtu”. W 1973 roku obronił rozprawę doktorską o twórczości Mirona Białoszewskiego, wydaną później przez Ossolineum pod tytułem Język poetycki Mirona Białoszewskiego. Pracował na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, skąd został usunięty w 1977 roku za działalność w Komitecie Obrony Robotników, którego był współzałożycielem. W roku 1980 wrócił na poznańską uczelnię, a rok później został wykładowcą Uniwersytetu Harvarda w USA. Związany z Nową Falą. Zaliczany do ścisłego grona najwybitniejszych poetów i tłumaczy polskich XX wieku. W jego ogromnym dorobku translatorskim szczególne miejsce zajmują dramaty Williama Szekspira. Jako literaturoznawca badał twórczość m.in. Białoszewskiego,
Herberta, Szymborskiej, Miłosza i Wata.

Adam Poprawa (1959) – filolog, krytyk literacki i muzyczny, prozaik. Pracuje w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor m.in. monografii Kultura i egzystencja w poezji Jarosława Marka Rymkiewicza (1999), zbioru szkiców Formy i afirmacje (2003), tomów prozatorskich Walce wolne, walce szybkie (2009), Kobyłka apokalipsy
(2014). Od dawna zajmuje się twórczością Stanisława Barańczaka i Mirona Białoszewskiego. Przygotował poszerzoną, odcenzurowaną edycję Pamiętnika z powstania warszawskiego (2014). Pracuje nad książką poświęconą dziennikarskiej działalności Białoszewskiego w latach czterdziestych i wczesnych pięćdziesiątych.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...