Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów


Izabela Czartoryska

Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów

Oprawa twarda
Wydawnictwo: Volumina.pl
28,00 16,93

Do koszyka
oszczędzasz: 11,07

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-19

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
67,90 40,87
Do koszyka
oszczędzasz: 27,03
+ =
Cena pakietu:
64,90 39,07
Do koszyka
oszczędzasz: 25,83
1/2

 

Pragniemy przedstawić reprint książki Izabeli Czartoryskiej – Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów. Impulsem do jej napisania był powrót Czartoryskich do ich dworu w Puławach. Po upadku powstania kościuszkowskiego ta wspaniała rezydenzja została doszczętnie splądrowana, ograbiona, a to, czego ukraść się nie dało – zostało zniszczone. Była to kara za poparcie udzielone powstańcom. Czartoryscy schronili się w Wiedniu, po czym, uzyskawszy wstawiennictwo u Katarzyny II, odzyskali majątek. Smutny był powrót do zrujnowanego dworu w Puławach. Tym niemniej Izabela ze zdwojoną determinacją zabrała się za odbudowę domu oraz zdewastowanego parku. Został on urządzony zgodnie z ówcześnie panującą modą. Francuski ogród zastapił ogród angielski – zaciszne zakątki, ruiny, groty. Owocem doświadczeń na tym polu są właśnie Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów, których reprint tu prezentujemy. W tej książce Czartoryska zebrała wszystkie swoje przemyślenia i plany, rady na temat zakładania ogrodów, zadając tym samym kłam powszechnemu sądowi na temat ogrodu angielskiego, jakoby była to radosna twórczość samej natury, nietkniętej ręką człowieka. Każdy rosnący niby przypadkiem krzak, każda ruina, pospolita wierzba płacząca ma swoje ściśle określone miejsce. Polecamy gorąco tę niezwykłą książkę, jako kompendium wiedzy na temat ówczesnej sztuki ogrodniczej.

Książka posiada ozdobne kapitałki oraz wstążeczkę czytelniczą. Reprint drukowany jest na szlachetnym objętościowym papierze przypominającym papier „z epoki”.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...