Małe zbrodnie małżeńskie


Eric-Emmanuel Schmitt

Małe zbrodnie małżeńskie

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Oprawa miękka
Liczba stron: 96
Wydawnictwo: Znak literanova
› zajrzyj do środka...
22,90 17,18

Do koszyka
oszczędzasz: 5,72

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
67,80 44,11
Do koszyka
oszczędzasz: 23,69
+ =
Cena pakietu:
55,80 36,91
Do koszyka
oszczędzasz: 18,89
+ =
Cena pakietu:
57,80 27,64
Do koszyka
oszczędzasz: 30,16
+ =
Cena pakietu:
55,80 27,04
Do koszyka
oszczędzasz: 28,76
+ =
Cena pakietu:
42,80 29,17
Do koszyka
oszczędzasz: 13,63
1/5

Podobno nienawiść dzieli od miłości tylko jeden krok. Czasem bywa też na odwrót.

Czy da się jednocześnie i kochać, i nienawidzić?

„Żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody. Kochać bez przerwy to istne szaleństwo…”.

Eric-Emmanuel Schmitt pokazuje, że miłość ma wiele wspólnego z szaleństwem, a gorące wyznania od zbrodni w afekcie oddziela czasem bardzo cienka linia.

Jednak czy można przekraczać tę granicę wielokrotnie? Czy da się jednocześnie i kochać, i nienawidzić?

Materiały o książce

Eric-Emmanuel Schmitt - polski profil

Polecamy polski profil autora na profilu społecznościowym Facebook--> zobacz

Recenzje

Stowarzyszenie zabójców

81 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 63 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Małżeństwo. Zwieńczenie miłości. Nowy etap w życiu. Już nie „ja", „moje", tylko - „my", i „nasze". Dzielnie obowiązków. Wspólne wakacje. Dzieci. Pies. Ogródek za domem. Rodzinne spotkania. Takie wyidealizowanie wyobrażenia o małżeństwie skrupulatnie budują w nas media. Nie bierzemy pod uwagę jednak wiadomości tragicznych - które pojawiają się równolegle z tymi sielskimi obrazami życia rodzinnego - oddalając od siebie drastyczne wizje i szczerze wierząc w to, że nas to nie dotyczy, że jesteśmy ponad, jesteśmy lepsi, że wygramy... › rozwiń tekst...

To nie ja byłam Ewą

93 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 61 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Tak właśnie chciałoby się powiedzieć czytając „Małe zbrodnie małżeńskie". A jednak! Czy rzeczywiście w każdą kobietę można wpisać intrygę, manipulację. Czy zawsze na koniec to jednak ona zrywa to nieszczęsne jabłko. A potem to już nie ma odwrotu. A może to tylko obraz pisarza mężczyzny, może gdyby ten sam temat opisała kobieta... › rozwiń tekst...

W rodzinnym piekle

136 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 78 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Książka jaką często pisze samo życie, to sztuka rozgrywająca się na scenie, w której żaden z aktorów już się nie stara... Nie musiało upłynąć piętnaście lat, aby związek wypielęgnował obcość, umiejętność życia obok w swoim egoizmie i braku kompromisu. Pozostały zręby fizycznej bliskości wykorzystywane w kontekście amnezji jednego ze współmałżonków to tęsknota za schematyczną egzystencją, utartymi powiedzeniami, to powtarzanie monotonii codzienności, która doprowadziła do frustracji i próby zabójstwa. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...