Listy niezapomniane. Tom 2


Shaun Usher

Listy niezapomniane. Tom 2

Tłumaczenie: Jakub Małecki
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania: 2016
49,90 37,42

Do koszyka
oszczędzasz: 12,48

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
94,80 64,36
Do koszyka
oszczędzasz: 30,44
+ =
Cena pakietu:
89,80 61,36
Do koszyka
oszczędzasz: 28,44
+ =
Cena pakietu:
119,80 58,39
Do koszyka
oszczędzasz: 61,41
+ =
Cena pakietu:
99,80 52,39
Do koszyka
oszczędzasz: 47,41
+ =
Cena pakietu:
94,80 50,89
Do koszyka
oszczędzasz: 43,91
1/5

Korespondencja godna szerszego grona odbiorców

Drugi tom Listów niezapomnianych to kolejny bogaty i inspirujący zbiór korespondencji, który przypomina nam, jak wiele z tego, co ważne w naszym życiu, uwieczniamy w listach.

Odkryj:
- pożegnalną notatkę Richarda Burtona skierowaną do Elizabeth Taylor,
- przejmujący list matki do nienarodzonej córki,
- list Toma Clancy’ego, którego Ronald Reagan nazwał „opowiadaczem w moim stylu”, tym samym kładąc podwaliny pod fenomenalną karierę pisarza,
- odpowiedź Davida Bowiego na pierwszy list od fanki z Ameryki,
- list Karola Wojtyły do kuzynki Lusi wysłany zaraz po wyborze na papieża,
- niezwykłą korespondencję między Grzegorzem Turnauem a Piotrem Skrzyneckim,
- list Marge Simpson do pierwszej damy Barbary Bush, która stwierdziła, że Simpsonowie to „najgłupsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziała”,
- odpowiedź Albusa Dumbledore’a na podanie o pracę na stanowisku profesora Obrony Przed Czarną Magią w Hogwarcie…

Listy niezapomniane. Tom II to wiele wzruszających, tragicznych, zabawnych i ponadczasowych historii zapisanych na zaskakująco trwałym tworzywie – papierze.

***


Nie wiem, czy kiedykolwiek czytałam tak niezwykłą książkę. Dla mnie to jak spojrzenie na ludzkie losy od kuchni, w migawkach. Coś wspaniałego.

Anna Luboń, „Gala”

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...