Wielkimi krokami zbliża się premiera najnowszych odcinków serialu Netfliksa „Bridgertonowie”. To czwarty sezon międzynarodowego hitu, który podbił serca fanów na całym świecie! Został on jednak podzielony na dwie części, z których pierwsza pojawiła się na platformie 29 stycznia 2026 roku. Kiedy więc zobaczymy 2. część 4. sezonu „Bridgertonów”? Już niedługo! Odcinki 5-8 pojawią się na platformie 26 lutego 2026 roku. Możemy spodziewać się ich w Polsce około godziny 9:00. To pora, gdy Netflix zazwyczaj wypuszcza swoje produkcje, czyli północ czasu pacyficznego. Różnica stref czasowych sprawia, że u nas jest to kolejny ranek. Nie trzeba więc zarywać nocy, by obejrzeć świeże odcinki jak najszybciej!

A co powinniście wiedzieć przed premierą najnowszych epizodów? Dowiecie się właśnie w tym artykule!

Benedict Bridgerton i Srebrna Dama

Każdy z dotychczas opublikowanych sezonów serialu opowiada historię miłosną jednego z członków rodzeństwa Bridgertonów. W pierwszej odsłonie była to Daphne, w drugiej Anthony, w trzeciej Colin. W tym sezonie w końcu przychodzi pora na Benedicta Bridgertona i adaptację opowiadającej o nim książki „Propozycja dżentelmena” Julii Quinn. A każdą z części bestsellerowej serii o Bridgertonach znajdziecie na półkach Księgarni Znak.

Choć Benedict nie planuje się ustatkować, jego poglądy na ten temat zmienia spotkanie na balu maskowym tajemniczej Srebrnej Damy. To kobieta zupełnie inna niż wszystkie, z którymi spędzał bale do tej pory. Znika jednak o północy jak Kopciuszek – a Benedict nie może o niej zapomnieć. Coś zmienia się jednak, gdy poznaje służącą, Sophie, która wydaje mu się dziwnie znajoma…

„Bridgertonowie”: TOP 5 różnic między książką Julii Quinn a serialem Netfliksa

Gdy powstaje serial lub film oparty na książce, szczególnie tak popularnej jak kolejne części cyklu o Bridgertonach, zazwyczaj pojawiają się różnice między nim a materiałem źródłowym. Choć sami twórcy twierdzą, że ten sezon serialu Netfliksa podąża za fabułą książki najwierniej ze wszystkich dotychczasowych, już po emisji pierwszej części można zauważyć kilka detali, które dzielą powieść i ekranizację. Tym widocznym na pierwszy rzut oka jest z pewnością zmiana kolejności wydarzeń znanych z cyklu powieściowego – najnowszy sezon został bowiem oparty na trzecim tomie sagi, książce „Propozycja dżentelmena”. Twórcy zamienili historię Benedicta z historią Colina, której ekranizacja została przyspieszona. Dzięki temu widzowie poznali opowieść o uczuciu trzeciego najstarszego Bridgertona i Penelope Featherington nieco wcześniej. Fani Benedicta czekali jednak cierpliwie i w końcu doczekali się jego własnego sezonu. Co jeszcze dzieli akcję książek i serialu?

Yerin Ha – Sophie Baek czy… Beckett?

Widzowie na całym świecie zdążyli już poznać Luke’a Thompsona, odtwórcę roli Benedicta Bridgertona. Nową twarz w obsadzie „Bridgertonów” stanowi Yerin Ha, która gra w serialu Sophie Baek (w książce bohaterka nazywa się Beckett). To australijska aktorka, która już wcześniej pojawiała się w produkcjach platform takich jak Netflix czy HBO („Ocaleni”, „Halo”, „Diuna: Proroctwo”). Niewątpliwie obsadzenie jej w roli Sophie sprawiło, że stała się znana jeszcze większemu gronu widzów. Rodzice Yerin Ha pochodzą z Korei Południowej – a żeby uczcić korzenie aktorki, nazwisko granej przez nią bohaterki zostało zmienione z Beckett na Baek. Jak wiemy, twórcy serialu „Bridgertonowie” podchodzą do kwestii pochodzenia postaci dość swobodnie, stawiając bardziej na szeroką reprezentację różnych grup niż wierność historycznym realiom czasów regencji. Dlatego azjatyckiego pochodzenia są także odtwórczynie ról złej macochy Sophie, Araminty (w tej roli znana fanom serii o Harrym Potterze jako Cho Chang Katie Leung) oraz jej sióstr przyrodnich: Rosamund i Posy.

Brak przeskoku czasowego pomiędzy wydarzeniami

W powieści Julii Quinn pomiędzy pierwszym spotkaniem Benedicta z Sophie na balu a sytuacją u Cavenderów mijają aż dwa lata. To sprawia, że w książce Bridgertonowi faktycznie może być trudniej rozpoznać damę w srebrnej sukni bez maski. W ciągu kilku lat rozłąki Sophie nieco się zmieniła, ścięła włosy i ma inną sylwetkę. W serialu ta różnica jest marginalna – pomiędzy wydarzeniami mija dużo mniej czasu. To sprawia, że nieumiejętność łączenia kropek przez Benedicta nie jest już wiarygodna i wymaga od widza przymknięcia oka na pewne nieścisłości.

Zmiany w postaci Benedicta

Na kartach książki „Propozycja dżentelmena” Benedict Bridgerton zdecydowanie nie pozwala się lubić tak jak w serialu. Wiele opinii dotyczących powieści określa go jako antypatyczną osobę. Nic w tym dziwnego! Książkowy Benedict posuwa się przecież do szantażu, by zmusić Sophie do podjęcia pracy właśnie w domu jego matki. Grozi, że oskarży ją o kradzież. Dziewczyna nie ma więc wyjścia. W serialu Benedict jest dużo bardziej czarujący i wrażliwy, a spora w tym zasługa odtwórcy jego roli, Luke’a Thompsona. Nie szantażuje Sophie, a szokująca w książce propozycja, by służąca została kochanką, nawet nie jest do końca jego pomysłem. Inspiruje go bowiem jeden z dawnych kolegów spotkany w domu Cavenderów, Hiscox, który opowiada mu swoją historię romansu z pewną aktorką. Benedict w książce proponuje zaś Sophie taki układ niemal zaraz po tym, jak się poznają, bo dla niego i innych mężczyzn z epoki jest to po prostu coś naturalnego. Jego serialowy odpowiednik drastycznie odbiega jednak od tego wzorca. Nietrudno się domyślić przyczyn takiej decyzji twórców serialu Netfliksa – widzom zdecydowanie łatwiej sympatyzować z postacią, jaką kreuje Luke Thompson.

Więcej wątków i postaci pobocznych

W książkach z serii Bridgertonowie fabuła skupia się głównie na losach konkretnej pary. Serial zaś eksploruje dużo innych historii, których na kartach powieści zwyczajnie nie ma. Brak tam na przykład Willa i Alice Mondrichów stworzonych wyłącznie na potrzeby produkcji Netfliksa. Dlaczego znaleźli się w serialu? Prawdopodobnie po to, by rozszerzyć krajobraz towarzyski i społeczny przedstawiony w serii i ukazać go z innej perspektywy – z punktu widzenia ludzi, którzy nie urodzili się jako część śmietanki towarzyskiej, a znaleźli się tam z dnia na dzień i próbują znaleźć dla siebie miejsce. Sezon czwarty rozwija ten wątek.

Nowością względem książek jest też życie uczuciowe Violet Bridgerton. W powieściach Julii Quinn matka słynnego rodzeństwa usuwa się w cień jako wdowa. Zawsze jednak ma dla swoich dzieci dobrą radę i wspiera je w pogoni za ich własnym szczęściem. Serial zaś pokazuje, że Violet nie tylko w dalszym ciągu mieszka w głównej rezydencji Bridgertonów, ale też przeżywa swoje własne miłosne uniesienia za sprawą romansu z Marcusem Andersonem. To zdecydowanie bardziej nowoczesne podejście niż to, które obserwujemy w serii Julii Quinn.

Kim jest Michaela Stirling?

Wśród fanów wiele dyskusji wzbudza tożsamość Michaeli Stirling, którą poznajemy już w końcówce trzeciego sezonu, a powraca w sezonie czwartym. Kim jest ta kobieta? To kuzynka Johna Stirlinga, męża Franceski. Twórcy serialu zdecydowali się nią zastąpić Michaela Stirlinga, zakochanego we Francesce bohatera książki „Grzesznik nawrócony” To historii miłości tych dwojga poświęcona jest ta część cyklu o Bridgertonach. Scenarzyści produkcji Netfliksa postanowili jednak, że w serialu taką rolę powinna przejąć kobieta. Zmiana płci postaci tworzy interesujące fundamenty pod ekranizację powieści poświęconej Francesce. Oznacza to zupełnie inną dynamikę pomiędzy postaciami i z pewnością nie przejdzie bez echa w środowisku widzów. W takim wypadku bowiem cały sezon serialu będzie skupiony wokół queerowego romansu, co zainteresuje wielu nowych odbiorców.

„Bridgertonowie”: o kim będzie 5. sezon?

24 marca rozwiązała się zagadka, na którą wielu z nas czekało. Produkcja serialu ujawniła, że głównymi bohaterkami 5. sezonu będą Francesca Bridgerton i Michaela Stirling! Fani są bardzo ciekawi, w jaki sposób zostanie rozegrany ich wątek romantyczny. Decyzja twórców wzbudza sporo kontrowersji, bo jest dość dużym odejściem od książkowego pierwowzoru. Niezadowoleni z takiego obrotu spraw z pewnością będą również miłośnicy Eloise Bridgerton, którzy już długo czekają na serialową adaptację jej historii. Po raz kolejny muszą uzbroić się w cierpliwość: tym razem kolej na młodszą siostrę tej bohaterki. Przypomnijmy, w jakiej kolejności oglądaliśmy kolejne romantyczne historie rodziny: w pierwszym sezonie obserwowaliśmy losy Daphne, w drugim Anthony’ego, w trzecim Colina, a w czwartym, najnowszym – Benedicta. To z pewnością nie pierwszy i nie ostatni raz, gdy twórcy serialu odbiegają od kolejności ukazywania się tomów na rzecz własnej kreatywnej wizji. Jedno jest jednak pewne: do premiery piątego sezonu „Bridgertonów” na pewno zdążycie nieraz przeczytać całą serię, a w szczególności „Grzesznika nawróconego”. To właśnie w tej książce poznacie oryginał historii miłosnej Franceski.

Czy Benedict rozpozna Sophie?

Czytelnicy serii Julii Quinn już to wiedzą, a widzowie serialu Netfliksa mogą się na razie tylko domyślać. Bajkowy romans rodem z baśni o Kopciuszku porwał już miliony serc, a apetyty przed premierą najnowszych odcinków tylko rosną. Na szczęście do premiery zostało już niewiele czasu. 26 lutego 2026 media społecznościowe będą na pewno rozgrzane do czerwoności dyskusjami na temat drugiej części czwartego sezonu „Bridgertonów”. Jeśli nie bierzecie z tej okazji dnia wolnego od pracy i zamierzacie obejrzeć serial dopiero po południu lub wieczorem, koniecznie uważajcie na wszechobecne spoilery! A jeśli macie ochotę szukać podczas oglądania kolejnych różnic między książką a serialem, sięgnijcie po „Propozycję dżentelmena” Julii Quinn i poznajcie pierwowzór tej fascynującej historii. Tę i wszystkie pozostałe części serii o Bridgertonach znajdziecie w Księgarni Znak. Czas wyruszać na bal!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim: