Recenzje teatralne i kroniki opery - okładka


Tadeusz Pawlikowski

Recenzje teatralne i kroniki opery

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 188
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
39,90 32,32

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Książka zawiera zbiór tekstów krytycznych Tadeusza Pawlikowskiego.
Legendarny dyrektor i reżyser teatru sięgnął po pióro recenzenta dwukrotnie.
Po raz pierwszy w młodości, kiedy dopiero zaczynały kiełkować jego marzenia o przyszłej karierze. W latach 1885–1887 w „Nowej Reformie” pisał recenzje krakowskich przedstawień. I ponownie – jako doświadczony artysta i osoba publiczna – na przełomie
1910 i 1911 roku publikował w „Kurierze Lwowskim” pełne emocji omówienia lwowskiej sceny muzycznej.

Można mieć nadzieję, że rok 2015 – setna rocznica śmierci Pawlikowskiego – przyniesie nową falę zainteresowania jego osobą i dorobkiem. Powinien się także do tego przyczynić długo oczekiwany zbiór Recenzji teatralnych i kronik opery pisanych przez Pawlikowskiego w dwóch różnych okresach życia, a publikowanych pod kryptonimami.
Nie przynoszą one wprawdzie wyraziście sformułowanego programu czy poglądów teatralnych Pawlikowskiego – nie ma tu manifestów ani deklaracji ideowych, bo takich dyrektor nie składał. Stanowią jednak niezwykle cenny dokument, pozwalający z jednej strony poznać jego osobowość, rozległą wiedzę, język, jakim się posługiwał pisząc o teatrze, a z drugiej – jak wszystkie ówczesne recenzje – dający szansę przybliżenia choć trochę codzienności dawnego teatru krakowskiego i lwowskiej opery. Wciąż jeszcze mało mamy takich całościowo i wnikliwie opracowanych zbiorów źródłowych tekstów teatralnych, z tym większą więc radością należy powitać ten – szczególnie ze względu na osobę Autora.
Z recenzji prof. dr. hab. Dariusza Kosińskiego

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...