Rewolucja w szkolnych ławkach stała się faktem. Od 1 września 2026 roku uczniowie nie będą mogli korzystać w szkole z telefonów. To wynik nowelizacji ustawy o prawie oświatowym, która została podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego w lipcu tego roku. Co konkretnie oznacza to dla uczniów i rodziców? W jakich placówkach obowiązuje zakaz? Czy w ustawie zawarte są jakieś wyjątki? Jak ułatwić swojemu dziecku przyzwyczajenie się do nowych zasad? Oto wszystko, co musisz wiedzieć
Zakaz telefonów w szkołach podstawowych – co dokładnie mówi ustawa?
Do niedawna zakaz korzystania z telefonów w szkole był indywidualną kwestią poszczególnych szkół. Od 1 września będzie już inaczej – teraz będzie on obowiązywał w każdej szkole podstawowej oraz w przedszkolu. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej, ustawa mówi konkretnie o zakazie korzystania z „telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku”. Nie pozostawia to wielu wątpliwości. Zakaz używania telefonów w szkole ma obowiązywać zarówno na lekcjach, jak i podczas przerw. Chodzi tutaj także o zajęcia edukacyjne odbywające się poza szkołą.
Kogo nie dotyczy ten zakaz?
Nowelizacja prawa oświatowego mówi jasno, że sprawa dotyczy przede wszystkim uczniów szkół podstawowych i przedszkoli. Co ze szkołami ponadpodstawowymi? Ustawodawca daje im możliwość wprowadzenia ograniczeń w korzystaniu z telefonów indywidualnie, na mocy statutu szkoły. Może być to całkowity zakaz, ale też innego rodzaju obostrzenie. W osobnej sytuacji są dodatkowo uczniowie podstawówek mieszkający w internatach czy przebywający na wycieczce szkolnej. Te kwestie rozpatruje indywidualnie każda ze szkół, ale nie ma odgórnego, bezwzględnego zakazu korzystania z telefonu w takich przypadkach. Ograniczenia nie obowiązują także wtedy, gdy na terenie szkoły odbywają się aktywności nieorganizowane przez nią, np. gminny turniej piłki nożnej rozgrywany na boisku szkolnym.
Od kiedy obowiązuje zakaz telefonów w szkole?
Podpisana w lipcu przez prezydenta nowelizacja ustawy wchodzi w życie z dniem 1 września 2026 roku. Oznacza to, ze szkoły nie miały zbyt wiele czasu na przygotowanie się na obowiązywanie nowego prawa. Podstawówki i przedszkola muszą dostosować do niego swoje statuty do 31 grudnia.
Dlaczego zakazano telefonów w szkołach? Wpływ smartfonów na zdrowie dzieci
Za wprowadzeniem zakazu korzystania z telefonów w szkole przemawia wiele argumentów ze świata nauki. Choć całość brzmi nieco drastycznie, niesie z sobą szereg pozytywnych skutków. Psycholodzy mówią o nich od lat.
Jakie mogą być więc zalety zakazu telefonów w szkole?
- Poprawienie zdolności koncentracji u dzieci (skupienie na lekcjach)
- Lepsze relacje rówieśnicze
- Spadek skali cyberprzemocy oraz przemocy rówieśniczej w ogóle
- Polepszenie samopoczucia uczniów
Jak czytamy na portalu Medonet, najważniejszym elementem nie są tu same telefony, lecz przede wszystkim media społecznościowe i „bycie w przestrzeni online”. To ich działanie jest dla dzieci szkodliwe i to ich ograniczenie będzie mieć najwięcej pozytywnych efektów.
O komentarz poprosiliśmy Adriannę Dzięgielewską, psychologa i logopedę dziecięcego, działającą również w Sieci na profilu @instrukcjaobslugidziecka. — Moim zdaniem teren szkoły czy przedszkola nie jest miejscem, w którym telefon jest dziecku potrzebny. Co więcej, smartfon może tam stwarzać realne zagrożenia, choćby przez nagrywanie kompromitujących filmów czy robienie zdjęć bez zgody.
Tutaj warto podkreślić, że w przepisach wyraźnie zaznaczony jest zakaz korzystania z telefonów mających opcję rejestrowania obrazu i dźwięku. To ważne, ponieważ uniemożliwi nagrywanie rówieśników w szkole bez ich zgody, o którym wspomina Dzięgielewska, a stanowi ono dużą część współczesnego bullyingu. Dzięki smartfonom z aparatami dokumentowane są bójki czy wydarzenia upokarzające dzieci: zakaz ma takie procedery ukrócić.
Jak zauważa jednak ekspertka, to, że zabronimy dzieciom używać w szkole telefonów, może nie wystarczyć do całkowitego rozwiązania problemu. — Zakaz nie uczy zdrowej relacji z ekranem, nie pokazuje, kiedy i jak korzystać z technologii, a u części dzieci może po prostu wywołać bunt i przenieść korzystanie z telefonu do szkolnych toalet czy innych miejsc poza kontrolą dorosłych — podkreśla.
Dalszy ciąg artykułu pod zdjęciem.

Czemu dzieci tak łatwo uzależniają się od ekranów i telefonów?
Dzieci zwracają uwagę na ekrany m.in. telefonów od najmłodszych lat życia. Skąd się to bierze? Czy wpatrują się w telewizor, bo są nim mocno zainteresowane? Przyczyny są zgoła inne. Jak pisze Adrianna Dzięgielewska w książce „Maluch przed ekranem. Jak chronić dzieci przed negatywnym wpływem technologii”, małe dziecko nie wybiera spoglądania na ekran świadomie. Patrzy na niego, bo jego mózg podąża za zmieniającymi się bodźcami. Nie potrafi jeszcze poczuć, jak mocno jest nimi przeciążone. Zdanie, że maluch przy bajce odpoczywa, to bardzo szkodliwy mit. Dziecięcy mózg jest nimi silnie pobudzony, a w tak młodym wieku nie umie sobie odmówić kolejnych wyrzutów dopaminy. Osoby dorosłe, z wykształconymi w pełni płatami czołowymi, mają zdolność odcinania się od takich impulsów, dziecko – nie. Dlatego ważne jest, by pomagać dziecięcemu mózgowi, a nie zajmować go kolejną bajką. To zaowocuje w przyszłości.
Jak odzwyczaić dziecko od telefonu? Cyfrowy detoks w domu i wsparcie dziecka
Prawdopodobnie żaden rodzic nie chciałby, żeby jego dziecko miało problem z nadużywaniem telefonu czy tabletu. Życie jednak pokazuje, że takie sytuacje zdarzają się częściej, niż moglibyśmy przypuszczać. W jaki sposób więc jak najbardziej bezboleśnie przyzwyczaić dziecko do tego, że nie będzie mogło korzystać na przerwie ze smartfonu? Jak oduczyć je sięgania po telefon?
Nasza ekspertka dzieli się w swojej książce instrukcją wykonania domowego cyfrowego detoksu. Adrianna Dzięgielewska doskonale wie, jakie skutki dla maluchów niesie z sobą nieustanne otoczenie ekranów – mierzy się z nimi każdego dnia w swoim gabinecie logopedycznym.
Co więc radzi ekspertka i jakie ma sposoby na ograniczenie czasu ekranowego u dzieci?
- Miej jasny cel: musisz mieć świadomość, po co robisz dziecku cyfrowy detoks. To właśnie jest pierwszym krokiem prawdziwej zmiany, która utrzyma się w Waszym życiu.
- Działaj w zgodzie z innymi dorosłymi w życiu dziecka: musicie przekazywać mu ten komunikat razem. Tylko w ten sposób wprowadzicie wspólne zasady. Niech Wasz dom stanie się oazą spokoju: zero telewizora, radia, głośnych zabawek czy słuchowisk.
- Wymyśl dziecku inne aktywności: nie możesz go zostawiać z niczym. Jeśli zabierzesz mu ekrany, musi mieć coś do roboty. Znajdź pomysły na wspólny ruch, wyciągnij z szafy książeczki, klocki, naklejki. Świetnie sprawdzą się rowery, sala zabaw, place zabaw. Ważne, żeby zaoferować dziecku alternatywę.
- Usuń ekrany z pola widzenia: schowaj domowe tablety i telefony, nie zapomnij o pilotach. Detoks to detoks – to wszystko musi zniknąć.
- Dawaj dobry przykład: zadbaj o własną higienę cyfrową. Podczas ścisłego detoksu nie przekonasz swojego dziecka do zmiany, jeśli będziesz wciąż siedzieć z nosem w telefonie. Na co dzień również troszcz się o to, by smartfon nie przesłaniał Ci całego świata.
Im dziecko jest młodsze, tym łatwiej o wykonanie takiego detoksu. Jego efekty będą ujawniać się stopniowo, a pierwsze możesz zobaczyć już po kilku dniach.
Lepiej zapobiegać, nie leczyć. Jak dziecko może bezpiecznie korzystać z ekranów?
Łatwiej jest zdecydowanie nie musieć odzwyczajać dziecka od telefonu czy tabletu. Ale jak to zrobić? Jak zapobiec uzależnieniu od ekranu? Podstawą jest wymienione wyżej dbanie o własne zdrowe nawyki. Jak zauważa Adrianna Dzięgielewska, nie przekonasz dziecka, by nie sięgało w każdej chwili po telefon, jeśli sam będziesz to robić. Praca nad higieną cyfrową powinna trwać od najmłodszych lat malucha. Zaczyna się od małych kroków. Jeśli zamierzasz wprowadzać do życia dziecka ekrany, zastanów się, dlaczego i po co to robisz. Tak, nawet wtedy, kiedy chodzi tylko o pozornie niewinne bajki. Od początku ustal zasady: nie pokazuj maluchowi filmików na telefonie (bo zaczyna traktować ten mały ekran jako sposób na nudę), pozwól mu zobaczyć, że smartfon to przede wszystkim narzędzie – nic wyjątkowego. Pamiętaj: to ty decydujesz, w jakim tempie dziecko spotyka się z technologią. Nie demonizuj jej, ale działaj świadomie i z wyczuciem. Czasy, kiedy dało się żyć w pełni analogowo, już nie wrócą. Ty jednak możesz zadbać, by dziecko nie zachłysnęło się technologiami.
Więcej porad dotyczących temat bezpiecznego i spokojnego oswajania dziecka z ekranami można znaleźć w książkach takich jak „Maluch przed ekranem. Jak chronić dzieci przed negatywnym wpływem technologii”. To poradnik stworzony dla rodziców, którzy chcą świadomie budować relację dzieci z otaczającym je światem. Dzięki niemu zakazy korzystania z telefonów w szkole czy przedszkolu nie będą ci straszne. Dowiesz się z niego, jak skutecznie chronić swoje dziecko przed szkodliwym wpływem technologii i zapobiec uzależnieniu go od ekranów. Autorka pokazuje w nim też na przykład, jak znaleźć zdrową i spokojną alternatywę dla bajki czy smartfonu.
Zakaz telefonów w szkołach: jakie są efekty w innych krajach?
Wróćmy na chwilę do tematu zakazu korzystania z telefonów w szkołach. Polska nie jest pierwszym krajem, który decyduje się na taki ruch. Krok ten zrobiły wcześniej choćby Holandia, Norwegia, Australia czy Finlandia. Co im to dało? W Norwegii zakaz obowiązuje od 2024 roku. Na początku 2026 roku norweski rząd opublikował raport, z którego jasno wynika, że była to słuszna decyzja. Badania przeprowadzone wśród nauczycieli wykazały, że podczas lekcji panował większy spokój, a w szkołach ogólnie odnotowano mniej przypadków przemocy rówieśniczej. Podobnie sprawa przedstawia się w Holandii, gdzie według cytowanego przez „The Guardian” badania (również wykonanego na zlecenie rządu) widocznie poprawiły się koncentracja wśród dzieci oraz atmosfera w klasach. Widać więc, że taki zakaz, choć kontrowersyjny, ma sens i przynosi efekty. Pozostaje tylko czekać na podobne analizy przeprowadzone w polskich szkołach.
Warto zaznaczyć, że choć dziecko nie będzie używać smartfonu w klasie, na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za to, by było chronione przed wpływem technologii, gdy wróci po lekcjach do domu. Zakaz korzystania z telefonów w szkole jest częścią większego procesu. Wyniesiona z domu higiena cyfrowa i dawany przez rodziców dobry przykład to absolutna podstawa, o którą warto zadbać. — Technologia wkroczyła w nasze życie z pełnym przytupem, właściwie bez zasad i bez większej refleksji nad naszym zdrowiem psychicznym. Dlatego dziś potrzebujemy nie tylko odgórnych ograniczeń, ale przede wszystkim edukacji cyfrowej i jasnych zasad korzystania z urządzeń. Celem powinno być nie samo odebranie telefonu, ale nauczenie dziecka mądrego i świadomego korzystania z ekranów — podkreśla Adrianna Dzięgielewska.
Adrianna Dzięgielewska – psycholog, logopeda i autorka popularnego profilu @instrukcjaobslugidziecka. Od ponad 10 lat pomaga dzieciom z wyzwaniami rozwojowymi, a swoje doświadczenie z gabinetu zamienia w praktyczne porady trafiające do milionów rodziców. Łączy wiedzę popartą nauką z codziennymi potrzebami najmłodszych. Autorka poradnika „Maluch przed ekranem. Jak chronić dzieci przed negatywnym wpływem technologii”.


Dodaj komentarz