Traktat o łuskaniu fasoli


Wiesław Myśliwski

Traktat o łuskaniu fasoli

Oprawa miękka
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Znak
› zajrzyj do środka...
35,00 26,25

Do koszyka
oszczędzasz: 8,75

Zamów teraz,
wyślemy w poniedziałek.

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
89,90 59,19
Do koszyka
oszczędzasz: 30,71
+ =
Cena pakietu:
72,90 48,99
Do koszyka
oszczędzasz: 23,91
+ =
Cena pakietu:
79,90 53,19
Do koszyka
oszczędzasz: 26,71
1/3

Wielka powieść Wiesława Myśliwskiego

Narrator w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza dokonuje bilansu całego życia. W jakim stopniu sam wpłynął na swój los, a jak bardzo ukształtowały go traumatyczne doznania z dzieciństwa i zakręty polskiej historii? Powieść Myśliwskiego to swoista medytacja nad rolą przeznaczenia i przypadku w ludzkim życiu. Piękna, mądra książka, do której chce się powracać. "Traktat o łuskaniu fasoli" wzbudził szerokie zainteresowanie jeszcze przez premierą.

Książka nagrodzona Nagrodą Literacką NIKE 2007.
Książka nagrodzona Nagrodą Literacką Gdynia 2007.
Książka nagrodzona przez „Magazyn Literacki KSIĄŻKI” jako „książka roku 2006”. 

Materiały o książce

Dariusz Nowacki, „Newsweek”

„Wiesław Myśliwski jest zaprzeczeniem gwiazdora - nie udziela się w telewizji i nie zabawia tłumów. Po prostu myśli i tworzy piękne powieści”.

Wiesław Myśliwski w rozowie ze Zdzisławem Pietrasikiem z

„To łuskanie fasoli dręczyło mnie chyba ze 30 lat. Jak pan wie, to był taki rodzaj sąsiedzkich posiadów, kiedy równocześnie z łuskaniem fasoli prowadziło się rozmowy na wszystkie możliwe tematy. Te rozmowy dotyczyły i zdarzeń bieżących, i dawnych, snów, duchów, tego i tamtego świat, Boga, pojedynczych i zbiorowych doświadczeń, mędrkowało się, filozofowało, słowem nie było granic, słowa prowadziły ludzi w przeróżnych kierunkach. Uczestniczyły w tym i kobiety, i mężczyźni, starzy, młodzi, także dzieci. Czasem sobie myślę, czy nie dlatego sadzono tyle fasoli, bo o ile pamiętam, tak dużo się jej nie jadło. I kiedy przypominałem sobie ten zwyczaj z dzieciństwa, zacząłem się zastanawiać, jak przełożyć ową mowną strukturę zwyczaju na strukturę pisania książki”.


Piotr Adamczyk czyta fragmenty książki ”Traktat o łuskaniu fasoli”

Recenzje

Wielki traktat o małych sprawach

80 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 80 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Na wsiach, podczas wspólnego łuskania fasoli toczono rozmowy na wszelkie możliwe tematy. O dawnych czasach, o sprawach aktualnych, o śmierci, o Bogu, o snach. W ten sposób tłumaczy tytuł, jak i cały zamysł swojej powieści Wiesław Myśliwski. Dodaje jeszcze, że w dzieciństwie zdawało mu się, że ludzie sadzą tyle fasoli tylko po to, aby później, bez końca siedzieć, łuskać i rozmawiać. I tak właśnie toczy się akcja owej powieści. Do bohatera przybywa tajemniczy przybysz, aby kupić fasolę. Jak trafił do stróżówki na osiedlu domków letniskowych wśród lasu? To nie ma większego znaczenia. Wprawdzie główny bohater nieraz będzie się zastanawiał kim jest nieznajomy, zdawać mu się będzie, że gdzieś go już spotkał, gdzieś widział, kogoś mu przypomina. Ów przybysz chce tylko kupić fasolę. Narrator jednak proponuje mu wspólne łuskanie. Bo przecież to najprostsza rzecz pod słońcem, żadna sztuka, on sam już od dziecka łuskał. I teraz wystarczy nauczyć się paru ruchów, a przede wszystkim słuchać. O życiu. Tak po prostu. Narrator w monologu, rzadko przerywanym, opowiada swoje życie. Swoje dzieciństwo, młodość, dorosłe życie. Opowiada o ludziach, których spotkał, których spotyka. O zdarzeniach, które go ukształtowały. Jednak czyni to bez patosu, bez truizmów. Nie trzyma się żadnej chronologii, żadnych ram. Jedne wspomnienia przywołują inne. Owa achronologia, pokazuje, że ważne są pojedyncze zdarzenia, a nie jakaś logiczna całość. Oczywiście pierwsze wspomnienia przywołuje samo łuskanie fasoli. A ustawienia palców przy trzymaniu strąków przypominają trzymanie saksofonu, a saksofon przypomina o latach młodości... I tak bez końca. A wcześniej, wojna to w zasadzie drobne, ulotne wspomnienia. W momencie ostrzału schował się do komórki na ziemniaki i tam przeczekał zawieruchy, po części nieświadomy okrucieństwa, które panoszyło się na zewnątrz. Po jakimś czasie odnalazł go oddział partyzantów. Jednak zatracił tę jedną z najważniejszych, a może najważniejszą zdolność - mowę. Ponowne nauczenie się jej zajęło mu trochę czasu. Pewnie dlatego taką wagę przykłada do opowiada historii swojego życia. Bo jak sam mówi - „to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy w tym, co opowiedziane". › rozwiń tekst...

Nieznajomy

100 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 88 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Wiesław Myśliwski za powieść „Traktat o łuskaniu fasoli" otrzymał statuetkę Nike. Książka również została wyróżniona Nagrodą Literacką Gdynia. Autor jest mistrzem we władaniu piórem. Z początku nie jest się pozytywnie nastawionym do lektury, widząc czterystustronicową powieść. W dodatku prowadzony dialog - bo to są jakby ramy powieści - nie jest ping pongiem. Nie ma się do czynienia ze zwartą akcja, że ktoś coś powie, inny o coś zapyta i tak się to będzie ciągnąć. Głosy krytyczne mówią, że pisarz wcisnął do dzieła za dużo mądrości. Jednakże nie jest to prawda. › rozwiń tekst...

Codzienność

109 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 87 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Mistrzostwo! Książka urzekła mnie od pierwszych stron. Zastanawiałam się, co sprawia, że chcę się tak bardzo czytać dalej. Może to ten czysty, prosty styl, a jednak jakiś taki " od środka". Czytając widziałam człowieka, który to opowiada, czułam miejsca w których bywał. Namacalnie czułam ten klimat, miałam wrażenie jakbym nie czytała, tylko oglądała film. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...