Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie
Agnieszka Taborska
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 368 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie
PORUSZAJĄCA KSIĄŻKA O ŻAŁOBIE, STRACIE I PRÓBIE ODZYSKANIA ŻYCIALiteratura o żałobie, która pomaga oswoić stratę
Co powiedzieć osobie po stracie najbliższej osoby? Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie, kiedy brakuje nam właściwych słów? Agnieszka Taborska w książce „Bez skóry” podejmuje temat żałoby w sposób niezwykle osobisty, szczery i pozbawiony klisz emocjonalnych. To opowieść nie tylko o utracie ukochanej osoby, ale także o samotności, absurdzie codzienności i próbie odnalezienia sensu po tragedii.Autorka zaczyna pisać zaledwie kilka godzin po otrzymaniu informacji o śmierci męża. Początkowo notatki są formą ratunku i jedyną możliwą terapią. Z czasem rodzi się z nich przejmująca autofikcja – intymna, inteligentna, ale także pełna czarnego humoru.
Książka o żałobie, która mówi przede wszystkim o życiu
Nie może dodzwonić się do męża. Nigdzie nie ma śladu po jego samochodzie. Jakiś czas później zostaje przesłuchana przez policję jako podejrzana. A potem dostaje wiadomość, która zmienia wszystko.„Bez skóry" nie jest jednak wyłącznie książką o śmierci. To literatura pierwszej pomocy dla tych, którzy nagle znaleźli się po drugiej stronie życia – w świecie żałoby, gdzie zwykłe gesty, rozmowy i spojrzenia nabierają zupełnie innego znaczenia.
Autorka stawia pytania, które rzadko wybrzmiewają tak otwarcie:
- co naprawdę pomaga ludziom po stracie?
- dlaczego niektóre słowa ranią bardziej niż cisza?
- skąd bierze się śmiech w domu pogrzebowym?
- i jak nauczyć się zachwycać światem na nowo, już w pojedynkę?
Poradnik dla tych, którzy nie wiedzą, jak wspierać osoby w żałobie
Książka Agnieszki Taborskiej może stać się ważnym wsparciem nie tylko dla osób przeżywających stratę, ale także dla ich bliskich. „Bez skóry” pokazuje, jak trudna i pełna napięcia bywa komunikacja z osobą w żałobie, i jak wiele znaczą wówczas najprostsze słowa.To również opowieść o tym, jak społeczeństwo reaguje na cudzy ból. O niezręczności, milczeniu, nadmiernej ostrożności i lęku przed cierpieniem drugiego człowieka.
Erudycyjna autofikcja w duchu Joan Didion i Rolanda Barthes’a
Historyczka sztuki i badaczka surrealizmu tworzy prozę niezwykle świadomą literacko, a jednocześnie emocjonalnie bezbronną. Dołącza do takich twórców jak Joan Didion oraz Roland Barthes – autorów, którzy również podjęli próbę opisania doświadczenia straty i pamięci.Opinie o książce:
„Jak się żyje „bez skóry” – i czy można ją odzyskać, będąc oskórowaną przez życiową katastrofę? Mam tę książkę nie tylko za podpowiednik, jak radzić sobie z radykalną utratą, i jak o niej mówić, a i milczeć. Biorę ją także za protokół rekonstruowania siebie, a zatem świata. Taborska pokazuje, jak żałoba wytrąca z oczywistości istnienia, podmienia rytuały, ingeruje w zmysły. Rimbaudowskie „ja to ktoś inny” zyskuje tu nowy sens.”Eliza Kącka
„Znawczyni surrealizmu, przyjaciółka Rolanda Topora, znajoma Leonory Carrington i kilku innych twórców absurdu przez trzy kolejne lata kultywuje pamięć o swoim zmarłym mężu Marcinie Giżyckim. Przedłuża mu życie wspomnieniami, wymienianiem tytułów jego książek i filmów, cytowaniem limeryków. Przytacza historie przyjaciół. Opowiada i tłumaczy swoje sny. Ćwiczy utratę. Uczy się żałoby, którą rozciąga na matkę zmarłą wkrótce po Marcinie. Jest erudytką, odwołuje się do rozległej literatury, sztuki, kinematografii; wymienia 131 tytułów książek i 45 filmów. Jak pisze, „sztuka, literatura i muzyka nas znieczulają. […] Żarłoczność czytelnicza jest awersem pracy żałoby”. Wie, że proces pisania pomaga jej nie tylko przez nią przejść, ale też oswoić samą siebie. Nazywa to samopoznaniem. Dodając tę książkę do spisu lektur, pomaga nam uporać się z naszymi stratami.”
Anda Rottenberg
„Czytając, zużyłam całe pudełko chusteczek. To książka również o mojej żałobie, która minęła i znowu umiem być szczęśliwa. Dziś zamiast strachu, żalu i rozpaczy czuję już tylko piękno najlepszych wspomnień. Ta książka prowadzi właśnie tam – ku przemianie cierpienia we wdzięczność za miłość, która przecież może nigdy się nie skończyć. Warto przeczytać nie tylko dla wzruszeń, lecz dla kalejdoskopowej erudycji autorki, jej poczucia humoru i błyskotliwych komentarzy. Cóż za lektura!”
Ewa Woydyłło
O autorce:
Agnieszka TaborskaPisarka, historyczka sztuki, romanistka i wybitna znawczyni surrealizmu. Autorka kultowego tomu „Spiskowcy wyobraźni”. Wydała ponad dwadzieścia książek: opowiadania, eseje, aforyzmy i mistyfikacje literackie, z których wiele doczekało się przekładów na języki obce – angielski, francuski, hiszpański, ukraiński i słowacki. Jej bajki dla dzieci i dorosłych ukazały się w Polsce, Niemczech, Japonii i Korei oraz stały się inspiracją dla filmów animowanych. Fragmenty „Nie tak jak w raju” znalazły się w wyborze „Best European Fiction” wydawnictwa Dalkey Archive Press. Przetłumaczyła na język polski dzieła Philippe’a Soupaulta, Gisèle Prassinos, Rolanda Topora i Spaldinga Graya. Od 1988 roku dzieli czas między Warszawę i Providence w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykłada historię sztuki w Rhode Island School of Design.
Opis przygotowany specjalnie dla Księgarni Znak. Szanujmy twórczą pracę — prosimy o niekopiowanie treści.
Szczegółowe informacje na temat książki Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| EAN: | 9788384272510 |
| Autor: | Agnieszka Taborska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 368 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-08-26 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie
Inne książki Agnieszka Taborska
Oceny i recenzje książki Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Książka „Bez skóry” bardzo mnie poruszyła, bo o żałobie mówi bez zbędnych banałów i gotowych pocieszeń. Podoba mi się szczerość autorki i to, że obok bólu, samotności i straty pojawia się też czarny humor oraz zwyczajne życie. To jedna z tych książek, po których człowiek zaczyna uważniej myśleć o tym, co mówi osobie przeżywającej żałobę. Zdecydowanie warto przeczytać, szczególnie jeśli chcemy lepiej zrozumieć kogoś, kto mierzy się ze stratą.
Nie spodziewałam się, że książka o żałobie może być jednocześnie aż tak bolesna i… momentami zaskakująco zabawna. Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie Agnieszki Taborskiej bardzo mocno trafia właśnie dlatego, że nie próbuje lukrować straty ani rzucać w czytelnika gotowymi tekstami w stylu „czas leczy rany”. Autorka pisze o śmierci męża z ogromną szczerością, ale obok smutku zostawia też miejsce na absurd, czarny humor, samotność i zwykłe codzienne sytuacje, które po stracie nagle zaczynają wyglądać zupełnie inaczej. To chyba najbardziej poruszyło mnie w tej książce — pokazuje, że żałoba nie ma jednego schematu i że czasem największym wsparciem może być nie idealnie dobrane zdanie, tylko zwykła obecność. Myślę, że to ważna lektura nie tylko dla osób, które same kogoś straciły, ale też dla tych, którzy kompletnie nie wiedzą, jak zachować się przy kimś w żałobie.
To jest niezwykle ważna, a jednocześnie niesamowicie czuła książka, która dotyka czegoś, przed czym większość z nas ucieka ze strachu przed własną bezradnością. Agnieszka Taborska mierzy się z tematem, który wciąż pozostaje społecznym tabu: z tym, jak rozmawiać z osobami pogrążonymi w żałobie, co mówić, a czego absolutnie unikać, by nie zadawać kolejnych ran. Mnie w tej lekturze najbardziej uderzyło to, jak bardzo jest życiowa i pozbawiona jakiegokolwiek patosu czy pustych, poradnikowych frazesów w stylu „czas leczy rany”. Autorka uczy prawdziwej uważności, empatii i szacunku do cudzego bólu, pokazując, że czasem największym darem, jaki możemy komuś dać, jest po prostu obecność i umiejętność słuchania w ciszy. To trudna, ale dająca ogromnie dużo jasności lektura, którą powinien przeczytać każdy, kto chce być prawdziwym wsparciem dla bliskich w najtrudniejszych momentach ich życia. Polecam z całego serca.
„Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie” – Agnieszka Taborska Są książki, które czyta się dla historii, są też takie, które zmuszają do zatrzymania się i spojrzenia na życie z zupełnie innej perspektywy. „Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie” Agnieszki Taborskiej zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. To bardzo osobista, intymna i momentami przejmująca książka o stracie, ale przede wszystkim o tym, jak żyć dalej, kiedy nagle zmienia się wszystko.
Co łączy Joan Didion, Siri Hustvedt, Georgiego Gospodinowa i Agnieszkę Taborską oprócz tego, że cała czwórka to znakomici pisarze? Wszyscy wspomniani wyżej twórcy musieli zmierzyć się z niewyobrażalnym bólem po śmierci bliskiej im osoby i postanowili podzielić się z czytelnikami emocjami, które odczuwali podczas żałoby. Agnieszka Taborska robi to w poruszającej książce pt. „Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova. M. (Marcin Giżycki, mąż Agnieszki, wybitny historyk sztuki, krytyk filmowy i reżyser) był, a nagle go nie ma. Październik już zawsze będzie kojarzył się z jego zaginięciem, które wcale zaginięciem nie było. Została pustka i cisza, a w niej (nie)żona (bo wdowa brzmi przygnębiająco),która czuje się jak bez skóry. Nazbyt delikatna, nadmiernie wrażliwa, z wyciszonymi pragnieniami, gdzieś pomiędzy bytem a niebytem opowiada Nam o pierwszych dniach, miesiącach i latach bez ukochanego. Taborska pokazuje, że żałoba nie przebiega według żadnego podręcznika. Nie jest drogą z punktu A do punktu B, lecz labiryntem pełnym powrotów, złudzeń i chwil, w których świat na moment zatrzymuje się tylko dla jednej osoby. Autorka nie próbuje oswoić śmierci ani nadać jej sensu za wszelką cenę. Pozwala jej po prostu być, ze wszystkimi jej sprzecznościami. W tym czasie desperacko szuka punktów zaczepienia. Czyta książki o stracie, ogląda filmy z motywem śmierci, bo właśnie tam odnajduje echo własnych emocji. A jednocześnie wypatruje znaków od M.- drobnych zbiegów okoliczności, snów czy gestów, które mogłyby świadczyć o tym, że ukochany wciąż jest gdzieś blisko. To niezwykle ludzkie i rozdzierająco prawdziwe. Jest jeszcze druga warstwa tej książki - refleksja nad tym, jak rozmawiać z osobami w żałobie. Taborska pokazuje, że czasem najbardziej ranią nie złe intencje, lecz utarte frazesy. Uczy uważności, obecności i odwagi do milczenia wtedy, gdy słowa okazują się niewystarczające. „Bez skóry” to książka, która daje poczucie, że w cierpieniu nie trzeba udawać silniejszego, niż się jest i dlatego bardzo ją Wam polecam.
