Wiedźmin. Sezon burz


Andrzej Sapkowski

Wiedźmin. Sezon burz

Oprawa miękka
Liczba stron: 404
Wydawnictwo: SuperNowa
Rok wydania: 2013
41,30 30,98

Do koszyka
oszczędzasz: 10,32

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-07

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
81,20 44,98
Do koszyka
oszczędzasz: 36,22
+ =
Cena pakietu:
91,20 66,92
Do koszyka
oszczędzasz: 24,28
+ =
Cena pakietu:
81,20 53,98
Do koszyka
oszczędzasz: 27,22
1/3

Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy…

Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. „Sezon burz” nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi.

„Nigdy nie mów nigdy!” W powieści pojawiają się osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta – bard i poeta Jaskier – oraz jego ukochana, zwodnicza czarodziejka Yennefer, ale na scenę wkraczają też dosłownie i w przenośni postaci z zupełnie innych bajek. Ludzie, nieludzie i magiczną sztuką wyhodowane bestie. Opowieść zaczyna się wedle reguł gatunku: od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie. Wiedźmin stacza morderczą walkę z drapieżnikiem, który żyje tylko po to, żeby zabijać, wdaje się w bójkę z rosłymi, niezbyt sympatycznymi strażniczkami miejskimi, staje przed sądem, traci swe słynne miecze i przeżywa burzliwy romans z rudowłosą pięknością, zwaną Koral. A w tle toczą się królewskie i czarodziejskie intrygi. Pobrzmiewają pioruny i szaleją burze. I tak przez 404 strony porywającej lektury.

WIEDŹMIN. SEZON BURZ to w wiedźmińskiej historii rzecz osobna, nie prapoczątek i nie kontynuacja. Jak pisze Autor: Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy…

Recenzje

„Sezon Burz. Wiedźmin”, Andrzej Sapkowski

21 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 24 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Książka „Sezon Burz. Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego była powrotem do przygód Geralda z Rivii. Wszyscy fani przygód wiedźmina, Jaskiera czy czarodziejek z Yennefer na czele wpadli w euforię. Zwłaszcza, że wcześniej Andrzej Sapkowski zarzekał się, że nigdy do sagi „Wiedźmina” nie wróci, ponieważ historia została zakończona. Razem ze wszystkimi czytelnikami, z zapartym tchem oczekiwałam nowej książki, a gdy się pojawiła, od razu znalazłam się w moich rękach. I co? I nic.

„Sezon Burz. Wiedźmin” opowiada o jednej z wielu nieznanych przygód Geralda, zanim jeszcze stał się częścią legendy, o której śpiewać będzie Jaskier. Ot, taki sobie wypadek ze zgubieniem mieczy, który pociąga za sobą dużo innych wątków. Fabuła w żaden sposób nie przybliża nam dziejów wiedźmina. Nie dowiadujemy się o jego losach, gdy był młody, ani o tym, co się stało po wątkach z ostatniego tom serii, czyli „Pani Jeziora”.  Wydarzenia dzieją się w 1246 roku (data podana w książce), czyli jakieś dwadzieścia dwa lata przed ostatnią sceną z udziałem Geralda z ostatniego tomu, i później niż opowieść z tomu „Ostatnie życzenie”. Akcja dzieje jeszcze prze odczarowaniem przez wiedźmina księżniczki zamienionej w strzygę.  

Jako ciekawostkę podam, że elementy historii zawartej w „Sezonie Burz” swój zalążek miały w zbiorze opowiadań „Miecz Przeznaczenia”, dokładnie w opowiadaniu „Coś więcej”. Tak wymieniona jest Lytta Neyd (Koral) oraz królestwo Kerack.

› rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...