Czym w ostatnich tygodniach żył świat książki? Jakie wydarzenia wstrząsnęły czytelnikami i rozbudzały szczególne emocje? W drugim odcinku naszej prasówki informujemy o wszystkim, co warto wiedzieć na temat literackiego uniwersum. Przeprowadzamy Was przez to, co najważniejsze w ostatnim miesiącu: od pożegnań wielkich mistrzów pióra, przez raporty o stanie czytelnictwa i nominacje do istotnych nagród literackich, aż po ujawnienie prawdziwej tożsamości autorki bestsellerowych kryminałów!

Odeszli od nas: Wiesław Myśliwski i John Flanagan

Ostatnie tygodnie przyniosły smutne wieści dla czytelników w Polsce i na świecie. Pożegnaliśmy dwóch twórców, którzy – choć pisali w zupełnie innych stylach – ukształtowali wyobraźnię milionów osób. W Polsce głównym tematem było odejście Wiesława Myśliwskiego – dwukrotnego laureata Nagrody Nike, prawdziwego mistrza literackiego i wirtuoza filozoficznej zadumy nad losem człowieka. Jego „Widnokrąg” czy „Traktat o łuskaniu fasoli” to absolutne fundamenty współczesnej polskiej prozy. Wielu czytelników wróciło do nich w ostatnim czasie, by oddać mu hołd.

Inną przykrą dla czytelników wieścią była wiadomość o śmierci Johna Flanagana – australijskiego autora, którego seria „Zwiadowcy” stała się światowym fenomenem literatury młodzieżowej, rozbudzając pasję do czytania wśród całych pokoleń nastolatków. Wielu starszych odbiorców również chętnie zatapiało się w tym świecie. Dowodem jest fakt, że książki z serii do dziś sprzedały się w milionach egzemplarzy, były także laureatkami licznych nagród.

Stan czytelnictwa w Polsce: raport Biblioteki Narodowej

Co roku przychodzi ten emocjonujący czas, gdy kolejnyraport dotyczący stanu czytelnictwa w naszym kraju wywołuje spore dyskusje w środowisku wydawców i odbiorców. W 2026 roku dzień ten nastąpił 7 kwietnia. Czego dowiadujemy się z wyników badań? Czy są powody do niepokoju? I tak, i nie – raport wykazał, że przynajmniej jedną książkę w ubiegłym roku przeczytało 41% Polaków powyżej 15. roku życia, czyli dokładnie tyle samo, ile rok temu. Pokazuje to, że poziom czytelnictwa ustabilizował się w ostatnich latach na wartościach powyżej 40%, ale w dalszym ciągu przecież marzy się nam, by był wyższy. Oznacza to bowiem, że ponad połowa Polaków nie czytała w 2025 roku ani jednej książki. Czytelnictwo jest jednak dużo bardziej złożoną kwestią, niż mogłoby się wydawać, a wpływ na wzrosty lub spadki ma wiele czynników. Wśród bardziej istotnych można wymienić choćby obecność tradycji czytelniczych w polskich rodzinach: bo czytanie jest przecież nawykiem, który się nabywa, nie bierze się znikąd.

Dodatkowo raport ukazuje trendy dotyczące popularności gatunków, konkretnych pisarzy oraz dane opisujące strukturę wieku, płci, miejsca zamieszkania rodzimych czytelników. Powtarzają się zauważone w ostatnich latach zależności: że w Polsce w lekturze pogrążają się głównie kobiety, osoby młode oraz mieszkańcy dużych miast, a coraz więcej osób pozyskuje książki z bibliotek publicznych. Jakich pisarzy czytamy najchętniej? Tu odpowiedź również od kilku lat nie będzie zaskoczeniem. Najpopularniejszym autorem w Polsce od dawna jest Remigiusz Mróz, zmian możemy spodziewać się głównie w dalszej części stawki. Co oznaczają te wszystkie dane dla świata literatury? Odpowiedź nie jest prosta i jednoznaczna, podobnie jak prostą sprawą zdecydowanie nie jest zwiększenie czytelnictwa w naszym kraju, mimo wielu prób, licznych kampanii i inicjatyw. Z tego względu treść raportu i wyciągane z niego wnioski jeszcze długo będą rozgrzewać dyskusję publiczną na temat przyszłości rodzimego rynku książki.

Bunt na francuskim rynku wydawniczym

Jak podaje rynek-ksiazki.pl, francuski świat wydawniczy przeżywa właśnie spory wstrząs. Chodzi tu konkretnie o wydawnictwo Grasset, od którego odeszło ponad 150 autorów. Jakie są przyczyny tego zdarzenia? Iskrą było w tym przypadku zwolnienie wieloletniego CEO oficyny, Oliviera Nory. Szanowany w środowisku dyrektor wydawniczy pracował w Grasset od 26 lat, więc taka zmiana wywołała ogromny sensację zarówno wewnątrz firmy, jak i poza nią. Oficjalnie przyczyny zwolnienia Nory nie są znane. Dla wielu oczywistym jest jednak, że za wszystkim stoją kwestie ideologiczne. W jaki sposób? Wydawnictwo Grasset jest częścią grupy wydawniczej Hachette, którą z kolei kieruje firma Vivendi. Szefem Vivendi jest zaś Vincent Bolloré, jeden z najbogatszych Francuzów. Bolloré to magnat medialny z prawdziwego zdarzenia, a jego konglomerat porównuje się do tego, które stworzył słynny Rupert Murdoch. W rękach francuskiego miliardera znajdują się choćby grupa Canal+ czy radio Europe 1. Te ogromne i znane media służą jako platforma dla jego prawicowych poglądów politycznych, a w konsekwencji istotnie wpływają na dyskusję publiczną we Francji.

Bolloré już wcześniej był adresatem zarzutów o ograniczanie wolności prasy, choć sam twierdzi, że nie wpływa w żaden sposób na linię redakcyjną stacji czy gazet, które kontroluje. Nie da się jednak ukryć, że każdemu przejęciu przez niego dużego tytułu towarzyszy skandal i duży odpływ pracowników. Podobnie wygląda to w przypadku wydawnictwa Grasset. Pisarze w opublikowanym w środę 15 kwietnia liście sprzeciwili się „wojnie ideologicznej”, a także wzięli w obronę samego Oliviera Norę, określając go jako człowieka, dzięki któremu do porozumienia dochodzili autorzy nawet o bardzo skrajnych poglądach. Dodatkowo 19 kwietnia w „La Tribune Dimanche” opublikowano osobną petycję przeciwko wpływom polityki na duże media i popierającą wprowadzenie swoistej „klauzuli sumienia” w sektorze wydawniczym. List ten do 20 kwietnia podpisało ponad 300 francuskich twórców, wśród nich znani i wydawani również w Polsce Leïla Slimani, Hervé Le Tellier czy Jean-Baptiste Andrea. Jaki będzie ciąg dalszy tej sprawy? Warto śledzić rozwój sytuacji, bo wkrótce może stanowić gorący temat również poza bańką świata wydawniczego.

Kolejne listy nominacji do nagród literackich

Sezon na nagrody w pełni! Poznaliśmy kolejne listy nominacji, do tego w dwóch dość różnych dziedzinach: kryminału oraz poezji. Sprawdź, które z książek mają szansę na prestiżowe wyróżnienia i koniecznie dopisz je do swojej listy „do przeczytania”!

Długa lista Nagrody Wielkiego Kalibru

6 kwietnia Międzynarodowy Festiwal Kryminału we Wrocławiu ogłosił długą listę książek walczących o miano najlepszego polskiego kryminału ubiegłego roku. Wybór z pewnością nie był łatwy – do nagrody zgłoszono 167 tytułów. Podajemy pełen skład nominacji:

  • Hanna Szczukowska-Białys, „Oćma” (SQN),
  • Marcel Frątczak, „Zamglone” (Wydawnictwo Niebieskie),
  • Agnieszka Graca, „Podniebie” (Agora),
  • Amelia Jabłońska, „Przemiana” (SQN),
  • Agnieszka Jeż, „Śmierć w skalnym lesie” (Luna),
  • Anna Kańtoch, „Trzecia osoba” (Marginesy),
  • Grzegorz Karwowski, „Odcienie przemocy” (Novae Res),
  • Przemysław Kowalewski, „Kurort” (Filia),
  • Paweł Kozioł, „Azard” (Drzazgi),
  • Grażyna Molska, „Profilerka. Jästre” (Prószyński i S-ka),
  • Jędrzej Pasierski, „Bogowie małego morza” (Wydawnictwo Literackie),
  • Marta Ryczko, „Z miłości” (Mando),
  • Maciej Siembieda, „Gołoborze” (Znak Literanova),
  • Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński), „Szaleństwo i śmierć spłyną z gór” (Znak Literanova),
  • Marcin Silwanow, „Motyw osobisty” (Wydawnictwo Niebieskie),
  • Michał Wierzba, „Agat” (W.A.B.),
  • Kinga Wójcik, „Jedna noc” (Prószyński i S-ka).

Która z tych książek sięgnie po najwyższy laur? Na wyniki przyjdzie nam chwilę poczekać. Laureaci Nagrody Wielkiego Kalibru zostaną ogłoszeni 30 maja podczas uroczystej gali. Wcześniej, bo do 5 maja, poznamy krótką listę nominowanych, a więc ścisły finał. Warto uzbroić się w cierpliwość!

Nominacje do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius

Wśród wielbicieli poezji również zapanowało poruszenie – ogłoszono nominacje do 19. edycji Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Oprócz nazwisk poetów nominowanych w kategoriach „Debiut” oraz „Książka roku” poznaliśmy już jednego laureata Silesiusa. Nagrodę za całokształt twórczości otrzyma Konrad Góra.

Debiut

  • Dominika Filipowicz, „Gap” (Wspólny Pokój)
  • Natalia Roguz, „Gdzie rzeki płyną pod ziemią” (Austeria)
  • Aga Zano, „czwarte wymieranie” (Warstwy)

Książka roku

  • Justyna Kulikowska, „Wnyki dla światła” (Wydawnictwo WBPiCAK w Poznaniu)
  • Piotr Matywiecki, „Epika” (Biuro Literackie)
  • Marcin Mokry, „Solarysze” (Fundacja na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza)
  • Kasper Pfeifer, „Zna swoje miejsce” (Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi i Dom Literatury w Łodzi)
  • Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, „Przeszłość zagarnia swoje piękne dzieci” (Wydawnictwo Znak)

A kiedy poznamy laureatów? Również w maju – bo właśnie w tym miesiącu ma miejsce Międzynarodowy Festiwal Poezji Silesius. Wręczenie Silesiusów odbędzie się w sobotę 23 maja. Podczas gali zostanie nagrodzony także laureat Nagrody Ossolineum za Przekład Poetycki. Tę datę dobrze więc zanotować w kalendarzu!

Kim naprawdę jest Freida McFadden?

Zagadka rozwiązana! W kwietniu dowiedzieliśmy się, jak naprawdę nazywa się autorka jednego z najgorętszych bestsellerów ostatnich miesięcy. Mowa o Freidzie McFadden, która stoi za sukcesem thrillera psychologicznego „Pomoc domowa” oraz kolejnych części serii o Millie Calloway zatytułowanych „Z ukrycia” oraz „Sekret”. Na podstawie pierwszej z książek powstał hitowy film, a w głównych rolach wystąpiły Sydney SweeneyAmanda Seyfried. Z pewnością sukces produkcji zwiększył zainteresowanie samą postacią autorki książek, która do tej pory skrzętnie ukrywała swoją prawdziwą tożsamość, a w miejscach publicznych występowała w okularach i peruce. Zdecydowała się jednak na ujawnienie własnego nazwiska.

Możemy więc podać, że Freida McFadden tak naprawdę nazywa się Sara Cohen, a sama pisarka pokazała się w mediach bez przebrania. Dlaczego ukrywała prawdziwe dane? Jak możemy przeczytać na łamach People.com, nie chciała, by kariera pisarki kłóciła się z jej codzienną pracą – leczeniem urazów mózgu. McFadden pragnęła zachować oba życia, bo w każdym czuła się spełniona – zarówno w pisaniu porywających powieści, jak i w pomaganiu pacjentom. Skąd więc decyzja, by po tylu latach w końcu się ujawnić? Sama pisarka twierdzi, że jej tajemnica zaczęła żyć własnym życiem. Autorka miała dość domysłów i teorii na ten temat. Pragnęła przy tym potwierdzić, że jest prawdziwą osobą. Mówi jednak otwarcie, że następne książki planuje wciąż publikować pod pseudonimem. Czekamy więc na kolejne powieści Freidy McFadden!

Nieznany debiut Stanisława Lema

Koniec marca przyniósł osobliwe znalezisko: prawdopodobnie pierwsze opowiadanie Stanisława Lema, światowej sławy mistrza science fiction. Tekst napisany przez 14-letniego przyszłego pisarza odnalazł Wiktor Jaźniewicz. Badacz natrafił na nie, przeglądając archiwa Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Opowiadanie o tytule „Zaczarowana historja” (pisownia oryginalna) opublikowano w piśmie „Polska Niepodległa” w 1936 roku. Co opisał Lem, podpisany pod tekstem jako „uczeń klasy III. gimn”? To opowieść rodem ze snu, wypełniona po brzegi czarnym humorem. Choć jest krótka, nie ma wątpliwości: to zapowiedź przyszłego stylu Stanisława Lema. A oficjalnie literacko miał on przecież zadebiutować dopiero za 10 lat: powieścią „Człowiek z Marsa” publikowaną w odcinkach w 1946 roku. Czytając humorystyczne opowiadanie, można się jedynie zastanawiać: czy ten 14-latek miał już wtedy prawo przypuszczać, że w przyszłości zostanie najczęściej tłumaczonym polskim pisarzem? Pewne jest przecież, że Lem w końcu wyrósł na prawdziwego mistrza w tworzeniu wizji tego, co dopiero ma nadejść!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim: