Everest. Na pewną śmierć


Beck Weathers

Everest. Na pewną śmierć

Oprawa miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Agora
Rok wydania: 2015
39,99 29,99

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-12

Powiadom mnie Powiadom mnie

Prawdziwa historia uczestnika najtragiczniejszej wyprawy na Mount Everest i bohatera filmu „Everest”.

Dziesiątego maja 1996 roku, wysoko w Strefie Śmierci na Mount Everest, w straszliwej burzy śnieżnej zginęło dziewięć osób. Następnego dnia jedna z nich dostała szansę na drugie życie. Kiedy ratownicy dotarli do Becka Weathersa uznali, że umiera i zostawili go bez pomocy.

12 godzin później ślepy, bez rękawic, okryty lodem, dotarł jednak do obozu. Przeżył mimo ciężkich odmrożeń i utraty nosa. Jego książka to wstrząsający pamiętnik ocalałego uczestnika najtragiczniejszej wyprawy na Mount Everest. To także poruszająca opowieść o tym, do czego może być zdolny człowiek kiedy dostaje od życia drugą szansę.

Gdybyście wiedzieli, że za godzinę umrzecie, o czym byście myśleli? Co zaprzątałoby was w tych ostatnich chwilach? Nic dziwnego, że widziałem wtedy przed sobą moją żonę, Peach, i dwoje moich dzieci. Oczami wyobraźni widziałem ich tak wyraźnie, jakby naprawdę stali tuż obok mnie. (…) Jakaś siła we mnie w ostatniej chwili odrzuciła śmierć i prowadziła mnie, ślepego i ledwie trzymającego się na nogach, byłem prawdziwym żywym trupem – do obozu i do nowego życia.

(fragment książki)

Recenzje

„Everest. Na pewną śmierć”, Weathers Beck

12 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 13 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

W listopadzie tego roku w Polsce ukazała się książka „Everest. Na pewną śmierć”, autorstwa Weathersa Becka. Co zbiegło się z wrześniowa premierą filmu „Everest” w reżyserii Baltasara Kormakura, z Jasonem Clarke i Jackem Gyllenhaalem w rolach głównych. Film opowiada o najtragiczniejszej wyprawie na Mount Everest, która miała miejsce w 1996 roku, w której to właśnie udział brał autor książki.

Tragiczna wyprawa miała miejsce w 1996 roku i była jedną z turystycznych, komercyjnych wypraw na najwyższą górę świata. Podróż zabrała życie ośmiu osób, a sam Weathers Beck stracił część nosa i dłonie. Najpierw został porzucony przez towarzyszy w Strefie Śmierci (teren powyżej 7900 m n.p.m.), ponieważ pozostali uczestnicy wyprawy sądzili, że nie żyje. Mężczyzna przetrwał dwanaście godzin bez sprzętu i rękawic i dotarł do obozu. Miał ciężkie odmrożenia, ale przetrwał i wrócił na dół.   

Jeszcze zanim o wyprawach himalaistów zrobiło się głośno, za sprawą hollywoodzkiego filmu, podejmowano dyskusje dotyczące sensu wspinaczek na Mount Everest i inne, mniej popularne, ale równie lub bardziej, niebezpieczne góry. Pojawiały się głosy za i przeciw. Z jednej strony himalaizm miał być symbolem pokonywania samego siebie, docierania do granic wytrzymałości i spełniania marzeń. A z drugiej strony miało to być działanie podyktowane próżnością, poszukiwaniem sławy i głaskanie własnego, napompowanego ego. Jak jest naprawdę, ciężko powiedzieć. Sądzę, że i w jednym i w drugim stanowisku jest ziarno prawdy.

› rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...