zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
Książka
Martwa Góra
Tomasz Duszyński
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Martwa Góra
Mroczny sekret ukryty w sercu Gór Stołowych…
Maj 1945 roku. W okolicach Dusznik-Zdroju rozbija się niemiecki samolot wojskowy. Prawda o jego tajemniczym ładunku zostaje pogrzebana pod ziemią na ponad osiemdziesiąt lat.
Mężczyzna szukający prawdy o tej katastrofie spada ze skalnego urwiska. Przy jego ciele policja odnajduje misternie złożone, papierowe skrzydła.
W tym samym czasie w pobliskim Karłowie rekonwalescencję przechodzi inspektor Arek Zimny. Zamiast upragnionego spokoju odnajduje zwłoki turysty. Gdy Zimny rusza tropem mordercy, z internetowych forów znika tajemniczy internauta o nicku „Gabriel” – człowiek, który zdawał się rozumieć reguły tej krwawej gry.
Śledztwo nieuchronnie prowadzi inspektora w przeszłość... Czy zdoła rozwiązać łamigłówkę, zanim śnieg przykryje kolejne ciała?
To gęsty, emocjonujący kryminał, którego nie odłożysz, dopóki góry i ludzie nie odsłonią swojego prawdziwego oblicza.
Szczegółowe informacje na temat książki Martwa Góra
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384305270 |
| Autor: | Tomasz Duszyński |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-10-14 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Martwa Góra
Inne książki Tomasz Duszyński
Oceny i recenzje książki Martwa Góra
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Cykl kryminałów retro Tomasza Duszyńskiego „Glatz” zajmuje honorowe miejsce w mojej biblioteczce, a wraz z „Martwą Górą” wracamy na Dolny Śląsk, choć w innym momencie naszej historii. Niezmienna pozostaje jednak zima w Górach Stołowych, tak samo nie wybacza nieostrożności i skrywa pod śniegiem tajemnice, których nie chce ujawnić. I niezmienny pozostaje mój zachwyt nad piórem autora! Inspektor Arek Zimny - którego nazwisko idealnie współgra z surową, mroźną scenerią - wraca po latach w rodzinne strony na rekonwalescencję, ale zamiast spokoju znajduje pod Szczelińcem zwł0ki mężczyzny. Na szczęście dla nieustępliwego śledczego zyskuje on pozwolenie na włączenie się w prowadzone dochodzenie, które szybko okazuje się bardziej zagmatwane, niż początkowo się wydawało. Na jednej ofierze się nie kończy, a okoliczne wydarzenia z końca wojny i z młodości głównego bohatera coraz silniej łączą się ze współczesnymi. Niektóre tajemnice skrywane przez okoliczne góry nadal budzą szybsze bicie serca u wielu osób, a autor wplata w akcję również ciekawą symbolikę anielską. Papierowe skrzydła zaciśnięte w dłoni ofiary czy tajemniczy Gabriel rodzą pytania o motywy sprawcy. Można powiedzieć, że autor wyspecjalizował się już w małomiasteczkowym klimacie, z jego hermetyczną społecznością i tajemnicami skrywanymi przez lata i oddaje go tu z równym kunsztem, co surowość górskiej natury. Współczesne dochodzenie przeplatają retrospekcje z ostatnich dni Breslau, pełnych okrucieństwa, ale i desperacji. I mimo że wojna dawno się skończyła, to pozostawione przez nią tajemnice, krzywdy i chciwość nadal potrafią prowadzić do śmierci. Różne perspektywy, rozbudowane dialogi i historyczne przebłyski nadają tej opowieści wartką dynamikę, a fabuła gładko łącząca mroczną przeszłość z teraźniejszością, tworzy wciągającą i spójną całość. W tej powieści równie mocno jak kryminalna zagadka, przyciągają również bohaterowie. I nie tylko walczący z ograniczeniami własnego ciała Zimny wyszedł autorowi perfekcyjnie. Niezmiernie intryguje ZombieGirl, która w nowych technologiach czuje się jak ryba w wodzie. Z błyskotliwych, choć często aroganckich i wręcz s3ksistowskich tekstów prokurator Justyny Kordek czy ostrego języka Zośki Zilmann nieraz się uśmiałam, jednak te słowne potyczki absolutnie nie odbierały historii mroku. Lubię takich bohaterów z charakterem, rozpoznawalnych od pierwszej sceny i dalekich od grzecznych schematów. Powieść łączy kryminalne śledztwo z wojenną tajemnicą, jeśli więc lubicie historie, w których miejsce akcji kryje w sobie równie wiele sekretów, co sami bohaterowie, warto wybrać się na Szczeliniec. Tylko uważajcie na urwiska, mogą okazać się śmi3rtelną pułapką. Dla tak znakomitego kryminału znajdę honorowe miejsce na półce, zaraz obok mojej ulubionej serii autora!
Bardzo lubię książki Tomasza Duszyńskiego, a szczególnie jego kryminały. Staszka Ziętka z komedii kryminalnych kocham miłością nieodwzajemnioną, ale gdybym miała wybierać, zdecydowanie postawiłabym na te mocne, duszne, mroczne historie, które pochłaniają czytelnika bez reszty. I właśnie taka jest „Martwa Góra”! To kryminał pełen tajemnic z przeszłości i teraźniejszości, ludzkich historii, dramatów i sekretów, które przez lata czekały na odkrycie. Wszystko zaczyna się od wydarzeń z maja 1945 roku, kiedy w okolicach Dusznik-Zdroju rozbija się niemiecki samolot wojskowy. Tajemnica jego ładunku zostaje pogrzebana na ponad osiemdziesiąt lat. Kiedy ktoś próbuje poznać prawdę, ginie w tajemniczych okolicznościach, a przy jego ciele policja znajduje misternie złożone papierowe skrzydła. W tym samym czasie w Karłowie rekonwalescencję przechodzi inspektor Arek Zimny. Odpoczynek? Nic z tego! Zamiast spokoju są kolejne zwłoki, zagadkowe tropy i śledztwo, które coraz mocniej prowadzi w przeszłość. A kiedy z internetowych forów znika tajemniczy Gabriel, robi się jeszcze ciekawiej. Uwielbiam takie historie! Przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć, teraźniejszość pełna niewiadomych, kolejne elementy układanki i bohaterowie, których losy nie są nam obojętne. Tomasz Duszyński świetnie przeplata obie płaszczyzny czasowe, budując napięcie i stopniowo odsłaniając kolejne tajemnice. A tych naprawdę nie brakuje! Ogromnym atutem są dla mnie bohaterowie. Nieszablonowi, wyraziści, z charakterem. Polubiłam nie tylko Arka Zimnego, ale również prokuratorkę Justynę Kordek. I choć określenie „złośliwa i wredna” pasuje do niej jak ulał, to właśnie takie postacie sprawiają, że ma się ochotę spotkać je ponownie. Wielkie emocje, trudne historie i ludzie, którzy nie są papierowi – to zdecydowanie działa na korzyść tej opowieści. Ale jest jeszcze jeden bohater, którego nie sposób pominąć – Szczeliniec i całe otaczające go tereny Gór Stołowych. Autor tak sugestywnie oddaje klimat tego miejsca, że góry stają się czymś więcej niż tylko tłem wydarzeń. Są częścią tej historii, skrywają własne tajemnice i dodają jej niesamowitej atmosfery. Muszę też wspomnieć o pewnym słowie, które kompletnie mnie zaskoczyło. „Glamać”! Nie znałam go wcześniej, więc oczywiście nie mogłam przejść nad tym do porządku dziennego. Zaczęło się od poszukiwań w internecie, a potem poszłam o krok dalej – zaczęłam sprawdzać prawdziwe historie i legendy związane z tym regionem. I tak czytanie książki nieco mi się wydłużyło. Ale czy to źle? Absolutnie nie! Uwielbiam, kiedy książka wywołuje taką ciekawość, że po jej lekturze chcę dowiedzieć się jeszcze więcej. No i humor! Bo choć „Martwa Góra” jest mroczna, momentami naprawdę ciężka i pełna dramatycznych wydarzeń, nie brakuje w niej dialogów, które potrafią rozbawić. Uwielbiam takie absurdalne poczucie humoru. Świetnie przełamuje napięcie, dodaje historii charakteru i – mówiąc krótko – robi robotę! „Martwa Góra” ma wszystko, czego szukam w dobrym kryminale: tajemnica, mrok, emocje, nieoczywiści bohaterowie, historia, która sięga daleko w przeszłość, i miejsce, które samo w sobie ma niezwykłą opowieść do przekazania. A zakończenie? Zostawia człowieka z ogromną ochotą na więcej. Aż korci, żeby od razu sięgnąć po kolejne tomy! Tomasz Duszyński po raz kolejny udowodnił mi, że doskonale odnajduje się w mrocznych, wielowątkowych kryminałach.
