Wayward Pines. Szum


Blake Crouch

Wayward Pines. Szum

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Oprawa miękka
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Otwarte
34,90 26,18

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach…

Agent specjalny Ethan Burke przybywa do Wayward Pines w stanie Idaho w poszukiwaniu dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Tuż po tym, jak przekracza granice miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto. Burke traci pamięć. Nie wie, kim jest i gdzie się znajduje. Szybko jednak zauważa, że w miasteczku dzieją się dziwne rzeczy, a kontakt ze światem zewnętrznym jest niemożliwy. Ethan ma nowy cel: przetrwać.



„»Wayward Pines« jest kulminacją moich dwudziestoletnich starań, których celem było stworzenie czegoś, co wywołałoby we mnie podobne odczucia jak »Miasteczko Twin Peaks«, »Przystanek Alaska«, „Z Archiwum X” czy »Lost«”.

Blake Crouch

Przeczytaj, zanim obejrzysz serial telewizji FOX!

10-odcinkowy serial na podstawie trylogii „Wayward Pines" reżyseruje M. Night Shyamalan, autor kinowych hitów tj. „Szósty Zmysły” czy „Osada”. W rolę Ethana Burke’a wcieli się Matt Dillon – nominowany do Oskara za rolę w „Mieście Gniewu”, znany również, m.in. z filmów Francisa Forda Coppoli i Kevina Specey’a.


Materiały o książce

Bartosz Węglarczyk

Twin Peaks zmieniło nazwę na Wayward Pines. Czekałem na kogoś, który przytuli osamotnionych fanów przedziwnego serialu Lyncha. Agent Ethan Burke jest godnym następcą nie tylko Dale'a Coopera, ale także Foxa Muldera, bohatera „Z Archiwum X”.


Recenzja Rocka

Recenzje

Niesamowite Wayward Pines

85 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 75 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Ethan Burke jest agentem służb specjalnych Stanów Zjednoczonych. Ruszył z misją poszukiwania dwójki zaginionych agentów. Trop zaprowadził Ethana do małego miasteczka Wayward Pines, które już od pierwszej chwili stało się dla niego źródłem problemów. W jego auto wjechał tir, chwilę po tym, gdy przekroczył granicę miasta. W wyniku wypadku zginął jego znajomy, a sam Ethan trafił w ciężkim stanie do szpitala, a to dopiero początek kłopotów. Po wyjściu ze szpitala, nie miał przy sobie portfela, ani telefonu. Przeżycie w nieznanym miasteczku bez pieniędzy, dokumentów, czy też przyjaciół, dla każdego byłoby ciężkim wyzwaniem, a wyjątkowa nieprzychylność mieszkańców i szeryfa dodatkowo utrudniała sprawę. Z czasem wszystko zaczyna się coraz bardziej komplikować, a na pozór idealne Wayward Pines staje się śmiertelną pułapką. › rozwiń tekst...

Twin Peaks powraca!

81 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 74 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
„Wayward Pines. Szum" to powieść absolutnie fantastyczna w każdym calu. Blake Crouch w ponad trzystustronicowej książce zawarł wszystko, co najlepsze w mrocznych historiach i tajemniczych miasteczkach. Od samego początku, aż po ostatnie strony trzyma czytelnika w napięciu, nie pozwalając ani na chwilę znudzenia, nie wspominając już o tym, że ani przez moment nie można być niczego pewnym. Podczas lektury nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ponieważ autor tak sprytnie prowadził akcję, że w każdej chwili mogła zawrócić o sto osiemdziesiąt stopni i podążyć innym torem. Fragmenty, w których akcja działa się szybko, na przykład te podczas walk, opisane zostały za pomocą krótkich, czasami urwanych zdań. Z kolei powolnie ciągnące się sytuacje z zakończeniem nie do odgadnięcia, chociaż wciąż będące dynamicznymi, jak ucieczka, Crouch przedstawił w spowolnionym tempie. Czytając, wyobrażałam sobie akcję jak film pełen migających, krótkich scen przeplatanych stopklatkami, dzięki czemu mogę powiedzieć, że narracja w „Wayward Pines" jest na najwyższym poziomie. › rozwiń tekst...

Mroczne klimaty w „Wayward Pines”

81 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 81 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Ta książka zrobiła mi niezły szum w głowie. Ja takich rzeczy nie czytam. Ba! Ja takie tematy to nawet w filmach omijam szerokim łukiem. Nie mój klimat. Związki monogamiczne są fajne, ale „skok w bok" z „Wayward Pines" będę pamiętać na długo. Książka mnie zaskoczyła. Jej największą zaletą jest fakt, że aby zrozumieć zamysł autora trzeba przeczytać od pierwszej do ostatniej strony. W innym wypadku nie poskładacie wszystkich elementów w całość. Muszę jednak przyznać, że wszytsko jest spójne. Mimo całej abstrakcji ta książka jest dotkliwie realna. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...