Konto

Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem Monika Sobień-Górska
Książka

40,79 zł
59,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!
Darmowa dostawa od 399 zł
Do darmowej dostawy brakuje Ci 399,00 zł
Znak Ekstra
Dostawa za 0 zł dla
zamówień od 99 zł
Dołącz do Znak  Znak Ekstra

Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.

Darmowa dostawa Darmowa dostawa
od 99 zł
GLS
Dotyczy zamówień, które odbierasz od kuriera lub z punktów i automatów GLS. Szczegóły sprawdzisz w cenniku dla członków Znak EKSTRA.
Specjalne zniżki Specjalne zniżki
tylko dla klubowiczów
Jako członek Klubu zyskujesz dostęp do promocji zarezerwowanych tylko dla naszych stałych czytelników. To nie wszystko: nowości Grupy Wydawniczej Znak wysyłamy do Ciebie 10 dni przed premierą z ekstra rabatem tylko dla Klubowiczów.
Pakiet zakładek Pakiet zakładek
Art Ladies za 1 zł
Na powitanie dostajesz od nas kod rabatowy na zakup wyjątkowego zestawu zakładek za symboliczną złotówkę. To nasz prezent na start dla każdego klubowicza Znak EKSTRA.
Brak opłat za członkostwo Brak opłat za członkostwo
Dołączenie do klubu Znak EKSTRA nic nie kosztuje. Korzystasz ze wszystkich korzyści bez żadnych abonamentów czy ukrytych opłat.
PayPo Płacę później
Kup teraz, zapłać za 30 dni
Blik Płacę później
Kup teraz, zapłać za 30 dni
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: I
Liczba stron: 424
Format: 140x205
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej

Kup w zestawie

O książce Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem

Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia – książka o nowej duchowości

Czym jest współczesna duchowość i dlaczego tak wielu z nas zaczyna się nią interesować? Ta książka to osobista, reporterska opowieść o poszukiwaniu sensu w świecie zmęczenia, lęku i obietnic szybkiej zmiany życia.
Autorka przez rok sprawdzała na własnej skórze, co kryje się za popularnymi praktykami rozwoju duchowego: kręgami kobiet, ustawieniami hellingerowskimi, manifestacją, pracą z energią i internetowymi przewodnikami. Patrzy uważnie – bez kpin, ale i bez naiwności.

Co ta książka daje czytelnikowi

To lektura dla osób, które czują zmęczenie tradycyjną duchowością, nieufność wobec coachingu, a jednocześnie poszukują nadziei. Pokazuje różnicę między realnym wsparciem a manipulacją ubraną w język energii i wibracji.
Książka nie daje gotowych odpowiedzi ani prostych recept. Pomaga osiągnąć coś cenniejszego: świadomość, język do opisu własnych granic i odwagę do zadawania pytań.

O czym naprawdę jest Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia

To opowieść o głodzie sensu w czasach kryzysów psychicznych i społecznych. O nadziei, która potrafi ratować, i o tej, na której buduje się dochodowy biznes. O duchowości, która bywa pomocą – i takiej, która obiecuje, że zdejmie z nas całą odpowiedzialność.
Czasem magia dzieje się naprawdę. Pytanie tylko: dla kogo i za jaką cenę?


„Nie wierzę w cuda. Nie przekonują mnie szamani, coachowie, nauczyciele niedualności i influenserzy, którzy każą sobie płacić duże pieniądze za duchowe mądrości rodem z chińskich ciasteczek z wróżbą. Jednak książkę Moniki Sobień-Górskiej przeczytałam z fascynacją.
To podróż po świecie, gdzie traumy leczy się przez ustawianie w polu potencjału, w którym spocone dłonie tłumaczy się problemami z ojcem, a bogactwo lub zdrowie wystarczy wyafirmować. Autorka książki pozostaje sceptyczna, ale stara się zrozumieć potrzeby duchowe współczesnych Polaków – nie ocenia ich, nie wyśmiewa, ale pewne doświadczenia do dziś zostają dla niej niewytłumaczalne.” – MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA


Monika Sobień-Górska – pisarka, dziennikarka i scenarzystka. Autorka siedmiu książek non-fiction i jednej powieści sensacyjnej. Za scenariusz do filmu fabularnego Lęk otrzymała prestiżową Nagrodę Female Voice przyznawaną na festiwalu filmowym Mastercard Off Camera wybitnie uzdolnionym kobietom, które na co dzień aktywnie działają w polskiej branży filmowej. Od kilku lat jest stałą felietonistką magazynu „Zwierciadło”.
 

Opis przygotowany specjalnie dla Księgarni Znak. Szanujmy twórczą pracę — prosimy o niekopiowanie treści.

Galeria

Przeczytaj fragment

Booktrailer

Autorka opowiada o książce

Wywiady z autorką

Szczegółowe informacje na temat książki Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem

Wydawnictwo: Znak Literanova
EAN: 9788384272060
Autor: Monika Sobień-Górska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: I
Liczba stron: 424
Format: 140x205
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-04-22
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Podmiot odpowiedzialny: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Tadeusza Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
e-mail: [email protected]

Zainspiruj się podobnymi wyborami

Inni klienci wybierają również

Podobne do Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem

Inne książki Monika Sobień-Górska

Inne książki z kategorii Reportaż

Oceny i recenzje książki Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem

Średnia ocen:
8.16 /10
Liczba ocen:
90
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Anonim 29/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Po lekturze książki Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem autorstwa Monika Sobień-Górska mam poczucie, że to jedna z najbardziej szczerych i potrzebnych publikacji o współczesnej duchowości. Autorka zabiera mnie w osobistą, reporterską podróż przez świat terapii, wiary i rozwoju osobistego, obnażając zarówno jego potencjał, jak i ciemne strony. Najbardziej poruszyło mnie to, jak trafnie pokazuje mechanizm „sprzedaży nadziei” – od kursów manifestacji po duchowych przewodników z internetu. Widziałam w tej książce prawdziwe emocje, ale też niebezpieczne uproszczenia i manipulacje, które często ukrywają się pod hasłami rozwoju . To nie jest poradnik ani łatwa historia z happy endem. To raczej refleksyjny reportaż o tym, jak bardzo wszyscy potrzebujemy sensu i ukojenia – zwłaszcza w świecie lęku i wypalenia . Dla mnie to książka, która zostaje na długo i zmusza do zadawania trudnych, ale ważnych pytań.

Emma czy_tam_tam 13/06/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

 Rok. Ciężkiej koronkowej pracy. Research godny cierpliwego chemika. Wytrwałość i pokora. Zaglądanie wgłąb, nie tylko siebie, poszukiwanie sensu, z aptekarską precyzją, z wielu stron, a nie tylko powierzchownie. To niemal praca badawcza naukowca. Konsekwentne działania, które doprowadziły do powstania tego doskonałego współczesnego reportażu. Z którego dowiemy się na czym polegają ustawienia hellingerowskie(autorka wzięła udział w 53!!), kursy medytacyjne (perspektywa aż 6), warsztaty transformowania energii, kursy manifestacji, do tego liczne eventy, festiwale, warsztaty, kręgi kobiet. Setki godzin spędzone na lajwach, wystąpieniach i licznych osobistych spotkaniach. Prezentacja osób, takich jak: M. Gierszewska, K. Pingot, Ł. Jakóbiak. Autorka wsiąknęła w środowisko „pomagaczy, uzdrowicieli, duchowych przywódców, przedstawicieli New Age”, etc. Wie, o czym napisała tę trudną książkę, bo dotyczącą także Jej osobistej drogi. Stawia pytania: - co poczułam? - ⁠czy poczułam się lepiej? - ⁠czy warto było przebyć tę drogę? Czytelnik dostanie odpowiedzi. Pomoc czy iluzja? Praca z człowiekiem czy pomysł na dochodowy biznes? Poszukiwanie alternatyw w życiu. Jak wygląda rynek duchowości? To tylko niektóre zagadnienia tej przebogatej publikacji, którą bardzo polecam!

Czytadła i czekadełka 30/06/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to się stało, że w epoce sztucznej inteligencji, lotów w kosmos i zaawansowanej medycyny, tak masowo wróciliśmy do szukania ratunku w ezoterycznych rytuałach? Jeszcze jakiś czas temu byłabym przekonana, że czasy „ciemnoty” i bezkrytycznej wiary w przesądy mamy dawno za sobą. Książka Moniki Sobień-Górskiej „Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia” stała się dla mnie bolesną, ale niezwykle potrzebną lekcją pokory. Okazało się, że moja wiara w racjonalizm była tylko pobożnym życzeniem. Autorka wykonała tytaniczną pracę reporterską. Nie poprzestała na analizie trendów zza biurka – ona weszła w sam środek tego zjawiska. Przez dwanaście miesięcy poznawała świat nowej duchowości od podszewki. Brała udział w kręgach kobiet, poddawała się ceremoniom szamańskim, przyglądała się z bliska kontrowersyjnym ustawieniom hellingerowskim i kursom manifestacji. Dzięki tej niezwykłej determinacji, czytelnik otrzymuje coś więcej niż tylko relację – otrzymuje pełny wgląd w mechanizmy, które rządzą dzisiejszym „duchowym rynkiem”. Najbardziej uderzyło mnie, jak Sobień-Górska punktuje zjawisko „duchowości opakowanej jak towar”. Autorka bezbłędnie zauważa, że w świecie wypełnionym lękiem, chronicznym stresem i poczuciem wypalenia, staliśmy się łatwym łupem dla ludzi sprzedających nadzieję. Okazuje się, że nie trzeba mieć wykształcenia psychologicznego czy medycznego, by zostać „mentorem” czy „przewodnikiem”. Wystarczy charyzma, umiejętność budowania marki osobistej w social mediach i biegłość w posługiwaniu się językiem, którego im mniej rozumiemy, tym bardziej wydaje nam się „głęboki”. To przerażające, jak bardzo wiara, terapia i czysty biznes zlały się dziś w jedną, niemal nieodróżnialną całość. W książce autorka z wielką wnikliwością przygląda się tzw. „strefie cieni”. Z jednej strony rozumiem osoby, które szukają tam pomocy - często jest to dla nich jedyny język, za pomocą którego potrafią opisać własne cierpienie. Z drugiej jednak strony, reportaż ten pokazuje ciemną stronę medalu: manipulację udającą wsparcie. Zamiast wzięcia odpowiedzialności za własne życie, serwuje nam się obietnicę, że „Wszechświat za nas zdecyduje”, a nasze problemy znikną dzięki wyższym wibracjom czy odpowiednim rytuałom z solą i jajkami. Sobień-Górska nie wyśmiewa swoich rozmówców. Jej reportaż jest pełen empatii, ale też ogromnej czujności. To książka o głodzie sensu w czasach, w których tradycyjne struktury zawiodły. Autorka stawia bardzo niewygodne pytanie: kto tak naprawdę zyskuje na sprzedaży nadziei? I czy nasza potrzeba ukojenia nie sprawia, że stajemy się ślepi na oczywiste nadużycia? Dla mnie ta lektura była jak odkrywanie kart w grze, w której nie wiedziałam, że uczestniczę. Zrozumiałam, jak głęboko zakorzeniona jest w nas potrzeba magii i jak łatwo ją wykorzystać. „Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia” to pozycja, którą powinno się czytać z ołówkiem w ręku, notując sobie przestrogi przed zbyt łatwym zaufaniem internetowym „guru”. To jedna z tych książek, które nie tyle dają odpowiedzi, co zmuszają do zadawania bardzo trudnych pytań o naszą własną sprawczość w świecie pełnym pozornych cudów. Jeśli szukacie rzetelnej, odważnej i szalenie aktualnej literatury, która rozprawia się z mitami współczesności - po tę książkę sięgnąć warto.

Daria N-S 31/07/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Sam tytuł przyciąga i zaciekawia. Reportaż Moniki Sobień-Górskiej jest godny polecenia. Rozwiewa niektóre niewiadome, a zarazem stawia kolejne pytania. Nie narzuca swojego zdania tylko przeprowadza przez nową duchowość. Oparty został na poszukiwaniach, przemyśleniach i przeżyciach. Znajdziecie w nim mnóstwo historii różnych osób, z którymi rozmawiała autorka oraz głos psychologów i przewodników duchowych. Kręgi kobiet Ustawienia hellingerowskie Medytacje Manifestacje Radykalne wybaczenie Szamańskie ceremonie I inne. Jak cienka jest linia pomiędzy przewodnictwem, a manipulacją? Czy każdy z nas może być architektem własnego życia? Czy placebo to moc umysłu? Zdrowieje, bo w to wierzę? Może tak samo jest z magicznymi technikami? Pani Monika trzeźwym okiem podchodzi do tych tematów. W przystępny sposób je opisuje oraz przeżycia i emocje z nimi związane. Ukazuje jak wygląda nowa duchowość, do której ciągnie coraz więcej ludzi. Czytając miałam wrażenie, że niektórych efektów sama się nie spodziewała, ale spróbowała. Uważam, że jeśli coś nam nie odpowiada, nie pomaga, przez dłuższy czas, to dlaczego by nie spróbować czegoś innego, jeśli jest to w zgodzie z nami i możemy poczuć się dzięki temu lepiej? Szukając sensu, spokoju czy ulgi każdy z nas postawi sobie wcześniej czy później pewne pytania. Choćby o to co jest nie tak? Jaki jest wpływ środowiska, pracy czy domu na to jacy jesteśmy my i nasze emocje oraz jakie jest nasze postrzeganie świata i czym zostało ukształtowane? Może warto je zmienić by poczuć się lepiej? Zostawiam Wam cytat na koniec, a książkę gorąco polecam! Skłania do przemyśleń i wejrzenia w głąb siebie "Twoje problemy biorą się stąd, że nie wierzysz w siebie, nie kochasz siebie, dlatego pozwalasz się tak traktować."

Gosia 02/08/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem” Moniki Sobień-Górskiej to reportaż, który porusza temat niezwykle aktualny i jednocześnie bardzo delikatny. Żyjemy w świecie pełnym niepewności, presji i nieustannego pośpiechu, dlatego coraz więcej osób szuka ukojenia, odpowiedzi i poczucia sensu poza tradycyjnymi ścieżkami. Autorka postanowiła sprawdzić, co naprawdę kryje się za modą na współczesną duchowość, rozwój osobisty i obietnice błyskawicznej przemiany życia. Efektem tej podróży jest książka, która skłania do refleksji i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Przez rok Monika Sobień-Górska zanurza się w świecie kręgów kobiet, ceremonii szamańskich, ustawień hellingerowskich, kursów manifestacji oraz internetowych duchowych przewodników. Rozmawia zarówno z osobami, które budują wokół siebie wizerunek mentorów, jak i z ludźmi, którzy zaufali ich metodom w poszukiwaniu pomocy. To nie jest jednak opowieść nastawiona na sensację ani próba jednoznacznego oceniania. Autorka przede wszystkim obserwuje, zadaje pytania i pokazuje różne perspektywy, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych przemyśleń. Największym bohaterem tej książki wydaje się sam człowiek – zagubiony, zmęczony, szukający odpowiedzi i nadziei. Obok niego pojawiają się terapeuci, coachowie, uzdrowiciele, duchowi przewodnicy oraz osoby, które próbują odnaleźć ukojenie po trudnych doświadczeniach. To właśnie ich historie budują emocjonalną warstwę reportażu. Jedne wzruszają, inne budzą niepokój, a jeszcze inne prowokują do zadania sobie pytania, jak łatwo w chwili kryzysu uwierzyć komuś, kto obiecuje szybkie rozwiązanie wszystkich problemów. Choć książka opowiada o konkretnych ludziach i wydarzeniach, jej akcja nie jest zamknięta w jednym miejscu. Przenosimy się między gabinetami terapeutycznymi, salami warsztatowymi, miejscami organizacji duchowych ceremonii i przestrzenią internetową, która dziś stała się jednym z głównych kanałów sprzedaży nadziei. To współczesny świat – duże miasta, media społecznościowe i rzeczywistość, w której granica między autentycznym wsparciem a dobrze zaplanowanym biznesem bywa niezwykle cienka. Właśnie ta współczesność sprawia, że opisywane wydarzenia wydają się tak bliskie i prawdopodobne. Monika Sobień-Górska posługuje się językiem prostym, przystępnym i jednocześnie bardzo uważnym. Jej styl jest reporterski – oparty na faktach, rozmowach i obserwacjach – ale niepozbawiony wrażliwości. Nie moralizuje, nie narzuca własnych przekonań i nie próbuje przekonać czytelnika do jednej słusznej wizji świata. Zamiast tego zachęca do krytycznego myślenia, zadawania pytań i świadomego przyglądania się zjawiskom, które z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Podczas lektury towarzyszyło mi przede wszystkim zaciekawienie. Z każdą kolejną stroną chciałam dowiedzieć się więcej o mechanizmach działania współczesnej duchowości i o tym, dlaczego tak wielu ludzi odnajduje w niej nadzieję. Były momenty zaskoczenia, niedowierzania, ale również współczucia wobec osób, które z desperacji oddawały swoje zaufanie w nie zawsze odpowiednie ręce. To jedna z tych książek, które skłaniają do zatrzymania się i spojrzenia na pewne zjawiska z większym dystansem. Czytelnik może odczuwać całą gamę emocji – od empatii i wzruszenia, przez niepokój, aż po refleksję nad własnymi przekonaniami i potrzebą poszukiwania sensu. To przede wszystkim reportaż społeczny z elementami literatury faktu i publicystyki. Nie znajdziemy tutaj fikcyjnej fabuły ani literacko wykreowanych bohaterów, lecz autentyczne historie i doświadczenia, które pokazują złożoność współczesnego świata duchowości. Dzięki temu książka zyskuje na wiarygodności i pozostaje z czytelnikiem na długo po zakończeniu lektury. Szczególnie poleciłabym ją osobom zainteresowanym psychologią, rozwojem osobistym, współczesną duchowością oraz mechanizmami wpływu społecznego. To także wartościowa lektura dla tych, którzy lubią reportaże poruszające aktualne tematy i niebojące się zadawania trudnych pytań. „Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia. Między wiarą, terapią a biznesem” to mądra, odważna i niezwykle potrzebna książka. Nie daje prostych odpowiedzi, ale inspiruje do samodzielnego myślenia i uważniejszego przyglądania się temu, komu powierzamy swoje zaufanie. To lektura, która otwiera oczy, zachęca do refleksji i pokazuje, że poszukiwanie sensu jest czymś naturalnym, jednak warto robić to świadomie. Zdecydowanie polecam ją wszystkim, którzy cenią reportaże skłaniające do dyskusji i pozostawiające po sobie więcej pytań niż gotowych odpowiedzi.

Płatek Martyna 19/07/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

"[...] człowiek, który nie zaznał miłości w dzieciństwie, jest jak wysuszona gąbka." Ten reportaż skłania do przeogromnej refleksji. Czytając książkę czytelnik przeżywa tak ogromne emocje, że czasami musi się zatrzymać na kilka wdechów. Duchowość, która ostatnimi czasy jest poszukiwana w internecie, na forach, w kręgach kobiet, afirmacji. Kościół, który był ostoją daje wiele znaków zapytania, gdzie zaczynasz szukać czegoś ponad to, ponad to co ofiaruje kościół. Szukasz ukojenia, odpowiedzi, przynależności. Chcesz być wysłuchana. Pierwsza połowa książki pokazała mi, jak wiele osób chce tylko i AŻ być wysłuchanym, nie oczekuje rad. Tylko chce powiedzieć co leży jemu na sercu, bo nie ma wsparcia w najbliższych. Dlatego powstały Kręgi Kobiet, to tam większość z nas się udaje, to tam mówimy swoje żale, zostajemy wysłuchani bez krytyki. Często z bardzo dużym obciążeniem dla słuchacza, bo co ma zrobić osoba, która słyszy, że mąż ją poniża, a rodzina mówi zostań. Ja zostałam, taki jest nasz los. Czy nie kreujemy nieszczęścia? Zostań, bo tak mówi kościoł "na dobre i na złe", ale jakim kosztem? Duga połowa pokazał mi, jak chcemy zdjąć z naszych barków ciężar niezgody z bliskimi, jak potrzebujemy wybaczenia albo zrozumienia od nich. I to nam ciąży przez całe nasze życie. Próbujemy medytacji, słuchamy coachów duchowych, którzy mówią "bądź tu i teraz", "pozwól sobie na złość". Ukojenie między wiarą, terapią a biznesem - słowa trafione w samo sedno. Bo gdzie jest ta granica? Z roku na rok przybywa duchowych coachów, a to znaczy tylko jedno. Są oni potrzebni, ale czy to pomoże? Ustawienia hellingerowskie stają się coraz bardziej popularne, ale najgorsze w nich jest to ,że nie ma żadnych badań naukowych, a ich nauka wiąże się częstym braniem udziałów w traumach, aby móc zrozumieć jak one działają. Czyli nie ma dobrego sposobu nauki dla osoby prowadzącej. A zaskakujące jest to jak wiele osób korzysta z tego, chcą uleczyć swoje traumy.

Z tego samego wydawnictwa

Dołącz do Znak EKSTRA
i oszczędzaj na dostawie!

Jak dołączyć? To proste:

  1. Załóż konto w naszej księgarni
  2. Zapisz się do newslettera
  3. Korzystaj z przywilejów od razu!

Twoje korzyści:

  • Darmowa dostawa od 99 zł z GLS
  • Specjalne zniżki tylko dla klubowiczów
  • Pakiet zakładek Art Ladies za 1 zł
  • Brak opłat za uczestnictwo
Kobieta z telefonem