Książka bez sensu


Alfie Deyes

Książka bez sensu

Oprawa miękka
Wydawnictwo: Insignis
29,99 22,49

Do koszyka
oszczędzasz: 7,50

Zamów teraz,
wyślemy w poniedziałek.

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
49,89 28,46
Do koszyka
oszczędzasz: 21,43
+ =
Cena pakietu:
59,89 40,43
Do koszyka
oszczędzasz: 19,46
+ =
Cena pakietu:
59,89 40,43
Do koszyka
oszczędzasz: 19,46
+ =
Cena pakietu:
79,89 52,43
Do koszyka
oszczędzasz: 27,46
1/4

Dołącz do kreatywnych rozrywek Alfiego!

Rozpoczęta przez Alfiego Deyesa - dokończona przez Ciebie!

Dzieło niezwykle popularnego - subskrybowanego aż przez 3,7 miliona użytkowników - angielskiego vlogera Alfiego Deyesa. Na swoim kanale YouTube - Pointless Blog - Deyes zamieszcza zabawne wideorelacje z codziennego życia.

Książka jest zaproszeniem Alfiego, by dołączyć do jego kreatywnych rozrywek. Poobserwuj z tą książką ludzi. Weź ją ze sobą na randkę. Poproś nieznajomego o rysunek. Sprawdź, na ile schodów wejdziesz, zanim spadnie ci z głowy. Alfie rozpoczął tę książkę, ale z pewnością dokończysz ją ty!

Alfie Deyes (ur. w 1993) – angielski vlogger, YouTuber, autor bloga, vloga i gier. Do tej pory wydał dwie książki. W 2015 r. Deyes znalazł się na liście najbardziej wpływowych ludzi w Wielkiej Brytanii – kategoria nowe media (Debrett's 500).

„Dziennik bez sensu” jest połączeniem dziennika i activity book. Niektórzy, ze względu na założony koncept, porównują go do książki Keri Smith, „Zniszcz ten dziennik”. Książka Deyesa jest zintegrowana z mediami społecznościowymi i zawiera darmową aplikację do ściągnięcia. Autor proponuje nam przeróżne formy rozrywki, m.in. rysowane selfie czy też wypełnienie pustej strony według własnej inwencji, dostęp do niepublikowanych nigdzie indziej materiałów i gier.

Materiały o książce


Alfie o swojej książce

Pointless Blog na Facebooku


Subskrybuj PointlessBlog

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...