Sto dni po ślubie


Emily Giffin

Sto dni po ślubie

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Oprawa miękka
Liczba stron: 376
Wydawnictwo: Otwarte
› zajrzyj do środka...
36,90 27,68

Do koszyka
oszczędzasz: 9,22

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
81,80 54,61
Do koszyka
oszczędzasz: 27,19
+ =
Cena pakietu:
69,80 47,41
Do koszyka
oszczędzasz: 22,39
+ =
Cena pakietu:
71,80 38,14
Do koszyka
oszczędzasz: 33,66
+ =
Cena pakietu:
73,80 49,81
Do koszyka
oszczędzasz: 23,99
+ =
Cena pakietu:
59,80 41,41
Do koszyka
oszczędzasz: 18,39
+ =
Cena pakietu:
69,80 37,54
Do koszyka
oszczędzasz: 32,26
+ =
Cena pakietu:
71,80 48,67
Do koszyka
oszczędzasz: 23,13
1/7

Co, jeśli kochamy więcej niż raz?

Ślub bierze się z miłości i z wiary we wspólną przyszłość z ukochanym mężczyzną.
A jeśli to za mało?
A jeśli kochamy więcej niż raz?

Sto dni po ślubie Ellen spotyka Leo, swoją dawną wielką miłość. Ożywają uczucia ukryte głęboko w sercu. I budzą się wątpliwości – czy podjęła dobrą decyzję? Czy jej mąż Andy jest tym jedynym, z którym pragnie spędzić resztę życia? Czy małżeństwo z nim jest spełnieniem jej marzeń?


„Powtarzam sobie, że nie zrobiłam nic złego. Że to wszystko przecież wina Leo.
Nie oddzwonię. Jednak już po chwili czuję, że powoli zaczynam się łamać. Może lepiej oddzwonić i mieć to z głowy? Lepsze to niż godzinami zastanawiać się, o co chodzi. Poza tym jeśli nie oddzwonię, on może pomyśleć, że się boję albo przejmuję, czyli że mi zależy, a to nieprawda. Nie zależy mi ani trochę. Po prostu zadzwonię. Upijam długi łyk wina. Wszystko, o czym w tej chwili marzę, to zadzwonić do Leo i mieć tę sprawę raz na zawsze z głowy”.

Recenzje

Decyzja na miłość

34 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 32 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Zastanawialiście się kiedyś, na czy polegał komercyjny sukces „Psalmu dla Ciebie" Piotrka Rubika? Piosenka porywała serca i długo rozbrzmiewała w rozgłośniach. Myślę, że kluczem do tego fenomenu jest zawarta w niej afirmacja tej „drugiej" miłości, następującej najczęściej po pierwszej romantycznej, która zwykle bywa niespełniona. Najprawdopodobniej ten nieco patetycznie brzmiący utwór odpowiedział na wspólną potrzebę umniejszenia roli sentymentalnych powrotów do spraw i relacji młodości, które często zamknięte, ale nie na klucz, pozostawiały ślad w sercu. Tej piosenki nie słyszała bohaterka powieści Emily Giffin „Sto dni po ślubie" przekonana, że jak „każda kobieta rozumie różnicę pomiędzy tym, kogo poślubiła, a tym, który jej się wymknął". › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...