Barbara Hulanicki. Ważne jest tylko jutro - Judyta Fibiger | okładka
Znak literanova

Barbara Hulanicki. Ważne jest tylko jutro Judyta Fibiger

Oprawa twarda z autografem
EAN: 0220000000111
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Znak literanova
Format: 160x200mm
Cena katalogowa: 44,90 zł

44,90 zł

Produkt niedostępny

Opis

Edycja limitowana z autografem Barbary Hulanicki! 

>

Pierwsza w Polsce rozmowa z Barbarą Hulanicki, kobietą, która odmieniła oblicze mody.

IKONA STYLU

REWOLUCJONISTKA MODY

MATKA CHRZESTNA FAST FASHION



W latach 60. zawładnęła swingującym Londynem. Stworzyła kultową markę Biba. Wylansowała tanią modę i rozpoznawalny styl Biba look, który wciąż inspiruje.

W jej butiku pierwsze kroki w świecie mody stawiała m.in. młodziutka Anna Wintour, przyszła redaktorka amerykańskiego „Vogue’a”. W londyńskiej Bibie bywali i ubierali się Twiggy, Rolling Stonesi, David Bowie, Freddie Mercury czy Brigitte Bardot. Nic dziwnego, przecież był to najpiękniejszy sklep świata.

Jak to się stało, że córka polskiego dyplomaty, chrześniaczka Rydza-Śmigłego, dziewczyna z dobrego domu stała się wielką buntowniczką w świecie mody?
W rozmowie z Judytą Fibiger Barbara odsłania kulisy swojej kariery i fascynującej podróży przez życie.


Barbaro, jesteś inspiracją.

Kate Moss



Zawsze była o jeden krok do przodu przed innymi. Jest dla mnie ikoną stylu.

Twiggy



Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Modna Biba

2019-02-06
Barbara Hulanicki. Ważne jest tylko jutro to zapis rozmów Judyty Fibiger z nieco zapomnianą już kreatorką mody polskiego pochodzenia. W latach 60tych XIX wieku Hulanicki była u szczytu zawodowej popularności, jej projekty budziły sensację, kolekcje w mgnieniu oka znikały ze sklepów, a Biba- jej modowe dziecko- szybko stała się kultową marką. Projektowane przez nią ubrania nosiły nie tylko zafascynowane nową modą młode Brytyjki, ale i takie sławy jak choćby aktorka Brigitte Bardot, czy lider Rolling Stone Mick Jagger. Obfitość fotografii i szkiców modowych projektów znakomicie uzupełnia słowo pisane i przenosi czytelnika w świat zwariowanej mody lat 60tych. Niezwykła opowieść o wizjonerskiej kobiecie podążającej za swoją pasją.

Uzależniona od mody

2019-02-05
Judyta Fibiger, reżyserka, scenarzysta i pisarka, dobrze rozumie modę, co udowodniła już kilka lat temu jako twórczyni filmu dokumentalnego „Political Dress". Początkiem maja ukazała się jej książka „Barbara Hulanicki. Ważne jest tylko jutro", w której umieszczony został zapis rozmów autorki z prawdziwą rewolucjonistką mody, Barbarą Hulanicki, która pomimo olbrzymiej światowej sławy w Polsce wciąż pozostaje nieznana. Projektantka urodziła się w Warszawie, ale dzieciństwo spędziła w Palestynie, a stamtąd przeniosła się do Anglii. To właśnie tam, w latach 60. stworzyła kultową markę Biba i stała się modowym autorytetem dla gwiazd muzyki i filmu, modelek, a przede wszystkim dla tysięcy młodych kobiet.

W rozmowie z Fibiger, Hulanicki ujawniła wiele szczegółów ze swojego życia zawodowego i prywatnego. Portret jej rodziny składa się z mozaiki intrygujących postaci uwikłanych w niezwykłe, ale też często trudne wydarzenia. Jaka jest dziś ta wyjątkowa kobieta? Mając na koncie tak wiele sukcesów mogłaby stać się wyniosłą gwiazdą, tymczasem ona pozostaje dowcipną, pełną młodzieńczej ekspresji kobietą. Nadal tworzy i odnosi sukcesy. Jej pozytywny stosunek do świata wyraźnie wyczuwa się w książce.

Rozmowa Judyty Fibiger z Barbarą Hulanicki jest pełna barwnych historii i wspomnień z okresu, kiedy rodziła się street fashion. Do Biby, najpopularniejszego butiku tamtych czasów, przychodzili m.in. Rolling Stonesi, księżniczka Anna, Twiggy, David Bowie, Freddie Mercury i Brigitte Bardot. Niemal wszystko, co stworzyła Hulanicki stało się kultowe - logo, styl nawiązujący do art deco, zapierające dech wnętrza sklepu Big Biba, wyrazisty makijaż i oczywiście ubrania. To właśnie Barbarze Hulanicki świat zawdzięcza charakterystyczny styl w modzie, tzw. Biba look, z którego do dziś czerpią kobiety. Mało kto wie, że to nasza rodaczka wylansowała modę na mini, wysokie, obcisłe kozaki zakładane do krótkich spódnic i sukienek, kolorowe szminki oraz sztuczne rzęsy. Bunt wobec stonowanej, powojennej estetyki okazał się tym, czego potrzebowały kobiety. Miłość do projektowania połączona z niestrudzonym wysiłkiem, pasją, i talentem musiała zostać dostrzeżona. To, co oferowała Hulanicki było innowacyjne, a do tego piękne. Dlatego styl Biby jest ponadczasowy.

Jednak nie tylko fenomen Biby zachęca do poznania Barbary Hulanicki. Bezdyskusyjnym walorem tej pozycji jest jej wspaniała estetyka. Wydana w nietypowym formacie, na kredowym papierze, uzupełniona licznymi ilustracjami książka przypomina piękny album, który po prostu chce się trzymać w rękach. Serdecznie zapraszam do lektury.

Zawsze warto marzyć...

2019-02-05
W odległej już przeszłości wieszcz marzył by książki trafiły pod strzechy.
Zawsze warto marzyć, bo marzenia się spełniają. Obecnie rynek wydawniczy oferuje pokaźną podaż różnorodnych produktów w postaci książek.
Owocem demokracji jest wolność słowa, także pisanego. Czasem chciałoby się powiedzieć, niestety... Na szczęście wśród setek tytułów można wyłowić prawdziwą perłę.
W maju ukazała się taka perła. To książka Judyty Fibiger o Barbarze Hulanicki.
Eleganckie, oryginalne wydanie zachęca do wzięcia do ręki. Dopracowany każdy szczegół- kolorystyka, grafika okładki, fotografie, rodzaj czcionki, skład tekstu.
Nie mogło być inaczej, bowiem książka poświęcona jest wybitnej osobowości, artystce, genialnej projektantce mody, wielkiej kobiecie, Polce- Barbarze Hulanicki napisana przez równie wybitną pisarkę, scenarzystkę i producentkę, Judytę Fibiger. Taka rozmowa była możliwa dzięki przyjacielskim relacjom autorki z bohaterką, pozwoliła na odkrycie wielu niedostępnych dla innych, zakamarków życia Barbary.
Judyta podjęła się niezwykle ważnego, ale i niełatwego zadania.
Barbara Hulanicki należy do wciąż wąskiego grona Polek, które zrobiły światową karierę- odniosła niekwestionowany sukces na modowym rynku.Jako nastolatka doświadczyła traumatycznych przeżyć, które z pewnością odcisnęły swoje piętno i wpłynęły na jej dalsze życie.
Przykre jest to, że Barbara stała się przy okazji promocji książki przedmiotem wszechobecnej nienawiści i ataków.
To niskie nieuprawnione zarazem.
Barbara, to wyjątkowa osoba o niezwykłym talencie.
Jedną z miar jej fenomenu było stworzenie Biby - awangardowej w latach 60-tych firmy, która zmieniła oblicze londyńskiej ulicy.
Wprowadziła nowe fasony, nową kolorystykę. Stworzyła nowoczesny totallook. Zmieniła ulice Londynu, z pewnością nie tylko zewnętrznie. Moda to świadek przekazu każdej i każdego z nas, jeden ze sposobów komunikowania światu o tym, kim jesteśmy.
Barbara wpłynęła bez wątpienia także na mentalności, sposobu bycia, stylu życia wielu...
Dodała pewności siebie kobietom i wzmocniła je wewnętrznie.
Kreacje Biby były nie tylko interesujące, energetyczne, z feelingiem, ale i dostępne...
To ważny atut Biby - firmy dla wielu, nie tylko dla wybranych. Noszenie tych ubrań czyniło kobiety wyjątkowymi.
Barbara to kobieta odważna, pewna siebie, światowego formatu dama uznana przez wielu znanych i wielkich.
Wciąż zachwyca, emanuje pomysłami, kreatywnością i otwartością na nowe wyzwania.
Zapoznanie się z taką bohaterką i zachęcenie do nawiązania i podtrzymywania tej znajomości, przedstawianie jej osiągnięć i sukcesów, uchylenie kart życia, pokazanierelacji, zainteresowań i wartości stanowiło przedmiot niezwykłej rozmowy Judyty Fibiger z bohaterką, amerykańskiej rozmowy prowadzonej w różnych okolicznościach, sytuacjach i miejscach. Mądrej rozmowy...
Do rzadkości należy, by pisarz z taką zręcznością, kulturą i atencją prezentował swojego bohatera. Judycie się to udało. Gratulacje.
Barbara to kobieta prawdziwa, nie plastikowa z dużym dystansem do siebie, poczuciem humoru, z ogromnymi pokładami wrażliwości. Stylowa, piękna, o dziewczęcej sylwetce. Niezwykle silna. Ta siła pozwoliła jej i pokonać wiele tragicznych zdarzeń jakie napotkała na drodze życia. Przez lata uskrzydlała ją miłość - kochającego i kochanego męża - wielkiego patrioty, który zginął tragicznie.
Barbara jest osobą wierzącą, mówi o tym otwarcie bez zbędnego zakłopotania.
To prawdziwy geniusz.
Jest przykładem kobiety dojrzałej, która z niczego nie rezygnuje. Jest wciąż ciekawą życia i świata. Nie zastyga w przeszłości, bo „ważne jest tylko jutro". Te słowa, które wypowiedziała w trakcie rozmowy z Judytą stanowią jej motto i są warte implementacji. Spotkanie z Barbarą może być dla nas lekcją życia.
Zachęcam Państwa do spotkania z tą niezwykłą kobietą w zaciszu własnych domów, do spotkania z damą, która zrewolucjonizowała oblicze mody.
Zapewniam, że to spotkanie może także zmienić oblicze wielu z nas, zainspirować do podejmowania nowych wyzwań, do nowego otwarcia. To książka na każdy czas.
Judyto- dziękuję za stworzenie nam takiej możliwości!

Polski akcent w historii mody

2019-02-04
Zanim przejdę do moich wrażeń po lekturze, zacznę znowu od wydania. Moją uwagę przykuły czaszki wkomponowane w kwiaty i zastanawiałam się, w jaki sposób będzie to nawiązywać do treści. Moje zadowolenie osiągnęło szczyt, kiedy dostałam książkę w swoje ręce. Usztywniona oprawa, dzięki której książka się nie niszczy, ale przez to, że nie jest typowo twarda, czyta się ją bardzo wygodnie. Do tego mnóstwo klimatycznych zdjęć i ilustracji, wyraźne oddzielenie rozdziałów i idealna czcionka.

A przechodząc już do sedna: nazwisko Barbary Hulanicki nigdy nawet nie obiło mi się o uszy. Oczywiście przed lekturą pogrzebałam trochę w internetach, ale przyznaję, że ciężko było mi przebrnąć przez pierwszy rozdział, bo Judyta Fibiger zaczyna wywiad z Barbarą tak jakby od środka historii. Dla laika takiego jak ja było to trochę męczące, kiedy nie za bardzo zna się kontekst, jednak później wszystko wskakuje na odpowiedni tor i nawet osoba "niewtajemniczona" może zatopić się w lekturze.

Bo Barbara Hulanicki jest bez wątpienia postacią barwną i inspirującą. Jej losy od początku były dość burzliwe: wojenna zawierucha zawiodła ją do Jerozolimy, gdzie jej ojciec pracował początkowo jako konsul generalny i tam też zginął z rąk zamachowców. Rodzina Barbary przeniosła się wówczas do Londynu, a tam dziewczyna wychowywała się pod okiem zasadniczej, ugruntowanej w wiktoriańskich obyczajach i zasadach ciotki. Wrodzony hart ducha i potrzeba niezależności zawiodły ją do szkoły plastycznej, w której nie tylko szlifowała talent, ale również zaczęła się interesować modą.

Rozmowa Judyty Fibiger i Barbary Hulanicki w zdecydowanej większości skupia się na Bibie - sklepie tworzonym z pasją, posiadającym duszę i niepowtarzalny klimat, który był powojennym fenomenem. Barbara opowiada o swoistej rewolucji, której dała początek. Barbara Hulanicki zerwała z konwenansami i stworzyła w Londynie miejsce, które służyło nie tylko zakupom, ale stało się także miejscem spotkań i ośrodkiem życia kulturalnego, w którym gościły takie gwiazdy, jak choćby David Bowie, czy The Rolling Stones. Zaangażowanie, a przede wszystkim wręcz wizjonerstwo Barbary są imponujące.

Czytając o rozwoju Biby i śledząc proces przemiany sklepu odzieżowego w ogromny gmach umożliwiający również zrobienie zakupów do domu, nabycie elementów wyposażenia, zjedzenie posiłku w restauracji oraz posiadający miejsce zabaw dla dzieci, kiedy ich rodzice robią zakupy, kojarzyło mi się to ze współczesnymi galeriami handlowymi. Niby tak, ale podstawowa różnica jest taka, że wszystkie współczesne tego typu przybytki są niemal takie same. Te same marki w sklepach, podobny układ architektoniczny, design i niemal identyczna oferta handlowa. Miarą sukcesu Biby byli przede wszystkim ludzie. Nie tylko klienci, którzy wciąż i wciąż wracali w mury sklepu, ale również jego pracownicy, dostawcy i sprzedawcy. Nie są to tylko piękne słowa rzucane przez starszą obecnie panią, która z sentymentem wspomina lata swojej świetności. Wystarczy prześledzić historię upadku Biby, aby zobaczyć, że stawianie wyłącznie na ilość, a nie jakość jest zgubne.

A co do starszej pani. Barbara Hulanicki ma obecnie 81 lat (!!!) i ani myśli o emeryturze. Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób projektantka pokazuje, że jeśli ma się cel, pomysł i chęci, to wiek staje się tylko cyferką. Dzięki ponad pięćdziesięcioletniemu doświadczeniu Barbary w branży modowej, wywiad Judyty Fibiger nie był tylko paplaniną o najnowszych trendach i śledzeniu ich zmian na przestrzeni lat. Przybliżył on przede wszystkim sylwetkę ambitnej, kreatywnej i zawziętej kobiety, która nie poddała się nawet po utracie dzieła swojego życia. Rzuca też (przynajmniej dla mnie) nieco inne spojrzenie na świat mody. Okazuje się, że moda to nie tylko ubrania, a po trosze również filozofia życia, a podążanie za trendami to nic złego, jeśli ma się odrobinę zdrowego rozsądku i kreatywności.

Świat Barbary Hulanicki był i nadal jest pełen interesujących ludzi i miejsc, ciągłych zmian i dążenia do samorealizacji. Jeśli o książce Judyty Fibiger przestanie się myśleć tylko w kategoriach modowych, staje się ona opowieścią o niezwykle barwnej i charyzmatycznej postaci, jaką niewątpliwie jest Barbara. Na luźne popołudnie polecam jak najbardziej, zwłaszcza, że dzięki wygodnemu formatowi czyta się tę książkę błyskawicznie.

 

Rewolucjonistka mody

2019-02-04
Barbara Hulanicki jest znana miłośnikom mody. Stała się ikoną stylu drugiej połowy XX wieku. Niestety, życie jest pełne niespodzianek i nigdy nie wiemy, co przyniesie nam los.
Tak było w przypadku Barbary. Wydawać by się mogło, że wszystko jest na dobrej drodze, aż tu nagle nastąpił nieprzewidywalny zwrot akcji i plany oraz marzenia legły w gruzach.
Książka jest napisana w formie wywiadu, którego udzieliła projektantka w czasie, gdy mieszkała na stałe w Stanach Zjednoczonych.
Z rozrzewnieniem wspominała okres dzieciństwa i na każdym kroku podkreślała polskie pochodzenie.
Ze wspomnień wyłania się postać wrażliwej, ale bardzo dzielnej kobiety, która napotkała na swojej drodze różne przeciwności losu.
Pani Hulanicki urodziła się w Polsce tuż przed wybuchem II wojny światowej. Jej ojciec był dyplomatą i zginął z rąk zamachowców. Córka nie poznała prawdy o mordercy ojca, a myśl ta prześladowała ją przez całe życie. Po śmierci głowy rodziny Barbara wraz z matką i siostrą przeprowadziły się do Anglii, gdzie opieki nad nimi podjęła się apodyktyczna ciotka.
Kariera Barbary rozpoczęła się w momencie wygrania konkursu na strój plażowy. Jako absolwentka Akademii Sztuk Pięknych zgłosiła dwie prace, z czego jedną pod przymusem ze strony ciotki. Wygrała praca, o istnieniu której krewna nie miała pojęcia.
W 1963 roku Barbara wraz z mężem S. Fitz - Simonem stworzyli firmę odzieżową BIBA, która oferowała modne i niedrogie ubrania i dodatki. Podstawowe elementy tamtych strojów są do dziś inspiracją dla wielu osób pracujących w świecie mody.
Sklep Biba był niezwykle popularny, robiły w nim zakupy takie postacie jak Mia Farrow czy Brigitte Bardot. Niestety, upadek biznesu był równie spektakularny jak początek kariery. W połowie lat siedemdziesiątych kontrolę nad budynkiem przejęła firma deweloperska, co doprowadziło do zniknięcia marki Biba. Barbara Hulanicki jeszcze przez kilkanaście lat zajmowała się modą, projektując m.in. ubranka dla dzieci. Następnie przeniosła się do Miami na Florydzie, gdzie pracowała jako projektantka wnętrz i artykułów wyposażenia.
Postać Barbary Hulanicki może być przykładem na to, że nie można się poddawać, choćby życie rzucało nam nie wiadomo jakie kłody pod nogi oraz że warto walczyć o lepsze jutro dla siebie i swoich bliskich.
Ta książka jest jedną z lepszych biografii jakie ostatnio czytałam.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.