Czas tęsknoty Adrian Grzegorzewski Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Między Słowami |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 416 |
| Format: | 144x205 |
| Rok wydania: | 2014 |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Podobne do Czas tęsknoty
O książce Czas tęsknoty
Historia, która na długo pozostaje w pamięci Jest upalne lato 1939 r. Młody warszawiak Piotr Ochocki przyjeżdża do Bedryczan, małej wioski na Kresach, żeby poznać rodzinne strony swojej matki. Ale nie będą to zwykłe beztroskie wakacje. Znad obu granic nadciąga widmo wojny - nawet w malutkich Bedryczanach, gdzie wszyscy się znają, narasta wrogość miedzy sąsiadami: Polakami i Ukraińcami. Piotr wie, że zapuszczanie się na ukraińską stronę wsi naraża go na wielkie niebezpieczeństwo. A jednak to wszystko przestaje mieć znaczenie w dniu, kiedy po raz pierwszy spotyka piękną Ukrainkę Swietę. Już wie, że teraz nic nie będzie takie samo, wszelkie zakazy przestają się liczyć… Ale co się wydarzy, kiedy rozdzieli ich wojna? Czy czas tęsknoty się skończy?Szczegółowe informacje na temat książki Czas tęsknoty
| Wydawnictwo: | Między Słowami |
| EAN: | 9788324025268 |
| Autor: | Adrian Grzegorzewski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 416 |
| Format: | 144x205 |
| Rok wydania: | 2014 |
| Data premiery: | 2014-03-17 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inni klienci wybierają również
Oceny i recenzje książki Czas tęsknoty
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Złociste zboże dojrzewa w pełnym słońcu, szumiąc delikatnie przy każdym podmuchu wiatru. Rozedrgane, gorące powietrze nadaje rzeczywistości inny wymiar. Ludzie w skupieniu pracują przy żniwach. Polacy, Ukraińcy - sąsiedzi zza miedzy. Już pachnie deszczem, a widmo nadchodzącej burzy wisi nad Polską. W sercach jeszcze tli się nadzieja, że zawierucha nie dosięgnie Kresów. Ciszę zakłóca jedynie jednostajne bzyczenie much i głuchy odgłos sierpów tnących zboże. Upalne lato 1939 roku powoli dobiega końca.
Powieść "Czas tęsknoty" A. Grzegorzewskiego, debiutującego polskiego pisarza, który mieszka i pracuje w Londynie, jest chyba najnowszą pozycją (premiera książki - 20 marca 2014 r.) o stosunkach polsko-ukraińskich w latach 1939-1943. Zdarzenia opisane w powieści rozgrywają się w Bedryczanach, fikcyjnej wiosce koło Drohobycza, na Kresach Wschodnich, a potem przenoszą się na Zachód do Szkocji, Francji i Wielkiej Brytanii. Główny bohater, Piotr Ochocki przyjeżdża w sierpniu 1939r. do Bedryczan na zaproszenie przyjaciółki jego matki, pani Kosieckiej. Planuje poznać rodzinne strony matki i "wpada po uszy w sam środek waśni pomiędzy Polakami i Ukraińcami". Polacy "górują nad Ukraińcami na Kresach kulturą i zamożnością". Ukraińcy przewidują nadchodzącą wojnę, pragną wywalczyć wolną od Polaków Ukrainę, czystą etnicznie. Piotr poznaje Swietę, piękną Ukrainkę, której ojciec jest OUN-owcem, zakochuje się w niej po uszy z wzajemnością. Nie rozumie, że takie kontakty to dla niego śmiertelne niebezpieczeństwo.
Jeszcze tylko kilka listów do doręczenia i listonosz Ciechon będzie mógł usiąść nad talerzem pysznego barszczu ukraińskiego, przyrządzonego przez żonę. Ostatnim punktem jego dzisiejszej trasy są Bedryczany.Wysłużony rower niesie go w dół wzgórza, wprost do wioski, gdzie sady uginają się od ciężaru owoców, łany zbóż mienią się dojrzałymi w słońcu kłosami, a ludzie pracują w pocie czoła. Pani Maria pochyla się nad rabatką w ogródku, którego zazdroszczą jej sąsiadki, stawia świeże kwiaty pod kapliczką z białym krzyżem. Za chwilę, po krótkich przekomarzaniach, poczęstuje spragnionego listonosza szklanką mleka.
Książka Adriana Grzegorzewskiego to książka o tęsknocie, strachu, miłości, cierpieniu, ale również o czasie. Akcja rozgrywa się w czasie wojny, gdzie ujście z życiem niekiedy staje się cudem, a spotkanie z ukochaną osobą marzeniem. Bohaterowie żyją w ciągłym strachu i cierpieniu. Tęsknią i czekają. Ta książka idealnie wpisuje się w klimat jaki teraz panuje pomiędzy Ukrainą i Polską. Pozwala spojrzeć na wszystko z boku i skłania do refleksji. Czas tęsknoty to nie tylko romans dwóch postaci o różnych narodowościach, które ich rozdzieliły, to także powieść o tym co w życiu ważne, o co należy walczyć. Książka uświadamia nam, ile musieli poświęcić polscy żołnierze i uzmysławiają nam, czym jest prawdziwy patriotyzm, a przy tym uczy nas historii.
Jest rok 1939, wojna wisi w powietrzu. Piotr Ochocki, młody warszawiak, pewnego lata postanawia odwiedzić swoje rodzinne strony udając się do polsko-ukraińskiej wioski Bedryczyn. Nie spodziewa się, że ta podróż całkowicie odmieni jego życie. Zakochuje się w pięknej Swiecie, jednak ich miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę. Czy zakazane uczucie Polaka i Ukrainki przetrwa w wojennej rzeczywistości?
Bedryczany, nieistniejąca, wymyślona przez autora miejscowość, wzorowana na Rychcicach,gdzie urodziła się jego matka, położonych na północ od Drohobycza, jedna z wielu wiosekna kresach, której historia jakże jednak jest prawdziwa. To tam zaczyna się opowieść o wielkiejmiłości wplątanej w historię II Wojny Światowej.
Nostalgiczna okładka „Czasu tęsknoty" była jednym z czynników, dla których zdecydowałam się na kupno debiutanckiej powieści Adriana Grzegorzewskiego. Długo musiała odleżeć na półce, ale dzięki temu ochota na lekturę nie malała, a wręcz narastała, aż wreszcie poczułam, że to jest ten najlepszy moment.
Zdecydowanie nie jestem fanką książek, które mają cokolwiek związanego z historią. Być może po 7 godzinach historii tygodniowo mam jej dość? Może i to jest powód, dlaczego do tej książki podeszłam sceptycznie. Na całe szczęście nie żałuję jej przeczytania.
Zdecydowanie nie jestem fanką książek, które mają cokolwiek związanego z historią. Być może po 7 godzinach historii tygodniowo mam jej dość? Może i to jest powód, dlaczego do tej książki podeszłam sceptycznie. Na całe szczęście nie żałuję jej przeczytania.
Nostalgiczna okładka „Czasu tęsknoty" była jednym z czynników, dla których zdecydowałam się na kupno debiutanckiej powieści Adriana Grzegorzewskiego. Długo musiała odleżeć na półce, ale dzięki temu ochota na lekturę nie malała, a wręcz narastała, aż wreszcie poczułam, że to jest ten najlepszy moment.