Ulica świętego Ducha i inne historie


Paweł Huelle

Ulica świętego Ducha i inne historie

Oprawa twarda
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2016
› zajrzyj do środka...
36,90 23,98

Do koszyka
oszczędzasz: 12,92

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
106,80 65,93
Do koszyka
oszczędzasz: 40,87
+ =
Cena pakietu:
66,80 32,96
Do koszyka
oszczędzasz: 33,84
+ =
Cena pakietu:
106,80 65,99
Do koszyka
oszczędzasz: 40,81
1/3

Długo oczekiwane wznowienie!

Co przytrafiło się Hansowi Castorpowi w trakcie pobytu na studiach w Gdańsku? Dlaczego gospodyni w mieszkaniu wynajmowanym przez Eliasa Canettiego wieczorami zamieniała się w psa? Wreszcie, czy William Faulkner byłby w stanie napisać współczesny bestseller?

W Ulicy Świętego Ducha i innych historiach Paweł Huelle odsłania swoje drugie oblicze. Okazuje się nie tylko wyśmienitym pisarzem, ale i wnikliwym, pełnym erudycji czytelnikiem. Wielbicielem literatury, któremu nie wystarcza to, co znajduje na kartach książek i w biografiach pisarzy. Czyta więc między wierszami, tropi niezapisane fakty, podróżuje śladami bohaterów, zastanawia się, co by było, gdyby…, zaciera granicę między prawdą a fikcją.

„Zwyczajne mieszkanie typowej wdowy okazuje się więc miejscem pełnym mrocznych namiętności i dewiacji. Niczym w teorii Freuda – prawda ukrywa się pod powierzchnią, w zakamarkach. Aż strach pomyśleć, co z takiej sceny zrobiłby Kafka, Genet czy Sartre. Lecz nie Canetti. Tok jego opowieści jest rzeczowy, zaledwie w kilku miejscach ironiczny, zupełnie nieepatujący czytelnika”.

Haidgasse, rok 1927



Paweł Huelle jest zakochanym w Gdańsku i Hrabalu pisarzem, scenarzystą i dramaturgiem, autorem m.in. słynnego Weisera Dawidka, Mercedesa-Benza czy Opowieści chłodnego morza. Świat, który już dawno przeminął, w jego utworach nabiera niezwykłego blasku. Tętni życiem, uwodzi i hipnotyzuje.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...