Powrót niedoskonały


Marcin Bruczkowski

Powrót niedoskonały

Oprawa miękka
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Znak literanova
› zajrzyj do środka...
32,90 21,06

Do koszyka
oszczędzasz: 11,84

Zamów teraz,
wyślemy w poniedziałek.

Koszt dostawy + więcej

Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część I i II
+ =
Cena pakietu:
77,80 48,00
Do koszyka
oszczędzasz: 29,80
+ =
Cena pakietu:
67,80 31,56
Do koszyka
oszczędzasz: 36,24
+ =
Cena pakietu:
69,80 34,06
Do koszyka
oszczędzasz: 35,74
1/3

Nowa powieść autora bestsellerowej "Bezsenności w Tokio"

Kiedy Robert Brakat postanowił wrócić do Polski po osiemnastu latach w Azji, nie wiedział, że:
- spotka pod warszawskim mostem bezdomnego, japońskiego biznesmena
- otrzyma w prezencie pięć drabin malarskich
- odpadną mu w czasie jazdy wszystkie cztery koła (na raz!)
- dostanie pracę w schronie atomowym
- zazna uniesień sercowych na kominie
- wróci do Japonii i zamieszka pod mostem w Tokio
- znowu wróci do kraju, ale zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażał...

Powroty są często trudne, a zawsze inne, niż oczekiwaliśmy. Robert – obcy na własnym podwórku – próbuje zaprzyjaźnić się ze współczesną Polską, jednak wciąż prześladują go duchy Japonii i... PRLu. Czy istnieje jeszcze miejsce, które będzie mógł nazwać domem?

Recenzje

Obcy we własnym kraju

31 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 29 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Z czym kojarzy się przeciętnemu Polakowi przeciętny Japończyk?
Gdyby przeprowadzić sondę uliczną na ten temat, to najprawdopodobniej powstałby obraz człowieka żywiącego się tylko sushi, w przerwach popijającego sake, mieszkającego w hotelu kapsułkowym, jeżdżącego autem nafaszerowanym najnowocześniejszą elektroniką, zaczytującego się w powieściach Haruki Murakamiego. I to by było na tyle. Tymczasem osoby, którym zdarzyło się mieszkać tam przez dłuższy czas, zżymają się słysząc te stereotypy, w których, jak to w stereotypach, nie ma zbyt dużo prawdy. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...