Atlas: Doppelganger


Dominika Słowik

Atlas: Doppelganger

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Znak
› zajrzyj do środka...
34,90 22,68

Do koszyka
oszczędzasz: 12,22

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
89,80 55,62
Do koszyka
oszczędzasz: 34,18
+ =
Cena pakietu:
72,80 45,42
Do koszyka
oszczędzasz: 27,38
+ =
Cena pakietu:
79,80 49,62
Do koszyka
oszczędzasz: 30,18
1/3

Oko, które bacznie obserwuje hipnotyczną rzeczywistość

Transowy, mocny, znakomity debiut, w którym to, co pospolite, brudne, tandetne na naszych oczach przeobraża się w metafizyczne i fantastyczne. W szarym blokowisku Śląska czasów transformacji odradza się Macondo i zarazem Ulica Krokodyli. Zdegradowany świat podwórek i magicznych labiryntów klatek schodowych opisany jest ostro, sugestywnie – tak dobrze znanym autorce językiem blokowego kosmosu.
Przez swoje bogactwo i wielość perspektyw powieść ta może być interpretowana na wiele sposobów. Tylko od nas zależy, który z nich wybierzemy.

Doppelganger. Oko, które bacznie obserwuje hipnotyczną rzeczywistość. Ucho, które wsłuchuje się w pulsujący rytm miejskich legend. Ręka, która kreśli opowieść jak nikt przed nią.

Materiały o książce

Paweł Huelle

Cóż może być porywającego w postsocjalistycznych blokowiskach? Pomiędzy którymi – na czarnych hałdach – zjeżdżają na tornistrach dzieciaki? Nic – zdawałoby się – zgoła nic. Pospolitość skrzecząca do bólu, banalizm obserwacji socjologicznych, typowość do zdechu. Dominika Słowik wyczarowuje z tego – siłą swojego talentu – epikę niezwykłą, pełną czystej magii, urody, niezwykłości. Od wielu lat czekaliśmy na taki debiut.

Karolina Sulej, Wysokie Obcasy

Debiutantka Dominika Słowik jest ode mnie młodsza o trzy lata, myślę jednak, że jej opowieść jest nasza wspólna – dzieci drugiej połowy lat 80., które dorastały w psychodelicznym krajobrazie polskiej transformacji, kiedy na świątecznym stole obok wódki królowała cola, dresiarze zakochiwali się w wielbicielkach solarium z pasemkami jak droga szybkiego ruchu, w spożywczaku wypatrywało się czipsów, a w maju śledziło defilady dziewcząt w komunijnych sukienkach, drepczące wśród szarości bloków. Tak – wpadam w pretensjonalny ton, bo Dominice udało się opisać obrazy, przedmioty, odkopać słowa, które moim zdaniem budują mitologię lat 90. To takie moje magdalenki.

Sylwia Chutnik, Wysokie Obcasy

Bardzo smaczne.

Zdzisław Pietrasik, Polityka

Książka – objawienie! I książka do czytania.

Michał Chaciński, Tygodnik Kulturalny TVP Kultura

Wygląda na to, żeśmy się w tej książce zakochali.

Jacek Wakar, Dwójka Polskie Radio

Nieprawdopodobny jest język tej opowieści.

Leszek Bugajski, Newsweek

Debiutująca autorka bawi się tworzona przez siebie opowieścią, a czytelnikowi nie przeszkadza to, że pod koniec narratorka gubi się w labiryncie fabuły i nie za bardzo wie, jaką puentą zamknąć rozpędzona przez siebie opowieść. Radość opowiadania i manifestacja wyzwolonej wyobraźni. Na dyscyplinę przyjdzie czas.

Recenzje

Z dystansem o dzieciństwie

38 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 32 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Dzieciństwo dla każdego jest powodem do nostalgicznych rozmyślań, ale nie każdy ma do niego tyle dystansu, by obnażyć też jego okrutne strony. Słowik ma nie tylko dystans, ale też wybitną umiejętność dosadnego opisywania własnych wspomnień, które pokrywają się z doświadczeniami wielu z nas. › rozwiń tekst...

Broni się sama

39 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 38 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Może porównania do Schulza i Marqueza rzeczywiście nie są zbyt trafne, ale po co porównywać Słowik do kogoś, skoro ona sama by się obroniła swoją książką. Dzieciństwo arkadyjskie, choć niepozbawione przykrych spostrzeżeń. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...